Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Ogólnie wpadłem podzielić się z wami moją luźną dygresją. Mianowicie kurde ile tu jest tematów uzależnień odnośnie beznodiazepin. i BYNAJMNIEJ nikogo z was nie oceniam przez pryzmat, że checie się tym naćpać, lub też wpadliście w użależnienie i jest to dla was ciężkie. Ale moja osobista droga też była długa, poprzez alkohol w rodzinie, do ostatnich wydarzeń kiedy moja koleżanka popełniła samobójstwo wchodząc na słup energetyczny, chciałem ją uratować.... ale nie zdążyłem. Mniejsz,a bo odbijam od tematu, a piszę tutaj bo wiem, że macie ogromną wiedzę. Więc do sedna, czemu kurwa żadne benzo (klonazepam, alprazolam, diazepam, Medazepam) nie daje mi po prostu kurwa nic. Jestem załamany po stracie tej koleżanki, bo szło to w kierunku związku i ja nnie chce się naćpać... I i nawet odbijając od tematu tej dziewczyny (bo ktoś może uznać, że strata jest tak duża, że leki po prostu nie pomogą). Ale ja też to brałem czysto rekracyjnie przed tym wszystkim i jedynie klonmazepam działał tak, że tak, że mmiałem amnezje poprzednich dni i wiekszą chęć wychodzenia do ludzi. Teraz przeboiłem z 3 opakowanmia leku Rivotril (klon) bo mam swoje źródła a w pl chyba nikt nie chce tego przepisywać ( gdyby ktoś dywagował, to nie jest to szajs od byle przechodnia). Mam Xanax mam Relanium, ale dla mnie to też jest pic na wode fotomonarz. Przepraszam nikogo nie chce urazić, domyślam się, że ludzie się wpierdalają w te leki. Ale ja ja jestem kurwa w dołku życiowym i KAŻDY, KAŻDY z tych leków mogę odstawić z dnia na dzień. Jak ktoś se życzy to nawet zdjęcia wyślę pustych opakowań po tych lekach. Za Xanax zapłaciłem 350 złotych 50/2, nie żaden szajs tylko czeski orginał i co ja mam to wpierdalać jak cukierki?
Naprawdę nie chodzi mi o to, żeny się naćpać bo na to mam sto innych sposbów. Ale w moim mi to dopierdo kodeina daje mi ulżenie, ale ją też odstawiłem bo pierdole... to jest niemoralne żeby latąć od apteki do apteki po kaszlaki i kupować ładować w siebie 30 tabletek a zołądek cierpi.
Ale do sedna i pytam SZCZERZE z zamiarem zrozumienia. Co was tak wpierdoliło w to benzo?
Mam jescze tonę tekstu do napisania, ale to się odezwę jak w ogóle ktoś to przeczyta
Powód: poprawiono brzmienie tematu
Ja jakoś pomimo posiadania benzo ostatnio przerzuciłem się z alko na kodę i rzeczywiście to działa na mnie lepiej, warto też pamiętać, że benzo uzależnia fizycznie, a zespół odstawienny od tego to jest naprawdę dramat, wiem, bo widziałem :)
W sumie z tymi uzależnieniami to też nie wiem, osobiście leczyłem się z uzależnienia od alkoholu, tego nie potrafiłem odstawić z dnia na dzień, ale w sumie rozkmina ciekawa
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.