Halucynacje po stymulatach/euforiantach

Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 60 Strona 1 z 6
Rejestracja: 2011
  • 162 / / 0


Witam nie widziałem nigdzie takiego wątku a mianowicie mieliście może jakieś śmieszne fazy kiedyś po amfetaminach? Po 6-APB po MDxx lub po ciągach na czymś innym?

Ja po 6-APB mam totalnie inne myślenie. Mam zwidy typu ludzie za oknem latają czają się nie wiem na co hah.
Zawsze po takich psychodelicznie działających dragach na zjezdzie mam ogromne źrenice i takie dziwne rozglądanie się jakbym się bał plus gdy się rozjaśnia z rana to wydaje mi się że do domu wpada zielone jasne światło :D lub w ciemnych pomieszczeniach widzę myszy , czarne koty i pająki czasem. :wall:

Ostatnio po MDAI z jakimś dodatkiem 2(coś tam z dopalaczy w uk) z moją laską gadaliśmy o tych ludziach w szafie czy za oknem lub nawet o tych pod drzwiami podsłuchujących jakby naprawde istnieli było to fajne przeżycie, przez chwile poczułem się jakbym był z psychiatryka haha.
Rejestracja: 2010
  • 1425 / 12 / 0


Nie bój nic, ja ostatnio po M1, 3mmc, MDPV i bóg wie jakiej ilości kanna miałem w nocy taki zapierdol, aż pomyślałem że vendorowi się trochę ważki/innego kolorowego dziadostwa sypnęło. Kto to widział - świecące owady robiące wzorki szlakiem swojego lotu, pewnie tylko zespół serotoninowy %-D Po APB/MDxx pływanie obrazu i lekkie OEV'y są normalnym zjawiskiem, smugi lepsze niż po benzie :D

"Niektórzy twierdzą, że MDMA uratowało im życie". Żyjemy w epoce renesansu psychodelików

Rozmowa z Maciejem Lorencem, autorem książki "Czy psychodeliki uratują świat?", który na potrzeby swojej publikacji przeprowadził szereg rozmów z neuronaukowcami, zajmującymi się tą grupą substancji w swojej pracy.
Rejestracja: 2006
  • 3534 / 18 / 0


bizzon92 pisze:
Witam nie widziałem nigdzie takiego wątku a mianowicie mieliście może jakieś śmieszne fazy kiedyś po amfetaminach? Po 6-APB po MDxx lub po ciągach na czymś innym?

Ja po 6-APB mam totalnie inne myślenie. Mam zwidy typu ludzie za oknem latają czają się nie wiem na co hah.
Zawsze po takich psychodelicznie działających dragach na zjezdzie mam ogromne źrenice i takie dziwne rozglądanie się jakbym się bał plus gdy się rozjaśnia z rana to wydaje mi się że do domu wpada zielone jasne światło :D lub w ciemnych pomieszczeniach widzę myszy , czarne koty i pająki czasem. :wall:

Ostatnio po MDAI z jakimś dodatkiem 2(coś tam z dopalaczy w uk) z moją laską gadaliśmy o tych ludziach w szafie czy za oknem lub nawet o tych pod drzwiami podsłuchujących jakby naprawde istnieli było to fajne przeżycie, przez chwile poczułem się jakbym był z psychiatryka haha.
muszę cię zmartwić, kiedyś byłem w ciągu na stymulantach i nei spałem jakieś 2 tygodnie. Zacząłem słyszeć głosy, w chacie miałem pełno kamer i cały czas jeździła za mną policja. Okazało się że mam schizofrenię która często uaktywnia się po stymulantach
Rejestracja: 2011
  • 162 / / 0


WildMonkey pisze:
Ostatnio po MDAI z jakimś dodatkiem 2(coś tam z dopalaczy w uk) z moją laską gadaliśmy o tych ludziach w szafie czy za oknem lub nawet o tych pod drzwiami podsłuchujących jakby naprawde istnieli było to fajne przeżycie, przez chwile poczułem się jakbym był z psychiatryka haha.
muszę cię zmartwić, kiedyś byłem w ciągu na stymulantach i nei spałem jakieś 2 tygodnie. Zacząłem słyszeć głosy, w chacie miałem pełno kamer i cały czas jeździła za mną policja. Okazało się że mam schizofrenię która często uaktywnia się po stymulantach[/quote]
Nie no az tak zle nie jest ze mna hehe poza lekkimi schizami bez cpania kiedy jestem sam w pokoju albo kiblu w nocy (schizy typu ktos za mna stoi)

Ogolnie to powiem ze lubie te schizy ostatnio dalem mojej lasce troche proszku i na zjezdzie rano powiedzialem jej ze dalem jej po to zeby zobaczyla jak to jest na schizach hhahaha widzielismy : myszy , ludzi czajacych sie niczym komandosi za oknem i moj neon niebieski z komputera pokazal jej jak faluje i zyje nasz pokoj.

Bylo smiesznie na drugi dzien powiedziala ze juz nigdy mnie nie bedzie denerwowac jak bede mial zjazd lub zwidy lub oba heh
Pozdro

PS
Przepraszam ze nie uzywam Polskich znakow ale nie mam w domu neta i uzywam lapka w apple store i za huja nie wiem jak zmienic jezyk klawiatury :/ poprawie bledy jak bede mial neta.
Rejestracja: 2013
  • 54 / / 0


Samych zwidów w czasie działania stymulantu/empatogenna doświadczyłem jedynie po dopaleniu dużego skręta po MDMA. Co ciekawe, wszyscy którzy brali wtedy kryształy i dopalili juicy mieli te same haluny. Nie były przepotężne, ale jakieś lekkie i średnie oev'y, jeszcze mocniejsze światła i kolory. Trzeba też dodać, że ilość kryształów wszamaliśmy dość sporą, ładując trzy razy duże dawki w ciągu nocy. Jedynym mocniejszym efektem wizualnym, było to, że wszyscy widzieliśmy rękę ziomka jak na rentgenie, kiedy przekładał ją przez znak drogowy. Co do innych oev'ów po prostu wszystko ładnie płynęło do góry i falowało, kolory były znacznie bardziej radioaktywne niż przed jointem i światła miały większe poświaty.

Często jakieś zwidy pojawiały się po dopalaniu na zjeździe. Takie rzeczy zdarzały się jedynie po długich ciągach, w których mieszałem parę substancji. Raz po nocy w klubie, którą zaczęliśmy od katarzynki, a skończyliśmy na władku i 3 mmc, poszliśmy do mnie na chatę na after i dalej robiliśmy 3 mmc. Kiedy doszła 16 i torba się skończyła, pojechaliśmy szybko po najmocniejsze palto jakie mieliśmy (nie skun, ale po prostu mocny temat), i zawinęliśmy z ziomkiem bata z połówki. Spaliliśmy go w dwóch ( o tym zaraz ;-) ) i czekając na innego przyjaciela, a patrząc na jeziorko w parku, obaj mieliśmy bardzo ładne oev'y na wodzie. Nic specjalnego, bo sama woda falowała od wiatru, a my siedzieliśmy w cieniu. Konar drzewa przedemną może minimalnie się wyginał, lekko przypominał różne rzeczy, ale to już był raczej rodzaj niedopowiedzenia. Ogólnie i na wodzie, jak i w tym konarze widziałem jakiegoś szamana (oev'y naprawdę były niewyraźne i słabiutkie, ale w głowie uznałem, że to dziad).
Z tym wiąże się też śmieszną sytuacje, jedna laska, która była z nami w klubie, wzięła macha jointa i spytała "co z wami jest ?". Ja popatrzyłem na ziomka, i odpowiedziałem, że jest spoko, że w sumie się skułem i dobrze się czuje, on uśmiecha się, i odpowiada to samo. Gawędzimy sobie, i zupełnie zapominamy o tym co powiedziała. Z skręta wzięła jedynie macha i potem nic nie mówiła i nie chciała palić. Kiedy skończyliśmy juicy, poszliśmy nad jeziorko, a ona zaczęła rozmawiać przez telefon i... nagle znikła. Od tego czasu, mówimy, że to palto od diabła, bo faktycznie jest bardzo mocne.
Ogólnie to była najmocniejsza akcja z wizualami po stymulantach. Często z tym ziomkiem, kiedy siedzimy u niego po akcji, bawimy sie takimi oeva'mi po paleniu, ale raczej to dopowiedzenie niż faktyczny halun. Wydaje mi się, że to też sprawa HPPD, i takie akcje, jest po prostu mocno zwiększają. Ja to ogólnie mam raczej mało wizuali nawet na psychodeli.
Rejestracja: 2010
  • 322 / 1 / 0


Te zwidy to bardziej psychozy niż halucynacje :) chociaż mi kiedyś empatogen (ach co to było, 5-API chyba, ale głowy nie dam) dał przepiękny, hiperpastelowy wschód słońca, wpatrywałem się w chmury jakbym się tryptamin nażarł. Nie wiem, może to przypadek że akurat byłem pod wpływem, ale tak pięknego nieba nigdy wcześniej i nigdy później nie widziałem.
Rejestracja: 2013
Użytkownik nieaktywny
  • 24 / / 0


Ja staram sie takie rzeczy brac smiechem- to jest ogolnie doves metoda u mnie na problemy/depresje jesienne etc. - I kiedy znowu doprowadzam swa banie do stanu halu., glownie sluchowych, zmieniam nastawienie krotka smiechawa do samego siebie. Metoda juz perfekcyjnie opanowana, w zasadzie z boku moze to wyglada jakbym zagadywal Sam do Siebie, wiec nie wiem teraz co lepsze juz :D ale tak na powaznie to zadaje sobie pytanie, no coz to co sie znowu ujebalo, odpowiadam smiechem i bez zmuly, zajme sie czyms, na spadek nastroju tylko niemam takiego samozachowawczego patentu, plusza narazie pije, luz mam juz z tym.

Poprawiłem ortografię, interpunkcję i ogólny wygląd posta. Następnym razem pisz poprawniej, bo wlepię warna - Berig
Rejestracja: 2010
  • 38 / / 0


Także miałem ostre OEV'y po stymulantach pojawiły się z racji raczej braku snu 60 h to jednak sporo. Przypominały te po psychodelikach.
Rejestracja: 2013
Użytkownik nieaktywny
  • 24 / / 0


freshu pisze:
Także miałem ostre OEV'y po stymulantach pojawiły się z racji raczej braku snu 60 h to jednak sporo. Przypominały te po psychodelikach.
Mysle ze w ogólelwia czesc halucynacji bardziej ma zrodlo w przemeczeniu niz samym stymulantem, czasem jak sie staram cpac zdrowo, pilnowac posilkow wody i witamin po kilku nockach pod pradem mialem pozytywny afterglow i blogo-lenia, choc... to.... pewnie.... otoczenie....

Poprawiłem ortografię. Piszesz nieczytelnie i niezrozumiale. Zgodnie z obietnicą wystawiam warna na zachętę do czytania słownika - Berig
Rejestracja: 2013
  • 54 / / 0


Nie nazwałbym tych zwidów psychozami, bo zupełnie nie miały takiego charakteru. Były raczej przyjemne. W ogóle, darmowy oev czy cev na zejściu jest dla mnie spoko :-p Kiedy dłużej o tym myślałem, jestem już niemal pewien, że hppd po prostu się nasiliło z powodu zmęczenia/braku snu i spalenia mocnego batona.

Przypomniała mi się jeszcze jedna akcja; kiedy byłem w jednym klubie w berlinie i drugi dzień leciałem na MDMA (to było już bodajże ponad 24h zabawy), wspomagając się haszem i koką, wyszedłem z tłumu zapalić papierosa w ustronnym miejscu. Siedziała tam moja znajoma, z którą przyjechałem. Zaczęliśmy gadać i palić jointa, kiedy go spaliliśmy chciałem odpalić papierosa... ale nie mogłem, bo dosłownie falował mi przed oczami. W ciągu paru sekund efekty ustąpiły, ale nadal minimalnie wszystko falowało. Trudno to z czymś porównać, ale jak już porównałbym to z małą/średnią dawką mahometa (myślę, że 20-25mg). Postanowiłem, wtedy, że koniec zabawy, zamówiłem taxi i wróciłem do hostelu. W taxi też miałem jakieś lekkie efekty wizualne (po chwili patrzenia, rzecz minimalnie zmieniała położenie). Sprawa raczej niegroźna, przyjemna, wręcz na tyle subtelna, że kompletnie o niej zapomniałem. Różnica polega na tym, że wtedy siedząc na ławce miałem znacznie mocniejsze oevy w jednym miejscu (dodam też znacznie ciemniejszym), a w czasie tego klubowego wyjścia po prostu cały świat leciutko falował. W hostelu wypiłem dużo wody, spaliłem z 3 packi, wziąłem prysznic po którym te wizuale kompletnie znikły i zamówiłem pizze. Kiedy z wielkim trudem ją wszamałem, poczekałem na znajomych, spaliłem z nimi jeszcze batona i zamknąłem się w pokoju, żeby spać :zzz:
Posty: 60 Strona 1 z 6
Wróć do „Minimalizacja szkód i prewencja efektów ubocznych”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 0 gości