Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
teraz tak,ktoś był w ostrowie wlkp. czy w ostrołęce bo tam mam iść bo do któregoś z tych miast mam iść ale zapomniałem.ahh przejebane urlop dziekański sobie musze załatwić.teraz to przed wyjazdem [za jakieś 2 tygodnie jade tam] to codziennie po 6-10mg clona będzie szło heh.
pozdrawiam
i know this is sad.
Poczytaj trochę to http://www.benzo.org.uk/polman/index.htm
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
zdecydowali sie jednak na szpitalny detox
Psychiatra to konieczność, i to z doświadczeniem od uzależnień.Dasz radę puchatek.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
puchatek pisze: no ja obczaiłem tą metode prof. ashton. ale to nie zdawało u mnie egzaminu.wwina chyba za słabej psychiki.hmm...ja nie mam jakiś withdrawal symptoms po odstawieniu na 4 dni poza obniżonym nastrojem.tylko mam ogromne ciśnienie na to.cholerną przyjemność mi sprawia działanie klonazepamu.i tam huj mogą mnie detoksykować.tylko żebym miał zapewnioną jakąś psychoterapie bo ja nie mam żadnego oparcia...nie dam rady.
tak z ciekawości.wiesz w jakie benzo byli wjebani i ile tego brali jak długo?a czy przypadkiem wiesz może jak wygląda ta detoksykacja jakimi lekami itd . ?zdecydowali sie jednak na szpitalny detox
To rzeczywiście ciekawe. Na detoksykacji od większości dragów podaje sie benzo. Ale detox od benzo przy pomocy benzo?
Trzeba się spytać pani "aaaady psychiatry" w jej autorskim wątku. Miała pacjenta wjebanego w B.
no w miare leczenia klonazepam rzuciłem...na 3 tygodnie a później znowu do niego wróciłem.dostałem inny lek na depresje ,karba bez zmian no i druga próba na odstawienie tego a brałem już więcej.no niestety nie udało sie lekarz stwierdził ze nadaje sie do leczenia odwykowego.raz qrwa sobie wjebałem 30mg/d.niekontrolowałem tego.[personal best],pół opakowania.
a wczoraj jak minął dzień ? minął na 12,5mg klona i 6piwach i kamikdze.niby nie można łączyć ze sobą alkoholi hahah...ale to już było na koniec..atmosfera w pubie przyjemna.spotkałem żeglarza[powaga na bałtyku pływa] ,który też odpłynął razem ze mną ale wcześniej ode mnie wrócił do portu.może dlatego że wcześniej wypłynął.
dzisiaj na dzień dobry 6mg.dobrze że zapasy mi się kończą [about 45tabsów left]
pozdrawiam
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.