Detox od trawy

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 5783 Strona 1 z 579

 

Rejestracja: 2006
  • 3534 / 13 / 0


marita.2 pisze:
Przerwa w paleniu trawy - dla palacza, który smażył lata, codziennie kilka razy - jest bolesna bardzo. Psychosomatyka. Pojawiaja się normalne fizyczne objawy odstawienia...No i trwa wszystko znacznie dłużej niż jeden czy dwa dni. Niestety.
To jest jakas miazga. Jestem/byłem takim palaczem i do przerw podchodzę z niemałym przygotowaniem. Powiedz mi więcej o takich detoksach od trawy, w jaki sposób sobie radzić ?

 

Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 37 / 2 / 0


No ja musze powiedziec ze pikam juz dobrych kilka latek i takie odstawienie z dnia na dzien nie wiąze sie z niczym dobrym... Bezsenność, rozdrażnienie... i te ciągłę myśli żeby sie spiec...w kazdej chwili w kazdym czasie wciaż myśle jak by to było zajebiście jak bym był teraz zjarany... tak to działa... a jak juz tak sobie pomyśle to nie ma bata... Tłoczek i humorek sie poprawia ;)

Jak ochronić amerykański pejotl?

Mały, bulwiasty kaktus ma kluczowe znaczenie dla ceremonii religijnych Kościoła Tubylczoamerykańskiego, jednak kłusownictwo i niezrównoważone praktyki zbiorów powodują, że na terenie Stanów Zjednoczonych istnieje ryzyko jego wyginięcia.

Sprzedawała narkotyki nieletnim… pod własnym domem. Kobieta z Hagi złapana na gorącym uczynku

29-letnia mieszkanka Hagi odpowie za sprzedaż narkotyków nieletnim.

 

Rejestracja: 2006
  • 121 / / 0


wszystko jest kwintesencja kontrolowania wlasnych mysli - nawet jak jestem trzezwy to zachowuje sie juz jak bym byl zajebany %-D

 

Rejestracja: 2008
  • 118 / 1 / 0


ja tam juz prawie nie mysle o paleniu, napewno nie tak czesto jak to kiedys było... na trzeźwo tez jest fajnie,:)

heh

Rejestracja: 2007
  • 12 / 1 / 0


A macie coś takiego, że was nosi.?..?. Nie mozna znaleźć sobie miejsca, chodzi się w tą i z powrotem z nadmiarem energi.... Zauwazyłem, że jekiś wysiłek fizyczny np. pare pompek pomaga...
A żeby nie mysleć jakieś zajęcie typu przepisywanie notatek (wymaga troche skupienia, troche pomaga odgonić myśli)
Dobrze jest bardzo dokładnie zorganizować sobie czas, tak aby nie mieć chwil bezczynności, która wspomaga myślenie o paleniu...
A do łóżka kładźcie się dopiero jak będziecie naprawdę wykończeni, coby szybko zasnąć i stwierdzić rano, że udało się wytrzymać kolejny dzień!

też kiedys stwierdziłem 'po co robić przerwy'.. w sumie skoro z paleniem czuję sie dobrze, a bez niego nie... hmmmm.... ale kiedyś bez niego czułem się prawie tak dobrze jak teraz z nim... i to jest ten preoblem... no i jeszcze to, że nawet największe zapasy kiedys się kończą...

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 222 / / 0


82 dni detoxu od trawy
ostatni miesiąc był na maxa chujowy
doły, rozdrażnienia, brak energii, dziwnie się czuje wśród osób których dobrze nie znam, nic się nie chce..
ratuje się chlejąc i jarając mieszanki ziołowe z dopalaczy, pomaga nie powiem tyle że wpadanie w kolejne nałogi jest kiepskim rozwiązaniem.. czasem chce mi się zajarać mj, ale wiem że nic mi to nie da. Miałem już prawie 4 miesięczną przerwę ale poległem i zajarałem (miał być tylko 1 raz ;-) ) po czym jarałem przez 2-2.5 miecha po których stwierdziłem że pora na następny detox, tyle że tym razem wiem że jak zajaram to tylko jeszcze bardziej się zdołuje i pewnie wrócę do codziennego smażenia na jakiś czas :-)
od nowego roku planuje olać wszystko co się pali i znacznie ograniczyć picie, ciekawe jak wtedy będę sobie radził..

 

Rejestracja: 2006
  • 3534 / 13 / 0


muszę ograniczyć jaranie bo dostaję dusznośći w nocy, wypluwam duże ilości flegmy i czuję jakiś stan zapalny w górnych drogach oddechowych. A sam detox przyda się dla poprawienia fazy ;-) Dla mnie zawsze najgorszy był pierwszy dzień. Moja rada dla rzucającyhc to małe ilości benzo i stopniowe ograniczanie.

 

Rejestracja: 2006
  • 233 / 2 / 0


a ja jakoś nie mogę przestać palić....Już tyle razy próbowałam sobie mówić, że z tym koniec, nie jaram więcej...Ale jak na razie mi się nie udało. Nawet jak postanowię, że więcej nie kupuje jarania, to trzymam się tego postanowienia najwyżej kilka godzin, bo zazwyczaj wtedy wydarza się coś takiego, że muszę zajarać.Przypadek?....
Efekt jest taki, że przez kilka ostatnich lat jaram codziennie.Może miałam ze dwa-trzy dni przerwy....
Pewnie że faza już nie ta, pamięć coraz słabsza, ale jak tu przestać......
Jak nie palę to mam nerwa strasznego, deprechę i w ogóle jest masakra. Problemy z bezsennością doprowadziły mnie do tego, że-jak to się mówi "wyganiam diabła szatanem"- czyli piję kodeinę, żeby móc zasnąć. A dodam że problemy z bezsennością mam nie dlatego, że nie zajaram w ogóle, tylko dlatego że nie zajaram na pół godziny przed snem....
Dno....ale co robić....mam nadzieję że kiedyś przyjdzie czas, kiedy rzucę wszystkie dragi. "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie...."

 

Rejestracja: 2006
  • 755 / 9 / 0


wszystko albo nic - albo cpasz w opur albo nie cpasz wcale
to jest latwe.
byl jeden odcinek southparka - bloody marry. kojazy ktos z tu zgromadzonych i obecnych ?

latwo[wzglednie ;) ] jest zostac abstynentem calkowitym. latwo tez olac wszystkie ograniczenia i dac w gaz bez hamulca
troche trodniej znalezc rozwiazanie posrednie. sokrates albo arystoteles, o wlasnie arystoteles napisal, ze cnotą jest umiar i umiejetnosc znalezienia srodka i nie przesadzania nichuja ani w jedna ani w druga strone. zapewnia szczescie, dostatek, dziwki i koks. a prznajmniej to pierwsze :-D

ja sam teraz naprzyklad nie jaram, ale w wikend zaczne napewno i w swiateczny czas bede dawał po płócach na bank. puki co idzie mi nienajgorzej. moze to doroslosc :-D a moze to glupota. bo wiadomo ze jarac trzeba
tylko KURWA czemu nikt mi nie wyjasni, dlaczego do huja pana jezusa chrystusa jednorodzonego z maryji panny kurwa jej matka umeczona pod pąckim piłatem rency umywającym, jaranie przeszkadza w niektorych aspektach bytowania w tym swiecie[jebanym{{zaznazcam}}]
:<

plan mam ambitny, a jest on taki, zeby nauczyc sie jarac w weekendy jedynie.
a potem rozszerzyc ta umiejetnosc, na eleganckie ograniczanie swoich checi - bede mogl zajarac raz w tygodniu, a potem zawinac pakiet, schowac w szuflade i niech se lezy, niech se pachnie, a ja mam najpeirw wazniejsze sprawy do zrobienia, a jaranie bedize potem :-D
i trzymam kcióky za siebie i za tych, co chca podobnie ;] bo wiem ze latwo to kurwa nie jest %-D

 

Rejestracja: 2007
  • 87 / / 0


Najlepszy sposób egzotyczne wakacje mój najwiekszy prooblem przed wyjazdem jak ja wytrzymam 2 tygodnie nie paląc. Zero objawów o których piszczecie. Powrót do kraju nie moge palić żle się czuje po spaleniu i nie chce mi sie palić w ogóle o tym nie myslę.
Powodzonka
Posty: 5783 Strona 1 z 579
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Wilibald_z_Hirsau i 4 gości