Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Powód: Zmiana nazwy tematu.
To ile ktoś dojebał od siebie do jednego, bądź drugiego zależy od osoby zajmującej się dystrybucją.
Ja moczyłem lekko zawsze jak nie mogłem rozjebać wielkiej kuli, która powstała po wyschnięciu pasty.
A pasta zawsze była bez lipy, szkoda, że się ten kontakt urwał i odjechał, bo za 30 miałeś porządny sprzęt na miarę lat "00, co mi kumpelo gadał. A proch to często-gęsto kreatyna, białko czy inna kofeina. Wiadomo. :)
Często chodzi w nazwie jako "holenderska" pasta lub dutche pasta, znaczy się duńska. Mocno mokra, klei się do karty, dobrze osiada i spływ jest spok na lajcie niczym kajakowy na Wiśle obok Wa-wy. Podczas kruszenia robią się takie 'igiełki', o ile tak mogę to nazwać. Jedzona też daje radę i to bardzo dobrze. Sprawdzone na wiksie dysko dysko, a wmiksie z alkoholem jest BOSKA, cztery godziny na głownej sali nakurwiania bez przerwy, tylo serce strajkowało, bo jednak chciało coś na uspokojenie (koda), co było poczynino PO.
pisssssssss
W praktyce obie te formy dają jednakowe pole do popisu jeśli chodzi o przeżenek.
Dobrze myślę? Jeśli nie, to mnie poprawcie.
over_life pisze:napewno nic do niej nie można zmieszać bo widać na pierwszy rzut oka
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
