- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Jeśli miks bez sensu to na ile przed zjedzeniem grzybów odstawić wyżej wymienione substancje?
Mix jest dobry z memantyna. Pamietalem wszystko z tripa gdzie to u mnie problem od ilości bodźców.
DXM do grzyba jest spoko ale zdecydowanie męcząca faza z tym że za duzo bralem. Sam DXM moze też zmniejszyć działanie przez podobne dzialanie do ssri ale nie chce w blad wprowadzic wiec reki nie dam sobie uciąć za to.
Ashwaghanda pewnie jakos wplynie ale nie wiem czy znacząco bo sam słabo ją czuje a z grzybem nie bylo dla mnie różnicy.
Cbd zostaw w razie gorszego samopoczucia bo samo w sobie ma przeciwpsychotyczne właściwości. Mozesz cbd z ashwa miec jako taki uspokajacz jakby krzywo sie wkrecalo.
Nie mieszalbym tego wszystkiego razem jesli nie sprawdzales osobnych miksów.
Memantyna potrafi bardzo podkręcić i ulatwic wpadniecie w psychoze a do tego dlugo dziala.
Ja bralem 2,5g lemontek + 100mg memantyny. Z tym że rano w wolny dzien memantyna i pozniej dopiero po południu fungi.
Memantyna to specyficzny lek i czasem ta sama dawka innym razem nie wywola fajnych efektow bo sama w sobie jest dość męcząca w wyzszych dawkach 60mg+.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
13 października 2025twdmgc pisze: Jakiś czas temu miałem miks alko+mj+grzyby+mj i było za grubo... Piękne czerwcowe popłudnie, bylem już po chyba dwóch browarkach i jakimś joincie, siedzialem na kwadracie i zarzuciłem sobie grzybki. Po ok 40 minutach załadowały się jak złoto i pierwsze 20-30 min cieszyłem się bombą. Wyszedłem sobie na balkon (wysoki budynek i fajny widok na miasto) i obserwowałem sobie jak życie się toczy, przy okazji wbijając sobie bongo. Nie piłem już browarków, miałem pyszny soczek i smaczne świeże owoce (gotowe miksy z mango, pomarańczą i chyba ananasem pokrojone w kostke xD). Planowałem iść na spacer, ale jakoś wciaż czułem, że bomba musi się dobrze załadować i dopiero jak ją ogarnę to wyjdę (zazwyczaj ok godzinę po załadowaniu grzybów chce mi się srać, więc wolałem to załatwić w chacie xD). Tak sobie myśląc co jakiś czas nabijałem bongo (w ciągu niespełna 2h wyjarałem jakoś ok 1,5g). W międzyczasie miałem plątanine myśli, w zasadzie bardziej nieogar - wodospad dziwnych słów połączonych z surrealistycznymi wyobrażeniami w głowie. W pewnym momencie poczułem, że to ten moment żeby niebawem wyruszać! Niestety organizm zdecydowal inaczej i miałem grube rzygańsko. Naturalnie bomba znacząco zeszła, a jak już się całkowicie ogarnąłem , to już mi sie nie chciało nigdzie wychodzić. W zasadzie pierwszy raz od dawna nie zarzucałem po grzybach emki. Jednak jak na moje to po prostu przejarałem to wszystko i stąd wyrzut grzybów z organizmu... Nastepnym razem na pewno będę starał się ograniczyć jaranie, a i nad hippieflipem bardziej się zastanowie;-)
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków
Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi
Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.
