Desoksypipradrol

Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. fenmetrazyna i metylofenidat.

Moderator: Stymulanty

Posty: 608 Strona 57 z 61
Rejestracja: 2013
  • 1587 / 144 / 0


Nie zapomnę jak zauważyłem, że ktoś mi wchodzi z glockiem do pokoju, a to była tylko klamka w drzwiach. Nigdy więcej 2-DPMP. %-D
Rejestracja: 2010
  • 683 / 6 / 0


Artur niszczysz %-D . ile tego scierwa zjadles? W ogole jak wy to mozecie cpac? Jak ja widze ze ludzue tutaj tydzien nie spią japierdole %-D

Jak to jest, gdy palisz Salvię dla dobra nauki?

Autor artykułu był jednym z 12 ochotników w pierwszym w historii badaniu nad salwinoryną A, w którym użyto obrazowania pracy mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Przeczytajcie jak wyglądało to z jego perspektywy!

Medyczna marihuana dla seniorów?

Najnowsze badania wskazują, że dla seniorów medyczna marihuana może okazać się nie tylko lepszą, ale również bezpieczniejszą opcją terapeutyczną w porównaniu z opioidami.
Rejestracja: 2011
  • 1396 / 68 / 0


Ja się dziwię, że nic nie robili wtedy.

U mnie rumianek + pietruszka (opisany wcześniej miks do wyłączenia deso do pewnego momentu) + uspokajacze + xenna i urosept (sranie i sikanie żeby to wydalić jak najszybciej). Bez tego to masakra.

Tutaj naprawdę trzeba uważać, żeby ktoś kto nie zna substancji nie walnął przypadkiem setki, bo nie znam innych dragów, które mogą się pochwalić tygodniowym bad tripem, który przewraca życie do góry nogami :P

Witur - na moje ta paroksetyna to lipa, jak masz depresję to pewnie nie przez 2-DPMP tylko ketony. Po 2-DPMP tylko sobie wkręciłeś, że serce ci się popsuło - a o taką wkrętkę nie łatwo. Wszyscy się boją jak serce wariuje i potem jak zwracasz na to uwagę, szczególnie paranoidalnie po deso, to może zostać.

Badania są OK więc faktyczny stan jest OK. Nabawiłeś się po prostu nerwicy serca i tyle. To nie zagraża życiu, a żeby się tego pozbyć potrzebna będzie terapia i zmiana przekonań + na początku wspomaganie antylękowymi dragsami (ale to już robiłeś).

Koncentrację masz rozwaloną przed antydepresanty, trzeba będzie je powoli odstawić (przy konsultacji z lekarzem), zacząć suplementować magnez i potas wieczorem, a w ciągu dnia l-tyrozynę.
Do tego ćwiczenia fizyczne, dieta bogata w białko i zacznie się zmieniać wszystko.
Rejestracja: 2013
  • 1587 / 144 / 0


PuTTy pisze:
Artur niszczysz %-D . ile tego scierwa zjadles? W ogole jak wy to mozecie cpac? Jak ja widze ze ludzue tutaj tydzien nie spią japierdole %-D
3 dni pod rząd z rana po 2,5mg i się skumulowało gówno. A najlepsze jest to, że spałem nawet, a i tak 3 dnia pojawiły się jakieś mini schizy.

Właściwie to był pierwszy i ostatni raz jak mi się coś takiego ujebało. Na szczęście. :scared:
Rejestracja: 2006
  • 3534 / 15 / 0


@ up bo trzeba było najpierw poczytać jak to gówienko się dawkuje. Efekt jest i tak zawsze ten sam bo ludzie biorą dawki dość niskie ale skuszeni słabym działaniem dorzucają coraz więcej 2 dpmp aż w organiźmie kumuluje się jego większa ilość po czym tylko krok od psychozy i wielodniowej bezsenności
Rejestracja: 2014
  • 16 / / 0


Widze tu po postach że ten cały deso nie cieszy sie dobrymi opiniami a ja nigdy go nie jadlem ale najczesciej wymieniana wada to dlługi czas działania co dla mnie jest plusem no i pusta wkurwiajaca stymulacja więc czy cały czas pijąc piwka w oczywiscie rozsadnym tempie i nie konsumowaniu niebotycznych ilości proszku moge liczyc na w miare znośną egzystencje? Druga sprawa czy w cenie 80 zł za gram jest możliwe aby zakupiony towar był tym co zamawiam bo patrząc na wydajność wydaje sie jak za darmo?

# przestrzegam odpowiadających o zakazie dyskusji o źródłach - surv
Rejestracja: 2006
  • 3534 / 15 / 0


Nie znam się na chemii więc pytam.Czy desoksypipradol należy do grupy piperazyn jeśli tak to ten wątek powinien być przeniesiony.
Rejestracja: 2006
  • 3534 / 15 / 0


Kiedy jakieś 4 lata temu brałem desoksypipradol był on dużo czystszy ale i droższy, za 1 g za granicą polski płaciłem ok 300 zł ale starczał mi na tydzień ostrej jazdy.Ten brany od lokalnego vendora na 2 dni i to byle jakiej fazy.Czuć w nim było domieszki.
Rejestracja: 2014
  • 124 / 1 / 0


Używał ktoś tego jako podkładu pod amfetaminę?
Myślę o wrzuceniu ilości deso która będzie działać w tle i do tego choćby lekko wymusić uwolnienie dopaminy.
Chcę wyeliminować falowość działania tego specyfiku.
Rejestracja: 2014
  • 7 / 1 / 0


Ta cząsteczka... nazywamy ją Władcą Pierścieni - bo ma 3 pierścienie i działa jak pierścień Golluma... a tak na serio, to będąc osobą, której nie robi EPH czy a-PVP, myślę, że mogę wypowiedzieć się na ten temat... 2-DPMP nie jest atakowana przez enzymy naszego organizmu - to oznacza, że nie jest rozbijana i wydalana, krąży w nas tak długo, aż nie wydalimy jej sami. Kiedy spróbowałem 3,4-CTMP myślałem, że już nic mnie nie porobi... zeżarłem więc ok. 150 mg 2-DPMP w ciągu 2 dni. Jako, że badam reakcje organizmu ludzkiego na różne substancje, mogę dokładnie opowiedzieć od środka, co się dzieje ludziom po tym (obserwację też prowadzę czasami ;)). Należy zaznaczyć, że jest jedna bardzo ważna kwestia - czy ma się ADHD? Jest się nadpobudliwym, nie potrafi się skoncentrować, "macha nogą", nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu, gada jak najęty, etc. - wtedy substancja zadziała tak jak na mnie - uspokajająco... POD WARUNKIEM ŻE PRZYJMIE SIĘ < 10 mg (mając tolerancję) - wszystkie objawy ADHD znikają. Kiedy przekroczy się ten próg, przestaje mieć znaczenie, czy ma się ADHD, czy też nie - wystrzela nas w kosmos.

Ale co tam... miałem pisać, co się dzieje - oto chronologia przy założeniu dawki pomiędzy 50mg (jak ktoś nie ma tolerki) i 150mg (tolerka na poziomie "nic mnie już nie robi"):
1. Włącza się "odruch szukania" - rozglądasz się, nie wiesz za czym i po co, ale się rozglądasz, patrzysz na ludzi, szukasz twarzy, osoby, przedmiotów. Przy czym robisz to tak chaotycznie, że wyglądasz, jakbyś "uciekł z wariatkowa"... ciągle Ci coś ginie, wsadzasz to gdzieś i nie możesz znaleźć, więc jeszcze więcej szukasz... albo szukasz informacji w necie, rozwiązania problemu, ale zawsze szukasz chaotycznie i rzadko wybierasz dobre rozwiązania, zagłębiasz się, rozkminiasz, łatwo przechodzisz z jednego tematu w drugi (przykład: szukając rozwiązania problemu programistycznego przy stronie internetowej, zamiast wpisać w duckduckgo "problem ...... strona internetowa" zaczynasz przeglądać kod, którego nawet do końca nie rozumiesz - po 3 godzinach dajesz sobie spokój, bo wszedłeś już w bazę danych, panel serwera, w międzyczasie zobaczyłeś jak pieseł biega za kotełem na jutjubie i nauczyłeś się grać na ukulele, bo takie linki stron akurat Ci się pokazały).
2. Gadasz. I to nie tylko rozmawiasz. Orientujesz się że jest już rano, a Ty zacząłeś rozmawiać wieczorem... dwa dni temu. Nie ruszyłeś się z miejsca. Mówisz o tym na głos i przez następne 5 godzin rozkminiasz z kimś, jak to się stało, że się nie ruszyliście i nawet nie zauważyliście, że minęła noc i cały dzień i noc. I mija kolejny dzień... możesz ogarnąć sens istnienia i budowę wszechświata, ale nie ogarniesz tego, żeby iść pod prysznic.
3. Teraz czas na mojego ulubieńca - MANIA. Niektórzy mają tak bez drugów - zaburzenia dwubiegunowe, dość częste przy ADHD. O ile masz dobry humor - to najwyżej coś odjebiesz, ale przy złym nastroju i strachu - przeradza się w DEPRESJĘ MANIAKALNĄ. Ale po kolei... mania polega na tym, że zmienia Ci się sposób myślenia. PRZYKŁAD: Nie lubisz jakiejś piosenki, bo wokalista to pedał, nie umie śpiewać, a muzyka jak z disco polo - tekst piosenki o miłości i jej utracie. W pewnym jednak momencie przychodzi impuls... może to być cokolwiek, np. widziałeś swoją byłą, którą zostawiłeś, bo Cie wkurwiała... i słyszysz TĄ piosenkę... i nagle już rozumiesz! Utwór jest tak prosty, a oddaje tyle prawdy i uczuć! Ton głosu nie jest pedalski - on zawodzi, bo stracił tak wiele! Tekst wyraża więcej uczuć, niż wzburzony tłum przed pałacem prezydenckim! Nie podobał mi się wcześniej? Nie, ja go po prostu nie rozumiałem! A teraz już rozumiem!!! Rozumiem wszystko - muszę do niej wrócić, za wszelką cenę! Uda mi się, bo przecież tak bardzo ją kocham!!! ...... tylko chwilę temu myślałem inaczej. Na czym polega napad manii/depresji/nerwicy? W większości przypadków osoba, która takiego "napadu" doświadcza - NIE WIE O TYM, ŻE ZMIENIŁ SIĘ JEJ SPOSÓB MYŚLENIA!!! To trudno wyjaśnić, ale chodzi o to, że ta osoba podchodzi do tego tak, jakby w ogóle nie pamiętała poprzedniego sposobu myślenia. Jakby go nie było, albo raczej był "zamkniętym rozdziałem" jej życia. Taki stan w połączeniu z depresją - może doprowadzić do samobójstwa bądź samookaleczenia. Mania pojawia się fazowo - po DPMP może trwać tydzień, szczególnie u kobiet.
4. Teraz coś dla mężczyzn, ew. kobiet z zaburzeniami kompulsywno-obsesyjnymi i dużą ilością testosteronu (tak, cząsteczka wzmaga działanie testosteronu) - pojawiają się manie seksualne, wręcz obsesyjne! Każdy chciałby "wsadzić" ładnej, zgrabnej dziewczynie, ale nie każdy wlałby jej butelkę mleka do d... a potem to wypił i pozwolił się dodatkowo obsikać. Po DPMP pojawiają się takie "fantazje", szczególnie u osób zaburzonych - są to zaburzenia kompulsywne połączone z manią, ale te fantazje... wywołują jeszcze gorszą reakcję organizmu...
5. Żarty się skończyły - PARANOJA. Siedzisz w domu, nasłuchujesz, czy ktoś nie idzie, czasami kontem oka coś widzisz... TO NA PEWNO POLICJA! ALBO ZŁODZIEJE, BANDYCI! Może gdzieś pójdę? Pewnie będą mnie śledzić! (mnie w lesie otoczyło 20 policjantów - chowali się, jebani, za drzewami, a rodzice w nocy łazili mi po pokoju i się czaili... długo zajęło mi wytłumaczenie sobie, że "szelesty" pochodzą od komputera czy kota pod drzwiami, a żeby tak po cichu chodzić po moim pokoju, to musieliby przejść najpierw ninja...) Paranoja jest częstym elementem przedawkowania dopaminy - zawsze towarzyszy jej uczucie niepokoju, jeżeli ciśnienie krwi nie jest za wysokie - polecam aspirynę albo diosminę, alkohol też rozrzedza krew, ale łatwo wypić pół litra na raz - Ty tego nie odczujesz, ale Twój organizm - tak. Innym sposobem na taką paranoję jest rozładowanie seksualne - "zwal sobie", czy "poklikaj myszke" - paranoja powinna zelżeć albo ustać. Spadnie poziom testosteronu i od razu lepiej (tylko uważaj żeby się nie przegrzać i nie dostać wylewu, bo ciśnienie masz 150 leżąc w miejscu...). Chyba że jedziesz kilka dni...
6. ... wtedy masz przejebane. Paranoje podsycają HALUCYNACJE, których nie rozróżniasz od rzeczywistości - są tak prawdziwe, że nawet ich nielogiczność (policjanci o wzroście 0,5m ześlizgują się z parapetu - za oknem światła kabaryny i co chwilę słychać radio policyjne - po rurze od kaloryfera i szukają narkotyków po całym pokoju, więc co chwilę trzeba je przemieszczać i chować gdzie indziej... ale uważaj - mogą zobaczyć, obserwują Cię, z resztą prawdopodobnie masz ukryte kamery... no i chowają się, jak na nich chcesz spojrzeć - jebańcy, zawsze wiedzą, kiedy masz spojrzeć! Ktoś grzebie Ci ręką w kieszeni, czujesz to! Jebany, znowu się schował zanim spojrzałeś!). Jak pozbyć się halucynacji? Metoda chyba tylko jedna - benzodiazepina (relanium, Bromazepam, estazolam - cokolwiek, byle silnie nasenne) i do wyra! Jak się nie prześpisz to będziesz wchodził w fazę snu z otwartymi oczami i możesz widzieć nawet smoka - uwierzysz, że jest prawdziwy. Opowiesz o tym wszystkim. I nie będziesz rozumiał, dlaczego Ci nie wierzą i dzwonią po karetkę z wariatkowa! PRZECIEŻ TY TO WIDZISZ!!!

Ostatnio zabawa - 150mg przez 2 dni - skończyła się tak, że nie spałem 2 noce, 3 nocy zasnąłem, bo padłem wyczerpany, 4 nie zasnąłem (nic już nie dojadałem...), 5 spałem 3 godziny, 6 nocy spałem prawie normalnie, a po 7 nocy ustąpił szczękościsk i paranoja... i nie czułem się porobiony. Ale jeszcze przez 2 dni miałem wystrzelone ADHD - wszystkie objawy maksymalnie. Potem wróciło do normy - zwykłego ADHD ;)

Jest jeszcze jedna rzecz, o której trzeba pamiętać - kawa to zły pomysł, ale słabe piwo jest moczopędne - przez mocz najszybciej wydalamy to ścierwo, no i jeszcze przez pot, ale przy 40 st. gorączki pocenie zaczyna się nudzić... dużo wody mineralnej, najlepiej niegazowanej - przyspieszy eliminację substancji. Sok żurawinowy też bardzo pomaga - chociaż ja wolę piwo ;) Pamiętamy o magnezie i wapnie - OBOWIĄZKOWA SUPLEMENTACJA! Jemy tyle, ile możemy - najlepiej owoce, jabłka, pomarańcze - to nie zapycha żołądka i goni do sikania. 2 kefiry z rana i sraczka murowana - detoksykacja pierwsza klasa ;) Tak więc jemy, pijemy, mineralizujemy, pijemy, i jeszcze raz PIJEMY! Odwodniony organizm to gwarancja paranoi. Mam nadzieję, że komuś pomogłem ;)
PS. Moją jedyną myślą przez te dni nie było "BOŻE, CZY TO SIE SKOŃCZY? CZY JUŻ TAK MI ZOSTANIE?" tylko "hmm... ciekawe po ilu dniach przechodzi paranoja..." - odpowiedź brzmi po 7.
Posty: 608 Strona 57 z 61
Wróć do „Morfoliny, piperydyny”
Na czacie siedzi 36 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość