Detox od Kody

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 88 Strona 8 z 9
Rejestracja: 2018
  • 19 / 1 / 0


Prawda, ci co pierdola ze skret to jest chuj w porownaniu do psychiki w życiu porządnych objawów odstawiennych nie mieli.
Oczywiście na dłuższą metę jesteśmy wpierdoleni w nałog ze względu na psychike, ale tydzień odstawki po naprawde grubej, a czasem nawet nie grubej, a długiej zabawie bez obstawy lekowej albo minimalnej to prawdziwe piekło na Ziemii.
Rejestracja: 2015
  • 107 / 11 / 0


No właśnie, tak apropo tego, co napisał @guccilui - jak ktoś chciałby znieść objawy abstynencyjne buprą, to kiedy można to zrobić? Bo już kurwa dwa razy próbowałam, jak tylko poczułam skręta bądź nawet wcześniej, ale skutkowało to jedynie gorszymi objawami skrętowymi i wtedy to już nie ma przebacz, MUSIAŁAM sobie podać coś z resztek po MST. Tej bupry to brałam bardzo mało, taki jeden cm2 plastra, żeby mi nie zatkało receptorów, bo wtedy to już by nic nie pomogło. Ale resztówki się skończyły i nie wiem, czy lecieć po kodę, czy wziąć tej bupry więcej? Od wczoraj już 2 cm2 wzięłam i się boję, żeby mnie nie "przytkało". Chyba nie ma sensu to ostatnie, skoro przede mną tylko niecała doba czekania, a jutro i tak z rana mogę polatać po aptekach, jakby było źle?
A detoks od samej kody, to ehh... przyjemność prawie że porównując do tego, co jest teraz. Pamiętam jak wyczekiwałam swojego pierwszego skręta, bo byłam ciekawa, jak wygląda. Wtedy to było po pół roku walenia średnich dawek kody i czasem tramca i było naprawdę lekutko. Eh, wspomnienia ;(

Jak to jest, gdy palisz Salvię dla dobra nauki?

Autor artykułu był jednym z 12 ochotników w pierwszym w historii badaniu nad salwinoryną A, w którym użyto obrazowania pracy mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Przeczytajcie jak wyglądało to z jego perspektywy!

N jak NARKOMANKA (video)

Kolejne dwa ciekawe wywiady z kanału YT Jak to ogarnąc?
Rejestracja: 2017
  • 1677 / 233 / 2


Ja osobiscie jeszcze nigdy nie zaznalem tego skreta po wzieciu bupry, zawsze mnie nasycala w sensie pozytywnym, nawet jak bralem nie czekajac wcale na skreta. Ale faktycznie wtedy bralem wieksze (bupry) dawki, moglo to miec znaczenie.

@badzingla, jak koda leczy Ci skreta, to moze lepiej zostac przy niej w oczekiwaniu na inne opio? Sam chyba tak zrobie.
Rejestracja: 2010
  • 3168 / 261 / 0


No okej, ale finansowo to i tak bez sensu. To jest właśnie minus przesiadania na mocniejsze. W takich sytuacjach gdy zabraknie dostępu /towaru łykasz kode która działa tylko na skręta.
Rejestracja: 2015
  • 107 / 11 / 0


Eh, dokładnie, kasy mi szkoda na to, bo już i tak w ostatnich dniach wyćpałam jakieś 12 paczek. Ale jeszcze na 6 starczy i jutro z rana będę śmigać po to, nie ma bata. Odliczam godziny do 7:30 - na razie jeszcze 13... Jeszcze bym mogła wytrzymać, no bo już bez przesady żeby nie wytrzymać niecałych 24h skręta, ale jeszcze mnie ząb rozbolał i nie chcę się męczyć. Ale jest też tego plus, bo pół gęby spuchnięte i może będę mogła prosić w tych bardziej zaufanych aptach o dwie paki od razu, zaoszczędzi mi to latania. Ale co do tego:
06 stycznia 2019ledzeppelin2 pisze:
W takich sytuacjach gdy zabraknie dostępu /towaru łykasz kode która działa tylko na skręta.
To się absolutnie nie zgadzam. Mam teraz dawki morfiny 500-1000mg dziennie i wyobraźcie sobie, że mnie 900mg kody + Diphergan zmiata jak ta lala (a jeszcze jak wezmę na pełnym skręcie to już w ogóle, kosmos). Sama tego nie rozumiem, ale faktem jest, że koda działała zawsze na mnie lepiej, dłużej, euforyczniej niż morfina w tych końskich dawkach typu 600mg na raz. Oczywiście nie uwzględniam wjazdu, ale to wiadomo. Mimo to nie stać mnie na kodę codziennie, musiałam się przerzucić na morfinę. Też jakoś strasznie z tego powodu nie narzekam, bo morfina też działa bardzo dobrze, ale mimo wszystko kodeina jednak lepiej. To dlatego do dziś za nią latam przynajmniej ze 2 razy na miech - inaczej odpuściłabym już dawno.

lol

Rejestracja: 2006
  • 2369 / 173 / 0


Jezeli takie dawki kody na ciebie działają to musi oznaczać, ze wciąż masz średnią tolerancję. Może większe dawki morfiny dopiero od niedawna zaczęłaś brać i dlatego.
Za dzialanie kody odpowiada morfina, reszta metabolitów jest bardzo słabo aktywna.
900mg kody doustnie maksymalnie odpowiadaloby w teorii 45mg morfiny dożylnie albo 150mg morfiny doustnie.

Na mnie koda na skręcie albo nie dzialala albo bardzo bardzo slabo. Co w sumie logiczne patrząc na nasze samopoczucie i poziom z jakiego startujemy i musimy "odbudowac" samopoczucie.
I sporo osób to potwierdzało.

Zalezy tez co masz na myśli na skręcie. U mnie koda zaczynała działać ok 72h od ostatniej dawki.
PST nie wydluzalo jakoś skręta, o dziwo

Chyba ze masz na mysli, ze bierzesz kodę 4-5 dnia, wtedy tolerancja juz jest duzo, duzo nizsza i kazda dawka kopie rewelacyjnie.
Rejestracja: 2015
  • 107 / 11 / 0


12 stycznia 2019lol pisze:
Jezeli takie dawki kody na ciebie działają to musi oznaczać, ze wciąż masz średnią tolerancję. Może większe dawki morfiny dopiero od niedawna zaczęłaś brać i dlatego.
Jestem w ciągu na opio od ok. 3 lat. Od półtora roku na morfinie dożylnej. Rok temu miałam tolerancję na 4 x 100mg dziennie. Dziś jeszcze nieco wyższą, taką na 600-800mg.
12 stycznia 2019lol pisze:
Za dzialanie kody odpowiada morfina, reszta metabolitów jest bardzo słabo aktywna.
900mg kody doustnie maksymalnie odpowiadaloby w teorii 45mg morfiny dożylnie albo 150mg morfiny doustnie.
Wiem, sama nad tym nieraz zastanawiałam i doszłam do wniosku, że albo jestem Ultra Rapid Metabolizer (co jest całkiem możliwe, bo mój tata właśnie to ma i mocno czuje już dwie tabletki thiocodinu), albo jednak jakiś pozornie nieaktywny metabolit kody, na mnie jednak działa. A co do dawek, jakie wystarczały mi na początku - 120mg kody po wyrobieniu receptorów zapewniło mi fazę życia. Mruczałam i ocierałam się o ściany, tak mi było dobrze %-D A tramal potrafię czuć w dawkach rzędu 75mg.
12 stycznia 2019lol pisze:
Chyba ze masz na mysli, ze bierzesz kodę 4-5 dnia, wtedy tolerancja juz jest duzo, duzo nizsza i kazda dawka kopie rewelacyjnie.
Ahahahah, do 4 dnia skręta to ja jeszcze nigdy nie dotrwałam :D Nie jestem pewna, czy kiedykolwiek udało mi się dotrwać do drugiego. Więc nie, nie musi być na skręcie ta dawka kody - nawet bez skręta działa. Tak jak mówię, mnie samą to dziwi i nie potrafię tego wyjaśnić. No ale nie będę przecież narzekać.

A Ty jaką masz tolerancję? Naprawdę żadna dawka kody, nawet typu 1200mg, na ciebie nie działa?
Rejestracja: 2017
  • 121 / 6 / 0


Mam do detoxu takie leki: Relanium, Nimesil przeciwbólowo, mydocalm na rozluźnienie mięśni szkieletowych podobno i typowo loperamid, no-spa itd.
Pomoże mi to coś? Ile tego relanium brać?
Detox od 900mg kody dziennie przez 2 lata
Dzisiaj pierwszy dzień skręta, póki co gorąca kąpiel jest zbawieniem
Rejestracja: 2018
  • 586 / 124 / 0


Zależy jak to u ciebie wygląda, u mnie poranki są tragiczne, budze się w totalnej depresji i bez motywacji na wyjście z łóżka nawet. Gdyby loperamid nie puszczał to bym mógł w wolny dzień leżeć do wieczora. Dlatego biorę większą dawkę rolek rano, zapijam kawą i jakoś leci. Wieczorem poprawka połową porannej dawki. Na start polecam wtedy kiedy jest najciężej wrzucić 10mg, dorzutka po jakichś 10h 5mg. Jak chcesz sobie bardziej ułatwić zasypianie to większą dawkę dawaj na wieczór, do tego waleriana coś pomoże, melisa nie zaszkodzi. Na poty dobra szałwia. Uważaj biorąc kilka dni z rzędu jak nie masz wprawy w benzo i tolerki, bo rolki długo zostają w organiźmie i może za mocno być - ale jak masz warunki żeby skręta przesiedzieć w domu to w sumie nie jest to duży problem.
Jak żarłeś thio i masz mocne bóle brzucha, refluks i resztę fajnych rzeczy jakie funduje sulfo po ciągu to polecam pantoprazol i podobne leki. Syrop prawoślazowy również, kosztuje jakieś śmieszne 5 czy 6 zeta i wszędzie go dostaniesz.
Rejestracja: 2017
  • 121 / 6 / 0


Wlasnie.wczorajszy dzień, pierwsze 24h po ostatniej kodzie były najgorzej, szczególnie ból nóg okropny, kręgosłupa i głowy + gorączka lekka. Wieczorem po relanium 10mg, Nimesilu i gorącej kąpieli bylo już dobrze.
Spodziewałem się że rano teraz dopiero jebnie mnie skret bo nigdy tyle nie dotrwałem. A tu za 3h mija już 48h od ostatniej dawki a ja wstałem jak nowonarodzony. Jedynie trochę mam niepokój w nogach, w sensie rowerek ale bez bolow. Wziąłem właśnie relanium 20mg bo wczorajszych nie czułem. Ale jestem bardzo zdziwiony że wczoraj było tak tragicznie a dzisiaj rano czuje się całkiem dobrze. Mam nadzieję że wczorajszy skręt już nie wróci

Edit: zapomniałem, wczoraj miałem jeszcze kroplówki z PWE, Cocarboxyylaza, 5% glukoza, VIT. C. , 0,9% NaCl
Teraz relanium się rozkręciło i w ogóle mam dobry humor, dobrze się czuje, tylko czasem myślę że do tego kody bym dobrał bo wcześniej z benzo brałem i było zajebiście, ale za chwilę zapominam o tym
Posty: 88 Strona 8 z 9
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 73 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość