Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
Blue Berry pisze:Topiąc się po szyję w szczynach, jak przystało na kontemplujące życie ścierwo, spinające dupę, co 5 min w ramach akcji pocieszenia podupadłej godności wypierdalasz z podkulonym ogonem.
Thirteen pisze:Nie. Ty jesteś idiotą skoro wiesz, że jesteś paranoikiem podatnym na psychozy a i bierzesz się za branie tak mocnego NDRI. Nie wiem czego się spodziewałeś innego.
Może też było to efektem całkiem nieprzespanej nocy przed przyjęciem
oczywiście 0,5g otrzymanego w gratisie specyfiku momentalnie spłukano w kiblu
NieZaczynaj pisze:Jak ktoś podatny to niech odpuści bo to wywala na wierz wszystkie ukryte lęki, obawy.
Pamiętam jak klejofas brał alfę chyba ze dwa lata i nie narzekał na paranoje, więc można chyba jednak.
Wogóle alfa to jak jakaś spełniająca się przepowiednia z tymi paranojami.
blablab pisze:No, to zależy od osoby. Był tu taki toshiro mifune, potrafił ćwiatkę w kabel wpuścić i mówił, że jego się psychozy nie trzymają. Ja jak już miałbym wpieprzać alfę (nie bardzo się zapowiada), to tylko w połączeniu z opio. Nie ma tego roztrzepania, schiz, pojebania, a faza jest dużo lepsza.
Nic się nie stanie jak rozpuszcze w acetonie czy spirycie?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
