Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Doceniam inne psychodeliki, ale to czego nie dały/nie są w stanie dać(?) mi one to np. efekt : piskliwy głosik postaci z kreskówki jest TYM SAMYM co kamienica w środku miasta, i luksus cielesny.
Tryptaminy/fenyloetyloaminy to nauka przypominania sobie za pomocą podkreślenia z podbiciem, a dysocjanty to nauka postrzegania niezmąconego emocjami. Kanna łączą cechy jednych z drugimi.
DXM umożliwia eskapizm do wnętrza mrocznej cieplarni obudowanej wygodnym, szczelnym, nieczułym kokonem. Osłona z izolacji chroni przed atakiem nachalnych zapachów, obrazów, dźwięków, i dotknięć które próbują włamać się-przedrzeć bandycko przez nadczułą (w stanie nie-dysocjacji) barierę. Po DXM mięsa już nic nie chłoszcze, ani nie pieści więc można spoglądać na świat trzeźwiejszym okiem.
Żadna myśl ani położenie/wyobrażenie położenia nie boli, bo stajesz się bezcielesnym bytem uwolnionym spod jarzma mięsa, i dyktatury pulsującej krwi. To była zawsze dla mnie - osoby ociemniałej, i pomieszanej od natłoku bodźców/emocji egzotyka, i ważna lekcja.
Na koniec dodam, że żaden z wypróbowanych narkołyków nie dał mi takiego komfortu fizycznego (rozkosz bycia jedwabno-wodnym tworem) jak DXM. Fene./trypt. potrafią być pod tym względem w najlepszym wypadku neutralne, zazwyczaj jednak kończy się na odczuwaniu siebie jako źle zszytego, i poparzonego.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.