Crack - Wątek ogólny

Półsyntetyczna pochodna alkaloidów krasnodrzewu pospolitego.
Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 401 Strona 40 z 41

Gdybyś miał możliwość spróbowania

63%
Tak
1371
37%
Nie
802

Liczba głosów: 2173

Rejestracja: 2007
  • 826 / 23 / 0


W Angli typ normalnie podgrzewał mi cracka z herą i zaciagnął do pompy. Nawet było miło.
Tutaj lubią to palić z takiej małej buteleczki szklanej, z ujebanym dnem a w szyjke wpychają kawałek tej drapachy do czyszczenia garów.
Ja atakowałem z folii ale bardzo spierdala.
Rejestracja: 2015
  • 306 / 13 / 0


Z foli najgorzej jak tylko mogles wybrać zwykla lufka byle wygieta 90 stopni il troche popiołu

"Niektórzy twierdzą, że MDMA uratowało im życie". Żyjemy w epoce renesansu psychodelików

Rozmowa z Maciejem Lorencem, autorem książki "Czy psychodeliki uratują świat?", który na potrzeby swojej publikacji przeprowadził szereg rozmów z neuronaukowcami, zajmującymi się tą grupą substancji w swojej pracy.

Dzieci połykają produkty z marihuaną. Wzrost liczby zgłoszeń

Władze służby zdrowia w Massachusetts poinformowały o wzroście liczby zgłoszeń dotyczących niemowląt, które połknęły marihuanę lub produkty ją zawierające.
Rejestracja: 2015
  • 306 / 13 / 0


Z foli najgorzej jak tylko mogles wybrać zwykla lufka byle wygieta 90 stopni il troche popiołu a do iv to prawie nie dziala tyle samo koki do wciagania co dajesz na bucha cracu z hera to dopiero wiesz jak dziala speedbool
Rejestracja: 2019
  • 3 / / 0


Mam kostke Krakowiaka kupiona w Holandii za 10 euro od gościa co mi przywozi koks zajebistej jakości.
Pytanie : kurwa warto to próbować? 🙂
Rejestracja: 2014
  • 723 / 117 / 0


Jak chcesz się wjebać i stracić (czytaj: przegrać) życie - jasne, warto.
Rejestracja: 2019
  • 3 / / 0


Napiszesz konkretnie co masz na myśli? Takie czcze gadanie do mnie nie przemawia
Rejestracja: 2014
  • 723 / 117 / 0


@DzwigamJakosc
A co więcej chcesz wiedzieć? Masz 40 stron wątku o cracku.
Faza nie jest warta ceny. I nie chodzi tylko o pieniądze ale i o zdrowie i życie. Kilka minut konkretnej pizdy i potem dopalanie żeby poczuć to samo, a poczuć się tego samego już nie da choćbyś nie wiem ile spalił.
Jeżeli lubisz koks, a lubisz jak każdy to polubisz i crack. I to bardzo. Tak bardzo, że tutaj buty opchniesz, tam telefon, zajebiesz komuś rower, podpierdolisz kapsułki do prania ze sklepu, dziesiona jakaś będzie, weźmiesz kredyt itp. itd. aż w końcu skończysz w kryminale albo na ulicy z resztkami mózgu i zębów napierdalając z główki w ścianę i walcząc z demonami. Będziesz się szwendał z lumpami, bo sam nim zostaniesz. W melinach dziwki z czarnymi zębami, obwisłymi cyckami i pustym spojrzeniem będą palić hel, ty crack, a jakiś młody będzie z któregoś z powyższych łapał swoje pierwsze buchy i z politowaniem kręcił głową nad wami, jacy wy naiwni i się wjebaliście, bo on to się nie wjebie. Zwłaszcza po jednym buchu czy tam kostce za 10 euro, bo jak trzeba być głupim żeby się w to wjebać. Ale w sumie za miesiąc jeszcze sobie przyjara, bo co tam, przeca on się nie wjebie. Nawet wpadnie na melinę do ciebie zobaczyć jak tam. A tam już tylko jedna dziwka i ty, buchający kolejnego gieta i szukający sposobu na zmotanie następnego. A młody postawi, bo czemu nie, sam też zajara. Potem będzie odwiedzał cię częściej tłumacząc sobie te odwiedziny na rozmaite sposoby, a powód będzie jeden - crack. Po jakimś czasie i on do was dołączy, może nawet będziesz jeszcze żył. Będziecie razem żebrać pod sklepem te parę złociszy na chleb i udawać, że ci ludzie, którzy nie śmierdzą i mają na życie to nie wasi szkolni znajomi, rodzina, byli współpracownicy czy klienci kiedy jeszcze coś goniliście. Udawać, że to nie wy się tak zwraczyliście.
Możesz być nawet ogarniętym gościem wiesz... mieć dwie chaty, samochody, dochodowy biznes - legalny i nielegalny, żonę i dziecko, svetlaną przyszłość przed sobą. A potem zajarać cracku. A potem to już chyba pisałem.
Ale tak ogólnie to fajna fazka mordo, nie ma co. Do fajki wsypujesz trochę popiołu i na to crack i jedziesz.
Aha i piszę to ja - ćpun. Nie pan Janek Moralizator.
Zrobisz jak uważasz. Tylko pamiętaj - najpierw popiół...
Rejestracja: 2019
  • 3 / / 0


Widzę w Twoim poście sporo sarkazmu. To że to uzależnia nie budzi we mnie wątpliwości.
Rozmawiałem z ludźmi którzy to palili, i choć nie namawiali do palenia to wszyscy zgodnie mówili, że warto spróbować.
I tak to zajaram skoro już mam, pytanie tylko kiedy.
Jak coś to wiadomość prywatne żeby nie zasmiecac.
Rejestracja: 2014
  • 723 / 117 / 0


Ostatnie trzy linijki to sarkazm, reszta z życia wzięte. Skoro dla ciebie kilka minut fazy warte jest zjebania sobie życie to luz xD
To najpierw popiół, potem crack i jedziesz. Możesz się porzygać na początku i może nie poklepać wcale więc poczekaj chwilę i znowu. Aha i nie za duże buchy.
Rejestracja: 2017
  • 1617 / 195 / 0


Pierwsze linie koksu robiło nawet nawet, ale jak pewnie większość nie tego się spodziewałem po takim ekskluzywnym i drogim narkotyku,
buch cracku jakoś bardziej wypierdala z butów ?
Da się tą (podobno krótką) fazę do czegoś porównać, tj. jakaś euforia czy coś ?
Posty: 401 Strona 40 z 41
Wróć do „Kokaina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość