Amfetamina - Pasta – szczegóły i różnice

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 84 Strona 1 z 9
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 162 / 4 / 0


Tak z ciekawości zapytam, czy ktoś wie czym się różnic pasta od proszku? Nigdy jeszcze się z pastą nie spotkałem, zawsze gotowy proszek. Ktoś może więcej informacji podać na ten temat. pozdrawiam ;p
Ostatnio zmieniony 03 marca 2017 przez Thirteen, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Zmiana nazwy tematu.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 445 / 23 / 0


Pasta jest mokra i jak wyschnie to masz mniej towaru. Oczywiście biorąc pod uwagę wagę. Proszek jest suchy i masz cały czas tyle samo towaru.

To ile ktoś dojebał od siebie do jednego, bądź drugiego zależy od osoby zajmującej się dystrybucją.
Ja moczyłem lekko zawsze jak nie mogłem rozjebać wielkiej kuli, która powstała po wyschnięciu pasty.

Narkotyki w paczkomacie

...czyli kilka słów o przemycie z wykorzystaniem poczty.

Dwóch kurierów ujętych jednego dnia. Mieli przy sobie ponad 200 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Terespolu 9 marca 2019 roku zatrzymano dwie osoby. U jednego z zatrzymanych zabezpieczono prawie 120 kilogramów haszyszu, u drugiego ponad 84 kilogramy narkotyków.
Rejestracja: 2010
  • 12 / / 0


Nie wiem jak w Polsce, ale u nas na Litwie pasta jest o wiele mocniejsza. Lepiej chyba miec 0,5 pasty, niz 1 proszku, gdzie chuj wie ile i czego jest dosypane.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 35 / 1 / 0


Bo teraz tylko lata ta chujowa pasta która jak dlamnie jest amfetaminą w wersji demo...chodzi o to ze jeszcze z 8 lat temu to dostawałem twarde jak skała grudy o delikatnym zapachu,jak chciało się je rozdusic to potrafiło pudełko od płyty pękac, a teraz jak dostajemy proszek to jest to po prostu wyschnieta pasta której grudki są twarde ale jak się je rozdusza to zachowują się jak zbrylone wapno... Kiedys po amfie to miało się otwarty umysł checi do wszystkiego, naprawdę wyrywało z butów za każdym razem. Od kiedy jest ta pasta to działanie jest takie nijakie tzn: spac się niechce, gadac się niechce ,kreci się w głowie puls skacze i brak apetytu i to wszystko. a gdzie cała reszta efektów? tych najlepszych? Każdy stary weteran wie ocb,
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 233 / 5 / 0


Dziwne, bo pasta przynajmniej ta u mnie to był najlepszy sort jaki kosztowalem.Totalnie wyrywał z butów, nie jak niektóre towary powodują jedynie nieprzyjemne pobudzenie, nerwowość można by rzecz że czuć je głównie "na ciele" to po paście social skille znacznie w górę,gadka szmatka,chodzi się fajnie,duża euforia,szczęka lata...cud malina.
Rejestracja: 2010
  • 2376 / 46 / 0


Kiedy jeszcze były te dobre czasy, gdy miałem dostęp do owej pasty, to zawsze wolałem ją, gdyż o wiele pozytywniej klepała niż proch. Więc potwierdzam w/w. A proch zawsze wchodził gładko i na lajcie, ale pasta (może przez to, ż była mokra i osiadała dobrze na drogach oddechowych) klepaała o wiele lepiej niż porównywalny proch niby tej samej mocy. Piszę z punktu widzenia amatora, który nie miał okazji sprawdzic czystości, ale z empirycznego doświadczenia obczaiłem, iż pasta to je ~80 a proch zawsze KTOŚ może wymieszać i jest opcja na wałka.
A pasta zawsze była bez lipy, szkoda, że się ten kontakt urwał i odjechał, bo za 30 miałeś porządny sprzęt na miarę lat "00, co mi kumpelo gadał. A proch to często-gęsto kreatyna, białko czy inna kofeina. Wiadomo. :)

Często chodzi w nazwie jako "holenderska" pasta lub dutche pasta, znaczy się duńska. Mocno mokra, klei się do karty, dobrze osiada i spływ jest spok na lajcie niczym kajakowy na Wiśle obok Wa-wy. Podczas kruszenia robią się takie 'igiełki', o ile tak mogę to nazwać. Jedzona też daje radę i to bardzo dobrze. Sprawdzone na wiksie dysko dysko, a wmiksie z alkoholem jest BOSKA, cztery godziny na głownej sali nakurwiania bez przerwy, tylo serce strajkowało, bo jednak chciało coś na uspokojenie (koda), co było poczynino PO.

pisssssssss
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 135 / 13


Z chemicznego punktu widzenia pasta jest to siarczan amfetaminy w rozpuszczalniku, a proch to odparowana pasta, zatem wszelkie różnice nie wynikają z immanentnych cech obu tych "form" fety, że tak to ujmę, zatem ten temat jest bez sensu. Różnice biorą się z syntezy i/lub postępowania pośredników w dalszej drodze do end-usera, czyli tak samo jak między sortem "A", a sortem "B", niezależnie od formy.

W praktyce obie te formy dają jednakowe pole do popisu jeśli chodzi o przeżenek.
Rejestracja: 2010
  • 2376 / 46 / 0


O, dzięki, że ktoś z chemicznego punktu widzenia nawinął temat. Ale faktem jest, że owa pasta lepiej się osadza na górnych drogach oddechowych, skąd jest duża biodostępność. (?)
Dobrze myślę? Jeśli nie, to mnie poprawcie.
Rejestracja: 2014
  • 9 / / 0


U mnie pasta o wiele lepsza niż proszek, napewno nic do niej nie można zmieszać bo widać na pierwszy rzut oka ;) Może i wychodzi jej trochę mniej, ale bardzo dobra, mokra fetka
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 135 / 13


over_life pisze:
napewno nic do niej nie można zmieszać bo widać na pierwszy rzut oka
Masz bardzo małą wyobraźnię; może mniej ćpaj tej pasty...
Posty: 84 Strona 1 z 9
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 88 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: ubisunt i 1 gość