Amfetamina - Pasta – szczegóły i różnice

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 82 Strona 7 z 9
Rejestracja: 2012
  • 312 / 2 / 0


Dzisiaj przeczytalem, ze przy suszeniu pasty ilosc amfetaminy w towarze sie zmniejszy bo wyparuje. W sumie ma to sens bo za kazdym razem jak suszylem towar na proch to towar byl znacznie slabszy w porownaniu do pasty
Rejestracja: 2010
  • 759 / 42 / 0


:nuts:

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Legalna marihuana nie oznacza wzrostu jej konsumpcji w przypadku nastolatków

Wiele osób uważa, że najskuteczniejszym sposobem, aby ograniczyć dostęp nastolatkom do marihuany jest prawny zakaz zarówno sprzedaży, jak i konsumpcji. Okazuje się jednak, że legalizacja nie powoduje wzrostu użycia marihuany pośród nastolatków.
Rejestracja: 2012
  • 312 / 2 / 0


Tak przeczytalem, mowie jak pisalo. Nie wiem ile w tym prawdy, trzebabyloby zrobic jakis research
Rejestracja: 2007
  • 178 / 13 / 0


Kupiłem paste, wcześniej mając dostęp tylko do prochu. Pierwsze co, rozdrobniłem na ile się dało i podgrzałem, poczułem opary buchające mi po twarzy. Potem suchy proszek rozsypałem i zajebałem. Prawie nic nie poczułem, a wcześniej odczynnik marquinsa pokazał ją w kolorze mega ciemnopomarańczowym. Rozdrobniłem mokrą, w takie płatki, była bardzo biała i oleista. Ciężko się wciągało ale poszło, prawie się porzygałem, i spojrzałem jeszcze raz na test który był w probówce i zdziwiło mnie, że jeszcze bardziej pociemniał bo czegoś takiego nie widziałem. I z partyzanta musiałem wstać, bo tak mnie popierdoliło. Zgadzam, się że mogą w laboratorium zrobić proch który będzie równie mocny, ale im się nie opłaca. Mokre = Ciężkie. Do tego uważam, że tańsze w produkcji. I też towar a towar, są laboratoria w piwnicach, gdzie jakiś Seba czyta z kartki jak przepis na zupe, a są takie gdzie siedzą chemicy i mają wszystko najwyższej jakości. Bardziej mnie zastanawia czy siarczan czy hcl czy coś innego, próbowałem to ustalić prostym sposobem, szybkość rozpuszczania w letniej wodzie. Siarczan rozpuszczał się gorzej. A większość form na rynku czy to mokre czy nie to siarczan. Za to plastuś ma jeden plus, proch ma różne kolory, czasem pachnie tak czy srak, bez odczynnika w kieszeni nie wiesz co bierzesz. A mokre, jak otworzy wora to po pokoju zaczyna jebać tablicą mendelejewa, ostry zapach aż w nosie kręci, do tego widzisz, że przykleja się do folii oraz jest bialutka i oleista. To na 99% masz towar pierwsza klasa. Przy rozdrobnieniu robią się płatki. I podanie nie jest przyjemne ale efekt przeciwnie. Można też jak ktoś sugerował zjeść. Ale jak miałeś do czynienia, z kolorowym szajsem, gdzie ledwo barwiło na żółto, to skąd wiadomo ile zjeść mokrego, żeby nie przegiąć pały. Tym bardziej, że tam fety w fecie jest ponad 80%, i nie spapranej w procesie syntezy ani zanieczyszczonej dodatkami.
Rejestracja: 2016
  • 5 / / 0


Z tego co wiem, 50 % amfetaminy w soli amfetaminie jest juz mega bombowym wynikiem. Nie da otrzymąc się amfy 100% czystej. Towar pierwsza klasa jak śmierdzi i jest oleisty. to chyba kolego nigdy nie probowałeś towaru 1 klasa ;) (nie odbierz tego jako hejtu, poprostu wiem co mówię) W polsce cięzko o mega amfę, trafi się raz na jakiś długi okres czasu , ale to jednak nei jest jeszcze 1 liga .
Rejestracja: 2007
  • 178 / 13 / 0


28 października 2017ProduktBezKreatyny pisze:
Z tego co wiem, 50 % amfetaminy w soli amfetaminie jest juz mega bombowym wynikiem. Nie da otrzymąc się amfy 100% czystej. Towar pierwsza klasa jak śmierdzi i jest oleisty. to chyba kolego nigdy nie probowałeś towaru 1 klasa ;) (nie odbierz tego jako hejtu, poprostu wiem co mówię) W polsce cięzko o mega amfę, trafi się raz na jakiś długi okres czasu , ale to jednak nei jest jeszcze 1 liga .
Tak, oleisty i wale jakiś czas 50%? Tak każdy gada, jego najlepszy sami znawcy procent na oko liczą, lub zapach. Aż nie mogę czytać niektorych postów. Chemicy!.. I nie odbieram hejtu, bo rożne towary byly, ale odkąd ganiamy z tymi odczynnikami by wiedzieć czy nie ma ketonow itp, jak szybko sie barwi na jak ciemny kolor itp itd, to trochę się o fecie więcej wie niż na oko, jak do tej pory gdzie ci mowili, że to cie zmiecie. Jakiś czas była pasta oleista, nie pchanąca typowo fetą, nie była to sól. Śmiało moge powiedzieć, że mi w postaci pasty trafił idealny towar, bez skazy w postaci syfuów po reakcji. I to 1 raz, gdzie nie szło tych płatków sniffować, ale odrazu sie wchlanialy i za kazda kreska takaa sama faza przez bite 9 dni. Nigdy nie miałem kontaktu z czymś takim, i były 2 dojścia zostało 1. I chłopak nie dba o to i schnie, zamiast w folie dać, i jest słabsza od tej co odpakowana z transportu prosto. Nie zrozumiesz, ale tego się nie dało przestać wcinać. A właśnie po zapachu i wyglądzie byłem pewien, że to lipa. I może nie próbowałem towaru 1 klasa, ale wtedy co to jest? Jak masz nie spapraną, amfetaminę nie zmieszaną jeszcze, i nie siarczan, i prawie zdechlem bo nawt nie pilem tyle dni tak idealnie bylo, i nie wiem czy hejtujesz czy nie, nie ma znaczenia, z odczynnikami chcesz wojować? czy ciężko ci uwierzyc że trafiła nam się bardzo profesjonalnie zrobiona substancja, bo ja nie wierzyłem. Myślalelm, że każda pasta bedzie tak, zajebista ale tak nie jest. Tamta kulka, biała mieniła się jeszcze bielszymy płatkami jakby odblaskowymi lekko, i masakra jeżelichodzi o tasowanie, nie mokra, tylko oleista. I potem cały przeszedłem zapachem amfetaminy, i działanie inne, euforia wieksza, na pikawe tak nie siada, nie do opisania.

Ale każdy powie "moja lepsza"... "kumpel zapewnia ze czysta!".. Ja akurat lipnej pasty nie spotkalem jeszcze, choć slyszalem ze bywa roznie. Proszki byly i lipne i 30-40%, a to dziala w ogole inaczej. A o siarczanie to nie wspomminaj, może mieć i 90% jak efekt będzie troszke innawy niż chlorowodorek. I jak sie nie da 100% zrobić.. freebase to co to jest?
Rejestracja: 2007
  • 1228 / 148 / 0


28 października 2017ProduktBezKreatyny pisze:
Z tego co wiem, 50 % amfetaminy w soli amfetaminie jest juz mega bombowym wynikiem. Nie da otrzymąc się amfy 100% czystej. Towar pierwsza klasa jak śmierdzi i jest oleisty. to chyba kolego nigdy nie probowałeś towaru 1 klasa ;) (nie odbierz tego jako hejtu, poprostu wiem co mówię) W polsce cięzko o mega amfę, trafi się raz na jakiś długi okres czasu , ale to jednak nei jest jeszcze 1 liga .
Ja próbowałem. 25 miligramów suchego jak wiór, bielszego niż śnieg i pozbawionego zapachu proszku dawało nieposkromioną energię przez 12 godzin. Doustnie.

Cokolwiek odbiegającego kolorem i mocą uważałbym za wałek.
Rejestracja: 2010
  • 157 / 6 / 0


Witam.

Oto, czego dowiedziałem się w ostatnim czasie na temat owej pasty. A przynajmniej tej, która rozprowadzana jest na terenie Holandii. Opowieść jest dość ciekawa i zapewne większość umieści ją w teczce z napisem "Z Archiwum X" :rolleyes:

Na wstępie zaznaczam, że wszystko co napiszę nie jest po prostu historią wyssaną z palca, czy usłyszaną gdzieś tam, kiedyś od porobionego owym specyfikiem KolegiChemikaSuperznawcy.
Wszystko widziałem na własne oczy a info pochodzi od dobrego znajomka z czasów piaskownicy, który to obecnie jest jednym z tych, którzy gonią to (i nie tylko) na kilogramy.

Do rzeczy. Jak powstaje pasta?(przynajmniej spora jej ilość na rynku) W skrócie opowiem co, jak, dlaczego i skąd niby wziąłem te brednie :old: :huh:

Więc może od samego początku.
Z pastą spotkałem się kilka lat temu, kiedy to wyjechałem do NL. Po dość długieeej przerwie od A. postanowiłem przypomnieć sobie ten jakże 'wspaniały' stan w jaki to lata temu wprowadzał biały proszek. Telefon, ustawka, spotkanie...

-Co to kurwa jest??
-Pasta. Teraz tak to wygląda i jest wszędzie... Robi niesamowicie.
-Ok.
Po spróbowaniu poczułem, że to jednak nie TO samo. Z biegiem czasu sprawdziłem temat z wielu różnych źródeł, a w głowie zaczęły narastać myśli na temat tego, co stało się ze starym dobrym prochem z przed lat i dlaczego jest tak, a nie inaczej. Dlaczego większość tematu to jakaś śmierdząca rozpuchem/benzyną/alko/innym syfem breja a spora część suchego prochu to po prostu wysuszona pasta, której działanie jednak jakoś odbiega od tego z przed lat..

Więc eureka! Cudowna myśl. Masz chłopie łeb na karku, chemia nie jest ci obca a ziomek ma kontakty w półświatku.. Zróbmy sobie speeda!!:cool:
Zadzwoniłem przedstawiając pomysł. Z racji, że koleś to kompletny laik wytłumaczyłem tylko, że musi wyczarować BMK bo z tego to bardzo łatwo... OK.

Po bliżej nieokreślonym czasie telefon:
-Popytałem i mam WSZYSTKO! Załatw tylko kwas siarkowy.
-No tak do wysolenia ale lepiej....
-A może być do akumulatora??
-Nie bo(..) OK będzie na dniach.

Dwa dni później telefon...

Teraz własciwa treść. Już w skrócie bo nie chcę zanudzać :-O
Ziomek dzwoni chwaląc sie, że już wszystko gotowe, pokazali mu jak i sam gotuje. Zdziwiony zapytałem: jak!?
Pomijając zbędną dyskusję okazało się, że jednak niewiele wiem o reakcjach chemicznych. Oświecił mnie więc jak wygląda 'reakcja':

1l tzw. 'wody'(tak to właśnie jest niby bmk..) 4 kg kofeiny(!) ląduje w wiadrze. dodajesz kwasu i mieszasz wiertarką z mieszadłem aż powstanie gęsta masa. GOTOWE. :kotz:

Kilka dni zajęło mi tłumaczenie, że na pewno nie produkuje amf a 'woda' to nie bmk..
Mimo wszystko powstała breja działa jak powinna czyli jak typowa pasta, ma zapach owej 'wody' (czyli przeważnie rozpuch/benzyna/../).
Dostępne są różne 'wody' o różniących się zapachach i dające nieco odmienne działanie.

Widziałem. Działa.
Koleżka robi po 10kg/tydzień, wszystko idzie na rynek. Klienci chwalą. Podobno jak tlumaczył jest więcej takich 'chemików'.

Czym jest 'woda'? Po mojemu najlogiczniej rzecz biorąc - freebase różnych rc.

Smacznego ;]
Rejestracja: 2012
  • 607 / 45 / 0


Nie sądziłem, że doczekam takiego upadku rynku narkotyków (chyba nie tylko w Polsce).
Rejestracja: 2007
  • 797 / 34 / 0


Dlatego nazywane to jest u mnie " trutką "

Nie każdy to robi tak Ty opisujesz - ale amhp to nie jest. Nie raz to było pisane.
Trzepnąć - trzepnie i to srogo , ale ciągi kończą się , może nie zawsze - wizytą u " szamana " i dobieraniu leków na całą game schorzeń \ depresja etc \

Osobiście po zabawach z trutką , wolę odłożyć na koko :) zdecydowanie.
Posty: 82 Strona 7 z 9
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 50 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: PumBaToR, RafPsajko i 1 gość