DOM

Homologi, izomery i pochodne dimetoksyamfetaminy.
Więcej informacji: DOx w Narkopedii [H]yperreala, TMA w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 102 Strona 1 z 11

DOM

Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
  • 6 / / 0

DOM (a.k.a. STP - Serenity, Tranquility, Peace)
[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
http://pl.wikipedia.org/wiki/2,5-Dimeto ... amfetamina
Rozdział o DOM w Phenetylamines I Have Known and Loved

Ostatnio probowalem jakies 7 mg DOM.
Co by tu duzo gadac substancja rewelacyjna.
Działa bardzo długo , zjedzony karton we wtorek o 15 w srode o 23 jeszcze substancja dzialala, nawet benzodiazepiny ( 10 mg clonazepamu [nie mam tolerancji] ) nie dalo rady co znaczy ze jest to bardzo stymulujaca substancja ale nie czuc tego bardzo gdyz cala uwaga skupia sie na psychodelicznych efektach
Ocena 10/10
Nie chce wiedziec co by sie dzialo gdybym zjadl 10 mg :)
Ostatnio zmieniony 25 lutego 2012 przez surveilled, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: wydzielono z wątku zbiorczego; dodano strukturę, nazwę systematyczną i link do Wikipedii

 

Rejestracja: 2009
  • 576 / 44 / 0

Pierwsze podejscia zaczynalbym od 4-5 max i najwyzej powoli zwiekszal.
ja po kilku probach uznaje ze 12mg to pomylona decyzja z najwiekszym badtripem i w sumie fizycznym wykonczeniem rownoczeniez, dawka 6-7 to moje optimum.

Co do samego materialu to na pewno najbardziej psychodeliczne dox ale, w chuj ciezkie nadal fizycznie, za bardzo meczace bezsenoscia jak pozostale itdNie ma co sie rozwodzic w zachwycie moim zdaniem
Ostatnio zmieniony 25 listopada 2009 przez baltazargabka, łącznie zmieniany 1 raz.

"Rozpuszczają ego". Coraz więcej badań potwierdza, że narkotyki mogą leczyć [RAPORT]

Być może już wkrótce lekarze dostaną nowe przełomowe leki dla chorych na depresję, zespół stresu pourazowego oraz dla uzależnionych, którzy starają się zerwać z nałogiem. Będą to zakazane dzisiaj na całym świecie psychodeliki.

Narkotyki w magazynie przy ul. Sycowskiej. Jest akt oskarżenia

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu 27 kwietnia skierowała do Sądu Okręgowego w Poznaniu akt oskarżenia przeciwko członkom zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wewnątrzwspólnotowym nabywaniem z Hiszpanii do Polski znacznej ilości marihuany.

 

jon

Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 1211 / 11 / 0

stp jest zajebiste! brawo dr. shlugin

 

Rejestracja: 2009
  • 1877 / 16 / 0

Jakbym mial porownywac STP z 2C-E to moglbym duzo podobienstw w moim przypadku odnalezc , wizuale sa na bardzo podobnym poziomie a jesli chodzi o kolory to praktycznie po STP mam takie same jak po 2C-E gdzie przewaza u mnie barwa niebieska ale to nie wazne , ogolnie na wyzej stawiam STP za to co robi z głową , zadna fenetylamina nie powoduje u mnie takiego "mindfucku"
Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 857 / 1 / 0

DOM

Zjadlem z kumplem na glowe ok 6-7mg. Opisuje przezycia odosnie siebie i jego.
Zero bodyloadu. Zjedlismy w sobote ok godziny 10 rano a wchodzilo b. powoli gdzies do godziny 12 po poludniu ma sie rozumiec. Pierwsze efekty przypominaly takie fizi mizi, niewiadomo co. Praktycznie caly trip w plenerze pod sloneczkiem i chmurką. Lekkie pobudzenie, dosyc ciezko sie chodzilo (tereny gorzyste). Wizuale podobne do tych kwasowych. Drzewa i chmury wyczynialy zajebiste przedstawienia a pola obsiane rzepakami i pszenicami rozciagaly sie w nieskonczonosc. Wszystko bylo oblane sloncem, co tez barwy byly troche wyblakle. Umysl dosyc przejzysty choc sporo zamotany. Rozmowa kleila sie dobrze. Siedzielismy i lezelismy w lesie/polance do ok 18 pozniej nastapila rozlaka poniewaz kumpel szedl na 18stki swoich kuzynek. Ja dorwalem innego kumpla, ktory siedzi w temacie wiec nie musialem sie z niczym kryc. Teraz 18stkowy kumpel. Przepil wszystkich obecnych i odporwadzil ich do domow. Mowil, ze wodka w ogole nie smakowala i pil ja jak wode. Dopiero jak substancja zchodzila powoli odczuwal dzialanie alkoholu. Mowilem mu, zeby nieprzesadzal, jednak na 18 ciezko dokonac takiego wyczynu. Ja natomiast polazlem na piechote pare miejscowosci dalej na dni tejze miejscowosci. Kiedy zrobilo sie juz mrocznie i swiatla sztucznych lamp i oswietlenia przejely kontrole wszystko takjakby zaczelo sie topic i rozplywac. Taki klimat żelki niezbyt dobrze rozpuszczonej w ryju. Pilem sobie do tego piwka b. powoli, wszystkich razem gdzies z 10 - 12. Jednak ja nie odczuwalem ani dzialania alkoholu ani pozniejszego kaca gdy substancja zeszla z organizmu. Aha, zapomnialem dodac, ze niedaleko celu zaczymala sie nam nasza kolezanka celem podwiezienia. W aucie otoczenie zajebiscie sie blurowalo co twozylo jakies wielokolorowe zmixowane papy. Smiganie autem na takich rzeczach jest zakurwiste (oczywiscie my jestesmy pasazerami). Efekty i trip od rozkrecenia sie rano do polozenia sie spac gdzies ok 6-7 nad ranem w niedziele byly takie same. Poranek, klimat, zapach, swiatlo i poranne chmury byly tak zakurwiste, ze az szkoda bylo klasc sie spac. Jednak z rozsadku polozywszy sie do lozka odczuwalem dalej pobudzajace wlasciwosci substancji. Bylem bardzo zmeczony jednak nie z nastawieniem ,,kiedy to kurwa wkoncu pusci". Lezac sobie w lozku i gapiac sie przez okno i na sufit. Dalej wizualizacje byly silne i klarowne. Jednak narobiwszy duzo kilometrow organizm byl dosyc zmeczony i jakos tam zasnlem do polsnu. Spalem ok 2 h. Po tym wizuale znikly jednak pozostal element stymulacyjny. Nie wystepowalo juz takie zamotanie. Humor zajebiscie dopisywal. Rozpamietywalem co sie wydazylo na tripie. Wszystkie piekne krajobrazy i sytuacje ktore widzialem i bylem ich uczestnikiem. Dzien lecial spokojnie i zajebiscie na dosyc duzym zmeczeniu. Polozylem sie spac w niedziele ok h 2 w nocy i ten sen byl juz normalny, bez efektow pobudzajacych. Reasumujac trip byl zajebiscie pozytywny i wizualny. Jak juz wspomnalem wczesniej najbardziej przypominal mi kwas tyle, ze w kurwe dluzej dzialajacy i bardziej pobudzajacy/siadajacy na organizm. Przy wiekszych wysilkach szlo odczuc, ze caialo sie meczy bardziej niz powinno.
Nie sadzilem, ze bedzie trwal tak dlugo jednak wszystko sie b. dobrze poskladalo i ominelem swoich rodzicow w domu a kiedy juz wstalem czulem, ze moge normalnie porozmawiac. Teraz juz wiem, ze do takich podrozy potrzeba naprawde b. duzo czasu. Sadze, ze trip zaczety w piatek byl by lepszy poniewaz zostala by nam niedziela na ekscytacje i rozkminki co sie wydazylo i w ogole na odpoczynek ducha i ciala.
Btw. Malo brakowalo, a stestowal bym dzialanie marihuany na tym genialnym wynalazku, jednak niebylo z czego zapalic. Moze i dobrze?

Pozdrawiam i dziekuje osobie dzieki ktorej moglem wszamac ta dobroc.
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 486 / / 0

Witajcie.
Mam dylemat - będę posiadać 12 mg DOM, który zostać ma spożyty przeze mnie (doświadczenie spore) i przez dziewczynę, która uda się w tego rodzaju podróż po raz pierwszy, nie wiem czy dawkować tą substancję 6mg-6mg, czy dla mnie 6, dla niej 4, albo też dla mnie 8, dla niej 4. Zaznaczam, że będę musiał po spożyciu (jak i ona) wracać do domu na rowerze, około 10km. Ze względu na małą ilość informacji na temat DOM, liczę, że ktoś "obeznany" mi pomoże. ;-)
Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 857 / 1 / 0

Na pierwszy raz w ogole nie dawal bym jej DOMa, poniewaz to zajebiscie dlugo trzyma i z tego wzgledu moze troche przerazic. Jezeli jednak decyzja jest juz podjeta zjadl bym 6-6. Dawka 4 jest b slabo odczuwalna. Kwestia roweru tyczy sie po jakim okresie bedziesz chcial wracac. Ja np po zaladowaniu gdzie faza miala apogeum z 12h w moim przypadku dosyc trudno bylo by operowac rowerem.
Rejestracja: 2009
  • 1877 / 16 / 0

Ja nie bylem za dawaniem jej 6 mg , pamietam swoj pierwszy raz z 8 mg to było bardzo mocne doswiadczenie najbardziej czego wtedy sie przerazilem to tego mindfucku i sama mysl ze przez tyle godzin bede wykrecony, drugi raz taka sama dawka zrobila ciut inaczej , ale jesli ona okaze sie dosc wrazliwa to po 6 mg zostanie stracona :D
Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 857 / 1 / 0

Ja pisze w odniesieniu do moich kolezanek, ktore zjadly 4mg i mowily, ze bylo b. slabo
Wiec imo szkoda marnowac troche substancji na threshold
Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 857 / 1 / 0

Wrzucone w sobote o 12:00 zeszlo w niedziele rano 9:00 10:00? na tyle aby zasnac. Po 3h snu jak wstalem dalej mialem jeszcze lekkie wizuale i mala stymulacje. Dopiero po nocy z niedzieli na poniedzialek czulem sie trzezwy. Polecam zatem zjesc w piatek, im wczesniej tym lepiej. Tak czy siak o ktorej bysmy nie wrzucili to bedziemy swiadkami zachodu i wschodu slonca ^_^.
Btw. Z informacji, ktore dostalem od Kapo benzodiazepiny praktycznie w ogole nie zbijaja dzialania tej substacnji %-D
Ps. Hehehe tak myslalem, ze przyda sie informacja do zbijania dzialania bo trip jest bardzo intensywny, tak jak na LSD tyle, ze trwa dwa razy dluzej i moze niektorych wyprac. Skoro benzo slabo zbija wiec przypuszczam, ze inne rzeczy jak sa rowniez nie beda dzialac za dobrze.
Dodam, ze substancja nie dziala falowo jak wiekszosc psychodelikow tylko peak trzyma sie na jednolitej lini i czasami na prawde ma sie dosc jak zawieszasz sie w kiblu 10 raz na 30min gapiac sie w kafelki obalajac jednoczesnie teorie spiskowe baraka obamy odnosnie wplywu ksiezyca na nasze zycie seksualne w przedszkolu w XXI.
Ps2. Wszystko opisuje odnosnie tripa na 6mg i faktem, ze jestem bardziej podatny na dragi niz wiekszosc na H.
Ostatnio zmieniony 06 marca 2011 przez Raoull, łącznie zmieniany 2 razy.
Posty: 102 Strona 1 z 11
Wróć do „3C-x, DOx, TMA-x”
Na czacie siedzi 1073 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości