Długotrwałe użytkowanie nbome'ów

Fenyloetyloaminy z przyłączonym farmakoforem N-benzylowym.
Więcej informacji: NBOMe w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 27 Strona 1 z 3
Rejestracja: 2009
  • 1789 / 245 / 0

Ilu z Was żre te kartony w częstych i regularnych odstępów czasu; ilu z Was zaobserwowało zmiany w zachowaniu, psychice i zdrowiu?

Z mojej strony to od kilku miesięcy jestem w cotygodniowym cyklu na 25b i 25i, na czysto i w miksach: na weekendy (oprócz tego w inne dni wolne inne rzeczy czasem, a na co dzień mj i piwko). Póki co myśle, że mój humor, emocje, otwartość i wyobraźnia zostały podkręcone, oprócz tego ciężko mi utrzymać stałą wagę (chudnę lub mam zastój pomimo znacznego zwiększenia ilości i jakości spożywanej żywności). Zmniejsza też "ciśnienie" na to by coś odjebać w tygodniu lub nawet jarać więcej jazzu (co polubił znacznie mój portfel :old: ).

Samo działanie się zmieniło również, charakter tripów jak i charakter wizuali, gdy z początku mogłem po prostu oglądać film w jakości 3d hd z żywymi aktorami, to obecnie głównie są to jakieś nieokreślone coś ten teges wizuale (tez potrafią wkurwiac zakrywajac wszystko, jednakze sa jakby "uwarstwione" z lekkim przelotem, dzieki czzemu da rade sie ogarnac lekkim chujem), ciagle mocne, ale inne. cos tam :finger:
Rejestracja: 2013
  • 48 / 1 / 0

NBOME pomogly mi oderwac sie na pol roku od scierwa i przywrocic duchowosc. Bralem na dziaslo.
W sumie wjebalem 25c i 25i z 150kartonow od maja. Srednio co 2-4dni po 3-4 blottery 0,8mg na dobe. Tolerka byla bardzo wysoka jednak nie dorobilem sie perma do dzis. Substancja brana codzien tylko stymulowala dajac lekkie nacpanie. Gdy bralem co 2dni efekty ograniczaly sie j/w + 3d obrazy bez falowania. Ladowane co 3-4dni dawaly juz widok na "podwodny swiat" jednak zacieniony, bez CEVow lecz mizerne falowanie za to juz troche euforii i poprawiony humor. Zdecydowanie najlepiej jak dla mnie utrzymanie tolerki 6-7dniowej - wtedy pierdolniecie jest optymalne i dziala z 8godzin. Nizsza tolerka mnie srednio interesowala bo lubie miec kontakt z rzeczywistoscia ;) NBOME Mozna dokladac jednak kazdy kolejny zmniejsza czas trwania fazki o jakies 50% w moim przypadku. Po 4tym dolozeniu w ciagu doby dalsze zapodawanie nie mialo zadnego sensu.
Ze zmian zdrowotnych nic nie zauwazylem, a nawet sie poprawilo bo przez 8 lat borykalem sie z nadcisnieniem ktore ladnie spadlo pomimo odstawienia fenylek/tryptamin od jakiegos czasu.
Po pol roku obcowania wizuale nie zmienily sie wcale, caly czas to ta sama tak samo dzialajaca substancja.

Substancje psychodeliczne, podobnie jak marihuana, mają potencjał medyczny

Polskie Towarzystwo Psychodeliczne powstało niecały miesiąc temu. Skupia terapeutów, lekarzy i psychologów zainteresowanych potencjałem medycznym psychodelików. Jan Smoleński rozmawia o ambitnych celach towarzystwa z jego współzałożycielką, Agnieszką Sieniawską.

18-latka z Iławy poczęstowała koleżanki marihuaną. Jedna wylądowała w szpitalu

Przed sądem w najbliższym czasie tłumaczyć się będzie 18-latka. Młoda mieszkanka Iławy postanowiła poczęstować swoje koleżanki marihuaną. Dla jednej z nich zakończyło się to pobytem w szpitalu.
Rejestracja: 2010
  • 322 / 1 / 0

Kuland - zazdroszczę, u mnie nbomy budowały tolerkę ekstremalnie szybko, poza tym miały w zwyczaju działać na mnie wybitnie słabo - bez przynajmniej dwóch kartonów jednocześnie ledwo co odczuwałem działanie substancji.
Rejestracja: 2010
Użytkownik zbanowany
  • 456 / 12 / 0

psychodeliki kilka razy w odstępie tygodniowym albo miesięcznym to dla mnie zawsze stopniowe odklejenie wiec nie wyobrażam sobie częstszego brania niz co kilka miesięcy, nawet jak bym chciał to zaczyna mi sie pierdolić w głowie i nie biorę.
Rejestracja: 2009
  • 1622 / 301 / 0

Kuland318 pisze:
NBOME pomogly mi oderwac sie na pol roku od scierwa i przywrocic duchowosc. Bralem na dziaslo.
W sumie wjebalem 25c i 25i z 150kartonow od maja. Srednio co 2-4dni po 3-4 blottery 0,8mg na dobe.
Jak dla mnie to nie uwolniłeś się tylko zmieniłeś więzienie na klatkę.

Ilu z Was żre te kartony w częstych i regularnych odstępów czasu; ilu z Was zaobserwowało zmiany w zachowaniu, psychice i zdrowiu?

Częstotliwość jedzenia: średnio 1 trip na miesiąc.

Przez 18 ostatnich miesięcy zjadłem:
6,8 mg 25D-NBOME ( w rozbiciu na 3 tripy - 1200 µg, 2800 µg, 2800 µg )
2,4 mg 25C-NBOME ( w rozbiciu na 2 tripy - 1200 µg, 1200 µg )
1 mg 25I-NBOME ( bez rozbicia - 1 trip - 1000 µg)
1 mg 25N-NBOME( bez rozbicia - 1 trip - 1000 µg)
5 mg 25B-NBOME ( w rozbiciu na 3 tripy - 1000 µg, 1000 µg, 3000 µg )

Katastrofalnych skutków dla zdrowia nie zauważyłem. Często po tripie czułem się jednak zmęczony przez 2 dni.
Zdarzało mi się doświadczać kucia w klatce piersiowej. Czasem bolały mnie żyły do 72 godzin po eksperymencie.
Morfologia krwi raczej dobra, były jakieś 2 odchylenia delikatnie przekraczające normę ale lekarz mi powiedział, że to nic istotnego a to co jest najważniejsze: cukier, hemoglobina, transaminazy etc. wyszły bardzo dobrze ). Tak, więc uspokoiło mnie to.

Co do wpływu na psychikę to trudno mi ocenić bo nie wiem jakim człowiekiem bym był gdybym psychodelików nie zażywał.
Niemniej po omyłkowym przedawkowaniu 25B-NBOME - 3 mg w jednej dawce wystąpiły trwałe zmiany w postrzeganiu rzeczywistości. Nocami wszystko zaczynało żyć. Jak jechałem np: rowerem słabo oświetloną droga to była tragedia w tym
względzie. Ne widziałem nic przed sobą. Po za takimi przypadkami jednak efekty nie denerwowały mnie. Wręcz były fajne.
Tłumaczyłem sobie, że jest to wynik rozregulowania receptorów i kiedyś minie, nie ma czym się przejmować żeby sobie bardziej nie wkręcać i też tak się stało.

Toksyczność ostra NBOM'ów jest natomiast bardzo duża. Co potwierdzają częste przypadki hospitalizacji osób zażywających te substancje. Są one w stanie wywołać delirium, agresywne zachowania połączone z całkowitą utratą świadomości
- widziałem tak amok na własne oczy. Jest udokumentowany przypadek wyskoczenia przez okno osoby pod wpływem NBOM'a. Wydaje mi się też, że ktoś wpadł na druty kolczaste będąc pod wpływem NBOM'a w wyniku atak paniki. Jeśli komuś bardzo zależy to mogę poszukać potem źródeł.

W kontekście tego tematu warto też wspomnieć o raporcie z hospitalizacji użytkowników 25I-NBOME. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że inne substancje z tej grupy niosą podobne ryzyko.

Na siedmiu hospitalizowanych w wyniku zażycia 25I-NBOME anglików u wszystkich wystąpiła tachykardia,
u 4 nadciśnienie,
u 6 niepokój* ang. agitation - nie wiem o jaki objaw chodziło dokładnie.
u 6 agresja/ halucynajce słuchowe i wzrokowe
u 3 drgawki
u 3 gorączka
u 2 trząs
Spoiler:
u 2 zwiększona liczba białych krwinek
u 7 podwyższony poziom CK
Spoiler:
u 3 kwasica metaboliczna
u 1 ostra niewydolność nerek.

http://informahealthcare.com/doi/abs/10 ... 013.802795

Dodatkowo agoniści receptorów 5ht2b wykazują się kardiotoksycznością - powodują zwapnienie zastawek.

Substancje są stosunkowo młode i pewnie minie jeszcze dużo czasu zanim zostaną dokładniej poznane skutki długotrwałego stosowania. Wysoka toksyczność ostra nie jest jednoznaczna z wysoką toksycznością przewlekłą. Jednak daje do myślenia.
Rejestracja: 2012
  • 21 / / 0

Powiem tak, waliłem dość często fenki 25B, 25I, a w szczególności przez okres czerwiec-sierpień po czym nastał cały wrzesień abstynencji. Wczoraj przyjąłem karton 2mg 25I i miałem jakieś piski w uszach, co wcześniej się nie zdarzało, jedynie coś podobnego było po 4-Aco. Jest to chyba jakiś efekt uboczny psychodelicznych RC, albo mam już rozwalony organizm od ćpania. Z tego co wcześniej wyczytałem, bywały przypadki podobne do moich. Wie ktoś może co to mogło być ?
Rejestracja: 2009
  • 1622 / 301 / 0

25I-NBOMe mocno podwyższa ciśnienie tętnicze. Podejrzewam, że może to być przyczyną pisku/szumu w uszach w tym przypadku.
Rejestracja: 2013
  • 48 / 1 / 0

Po kilkumiesięcznym bezsensownym tyraniu NBOMow glownie dla stymulacji poszedłem zrobic badania. Bez uszczerbku jak narazie,choc jak wiadomo nigdy nie mow nigdy.
Rejestracja: 2009
  • 1789 / 245 / 0

Jakiś czas temu pstryknalem w kinola trochę za dużo 25i (powinno być 1mg, ale cieczy było za dużo, i za Chiny nie mogło to być 1mg), resztkami sił doczolgalem się do wyjścia z domu, wyszedłem na ulice - wyszedłem z założenia, ze lepiej jak zaslabne przy kimś to będzie bezpieczniej, i tak też było, w pewnym momencie jebnalem na ziemię w epileptycznych konwulsjach turlajac bez jakiejkolwiek świadomości, dobrze że ktoś wezwał pogotowie.

Hipoglikemia, awitaminoza b6&b12, jakieś ekstremalne nadciśnienie, splątanie, długotrwała tachykardia i czasowa niewydolność organizmu. Wyszedłem po trzech dniach.
Rejestracja: 2010
  • 3829 / 147 / 13

Kuland - a jakie badania przeprowadziłeś? EEG też? EKG? Tomografia/PET-CT/Rezonans/USG? Gastroskopia/kolonoskopia? Scyntgrafia koścca? Spirometria? Panel wątrobowy, kreatynina, cukier, cholesterol, hormony płciowe, hormony tarczycy, morfologia, biochemia, testy na HIV i HCV %-D?

Chodzi o to, że po jakimś tam pobraniu krwi nie można stwierdzić, że nie ma szkód - to tak jakby zerknąć na samochód z wierzchu i ocenić, że jest sprawny;
Posty: 27 Strona 1 z 3
Wróć do „x-NBxx”
Na czacie siedzi 125 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości