Detox od trawy

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 6025 Strona 564 z 603
Rejestracja: 2018
  • 442 / 23 / 0


23 października 2018UJebany pisze:
@Karolrdm99
Cos w tym jest, bo ja niby nie pale od 6 lat, ale co 2-3 miechy zdarzały mi się wpadki.
Mój mózg dostał impuls, jak miałem rok przerwy i w tedy nie zapaliłem nawet macha ,że chce poczuc ta faze ,jak za dawnych czasów, to było gdzies 12 czy 13 mies detoxu ,to na bank juz THC nie było w organizmie w 100% nic.Jednak uznałem ,że po takim czasie, bania bedzie nieziemska i czemu by nie przyjarac, taka była na dodatek przed wipite tak ze 100ml wódy co wzmocniło ją.Po takiej przerwie troche sie zapomniało jak to dziala i jak weszło to taki maksymalny nieogar,ale udało sie opanowac i czerpac przyjemnosc z tej bani ,i po tej lufce poszły ze 2 jeszcze.Nastepnego dnia zbita na połówke (tak 3-4 lufy) i sie spaliło ze 2 gały i dupe na dwóch , 3 dnia jedna gałe na 2 i mini dupke samemu .
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


Witam.
W końcu zauważyłem że mam problem.. palę od 4 lat czyli od 16 roku życia obecnie mam 20 skończyłem nie dawno Informatyczne Technikum. Zacznijmy od początku zacząłem palić jak miałem 16 lat, nie duże ilości jedna wbita na cały dzień, albo kilka chmur wystarczało.. jak u każdego tak i u mnie dawki zaczęły się zwiększać, były momenty jeszcze pół roku temu/rok że jezdziłem nie po sztukę czy dwie tylko po hurty.. i to praktycznie na własny użytek, mam na myśli 10/20/30.. pół roku temu poznałem dziewczynę, dla niej ograniczyłem palenie prawie do stopnia zerowego, tylko wtedy paliłem jak mi pozwoliła.. lub sytuacja pozwalała żeby było jeszcze bardziej przyjemnie. Pojawiały się drobne kłótnie o to, ale zawsze dochodziliśmy do porozumienia.. czasami zdarzyło się że zapaliłem, ona nic o tym nie wiedziała.. ale to jak wracałem do domu pozno w nocy na sen.. rozeszliśmy się nie z winy palenia, ale jej, nie ważne to nie o tym temat i teraz po tym jak się rozeszliśmy zacząłem znowu bardzo dużo palić.. tylko teraz to wygląda u mnie tak że tylko jak wstanę od razu palę, jak nie mam jestem zły, poirytowany, agresywny.. po prostu nie mogę normalnie funkcjonować bez tego.. myśl że mógłbym zapalić i całkiem inaczej się poczuć jest o wiele silniejsza na trzezwo nie potrafię poradzić sobie z myślami.. ciągle myślę jaki to nie jestem chujowy, ile rzeczy mi nie wyszło, że straciłem wszystko co miało dla mnie znaczenie... co możecie poradzić żeby chociaż przez chwilę nie czuć potrzeby zapalenia?

Przeniesiono do działu ogólnego. misspill
Ostatnio zmieniony 24 października 2018 przez misspill, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Przenosiny.

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Kokaina na statku w Meksyku. Oświadczenie MSZ po zatrzymaniu polskich marynarzy

"Polska służba dyplomatyczno-konsularna z najwyższym zaangażowaniem podejmuje działania na rzecz polskich obywateli, zaangażowanych w sprawę dotyczącą wprowadzenia do obrotu narkotyków o łącznej wadze 224 kg 789 g i 400 mg" .
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


Ano mam ten sam problem. Palę i pije duże ilości alko, jakoś od 5lat i życie na trzeźwo już mnie nie bawi. Cały czas mam chęć odmiennego stanu świadomości. Na trzeźwo czuję pustkę emocjonalną, i generalnie że wszystko jest bez sensu. Pewnie przydało by się jakieś hobby, ale nie mam motywacji, ani determinacji. Nawet jak robię to co lubię, np. gram na gitarze to i tak zazwyczaj jestem spizgany.
Rejestracja: 2018
  • 10 / / 0


rysiekzklanu pisze:
wszystko albo nic - albo cpasz w opur albo nie cpasz wcale
to jest latwe.
byl jeden odcinek southparka - bloody marry. kojazy ktos z tu zgromadzonych i obecnych ? [...]
Myślę podobnie , postawiłem sobie warunek 200ziko na cpansko miesięcznie , i narazie daje radę ale lekko nie jest

Skracaj cytaty! misspill
Ostatnio zmieniony 24 października 2018 przez misspill, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Skrócenie cytatu.
Rejestracja: 2018
  • 442 / 23 / 0


Mnie wkurza to, że palą u mnie w szatni w robocie i jak sie ide przebrac i jest nakopcone, to biernie pale to i mi sie cisnienie włącza, żeby zajarac .Co do mojego detoxu, to już 1mies i 8dni minął.Widze, że mam problemy z pamiecią krotkotrwałą .
Rejestracja: 2018
  • 442 / 23 / 0


Cały czas mnie cisnie, żeby ogarnąc(i próbuje,ale sie nie udaje niestety póki co) i sobie zajarac,wrecz obsesyjnie o tym mysle,mimo iż nie zapaliłem nic od 1,5mies.Może to wina tego,że czuje ten zapach w szatni, bo inni tam palą.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 724 / 0


Najgorzej jak obracamy się w towarzystwie palaczy.Wtedy kolo się zatacza i prędzej czy później wrodzimy do palonka.
Rejestracja: 2018
  • 442 / 23 / 0


Typowo,wtedy nie palic jest milion razy trudniej,niz obracajac sie w okol nie palacych .
Rejestracja: 2018
  • 46 / / 0


Tutaj do gry wchdzi samoparacie. Sztuka zaparacia sie w twardym dazeniu do celu :D
Rejestracja: 2018
  • 442 / 23 / 0


Chodz nawet obracajac sie wokół niepalacych, dalej w głowie może siedziec chec zapalenia i sie bedzie dażyc,żeby zapalic nawet podswiadomie.
Posty: 6025 Strona 564 z 603
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: mekka i 4 gości