Alkohol + Psychodeliki

Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Posty: 40 Strona 2 z 4
Rejestracja: 2007
  • 3938 / 210 / 878


Emce pisze:
Skoro same nie za mocne kannaboidy działają na mnie zle,czasami mam ochotę aby faza się skończyła ,to chyba mogę wnosić,że inny psychodelik na trzezwo to bad trip gwarantowany,bo w końcu kannaboidy(te słabe) już na mnie zle działają ,a kannaboidy to najsłabsze psychodeliki
Niesłusznie wnosisz, sprawa był na forum parę razy omawiana. Na wiele osób, które psychedeliki lubią i nie mają z ich obsługą problemu, kanna (w tym THC) potrafią działać nie-do-końca-przyjemnie/źle/paranojogennie.

Nie jest na pewno tak, że kanna działają jak klasyczne psychedeliki, tylko słabiej - działają zupełnie inaczej, pod wieloma względami robiąc dużo więcej niepotrzebnego zamieszania.
Rejestracja: 2006
  • 874 / 2 / 0


alkohol to trucizna bez wartości. No może jedno piwo dla smaka inaczej no way. Nie mieszać z psychodelikami. Ogarnąć. Zadbać o zdrowie fizyczne i psychiczne, a narkotyki będą trzepać jak należy! :finger:

Narkotyki w paczkomacie

...czyli kilka słów o przemycie z wykorzystaniem poczty.

Będą nowe odmiany medycznej marihuany. Kanadyjczycy wprowadzą susz o mniejszym stężeniu THC

Medyczna marihuana w Polsce jest dostępna za sprawą dostaw kanadyjskiej spółki Spectrum Cannabis. Ci zapowiadają wprowadzenie w drugiej połowie roku dwóch nowych odmian. Za kilka tygodni ma być gotowy wniosek o rejestrację suszu z innym niż do tej pory stężeniem THC.
Rejestracja: 2009
  • 343 / 3 / 0


@Emce
Człowieku, nie porównuj kanabinoidów do serotoninergików. Zupełnie inna bajka w kwestii paranoi. Te pierwsze u 90% osób indukują złe myśli i to niekiedy bardzo intensywnie. Sam mam bardzo często krzywe jazdy po marihuanie i kanabinoidach, gdy tymczasem po samych psychodelikach praktycznie nie potrafię wywołać sobie bad tripa, nawet gdy przestaję kontrolować myśli. Musiałbym się naprawdę postarać.
Naprawdę - nie wygląda to tak niebezpiecznie, jak sobie wyobrażasz.

Poza tym z tego co widzę, wnioskuję, że nasłuchałeś się jakichś zjebanych opowieści o bad tripach od znajomych, czy chuj wie od kogo i teraz przez to, że się w ten sposób zniechęciłeś, chcesz zdebilać ten stan browarami myśląc, że zbawią Cię one od jakichkolwiek możliwości wkręcenia sobie czegoś negatywnego. A chuja prawda, wcale nie musi tak być. Pierdol zatem te wszystkie przykre historyjki, których żeś się zapewne naczytał i wyrób sobie własną wizję tego, jak to naprawdę wygląda. Przy pomocy autopsji.

"Owszem na trzezwo mogą szkodzić na psychikę itd ale skoro z alkoholem połączenie jest takie piękne nic się złego nie dzieje to nie widzę dużej szkodliwości"
Kurwa, kończ waść, wstydu oszczędź.
Rejestracja: 2008
  • 3129 / 9 / 0


Nie próbowałeś psychodelików, więc o czym jest ten temat? Nie, nie możesz nic powiedzieć o działaniu serotoninergików, bo to ZUPELNIE INNA BAJKA niż kannabinoidy. Dla mnie kannabinoidom dużo bliżej do alkoholu niż do psychodelików serotoninergicznych.

Za to dopijanie psychodeli to jeden z lepszych sposobów, by zjebać sobie fazę i przeżyć ów mityczny bad trip.

Ale ogólnie daruj sobie psychodeliki, bo masz mega niedojrzałe podejście do tematu i sporą szansę na zrobienie sobie krzywdy, zamiast dobrej fazki.
Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 1952 / 3 / 0


czy to tylko mi sie tak wydaje, czy wy tez zauwazyliscie nastepujaca rzecz: alko strasznie splyca i oslabia tryptaminy, a przy pea bania alkoholowa jest tak jakby obok i bardziej imprezowy klimat wprowadza.
Rejestracja: 2010
  • 413 / 1 / 0


Może jadłem za mało tryptamin, ale wydaje mi się że alkohol spłyca całe ich działanie, a przy fenetylamina pozostaje stymulacja i lekko abstrakcyjne myśli...

kfs

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 1457 / 14 / 0


Spłyca jak najbardziej, kiedyś wypiłem sobie szklankę whisky zaraz przed peakiem mahometa i to był błąd, bo odczucia z tryptaminy były bardzo słabe przez to, zarówno psychiczne jak i wizualne. Nawet kilka piwek potrafi zepsuć trip.
Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 1952 / 3 / 0


No właśnie o tym mówiłem. Tylko chodziło mi o to że o ile przy trypt tak jest, to przy pea już niezbyt.
Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 857 / 1 / 0


Przy tryptaminach jezeli masz ochote na alkohol to znaczy, ze za malo zjadles!
W moim przypadku doswiadczenia bazowane na grzybach, wychodzilo tak, ze moja grupka pila jedynie piwa po to zeby bylo od nas czuc alkohol w razie czego, to bylo tak z dwa piwa na cztery osoby. W pozniejszym okresie doszlo cale piwo na jedna osobe tak zeby bylo co saczyc przez cala podroz. Kiedy jedlismy na prawde spore ilosci grzybow nikt nie mial ochoty nawet otwierac puszki i zostawaly na dzien nastepny. Uczucie przelewajacych sie glonow przez flaki nie jest czyms przyjemnym.
Przy mocnych fene (DOC/DOM/2C-P/2C-E) mozna wlewac w siebie alkohol cysternami ale i tak nie przepijesz dzialania co konczy sie fatalnie kiedy substancja zaczyna zchodzic a wchodzi alkoholowe pierdolniecie, ktore serwowales sobie przez wiele godzin.
Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 1952 / 3 / 0


tak, nieraz mam ochotę, bo uwielbiam smak piwa. i to nie ma nic wspólnego z upijaniem się. po prostu lubię piwo. i czy to mała dawka sajko, czy dużo nieraz mam ochotę posączyć sobie piwko.
Posty: 40 Strona 2 z 4
Wróć do „Miksy”
Na czacie siedzi 69 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: docentore, JacquesCousteau i 1 gość