Jeden z szefów szajki dealerów narkotyków aresztowany

Za wprowadzenie 10 kg narkotyków na rynek, oskarżonemu grozi do 10 lat więzienia.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP 24.05.2001

Odsłony

1441
Gdyński sąd aresztował złapanego przez Centralne Biuro Śledcze, zamieszanego w handel narkotykami Michała P. ps. Cezar. Według prokuratury, wprowadził on na rynek ok. 10 kg różnego rodzaju narkotyków, m.in. amfetaminy.
Zarzuty te przedstawiła mu gdyńska prokuratura. "Grozi za to do 10 lat pozbawienia wolności" - powiedziała w środę PAP wiceszowa Prokuratury Rejonowej w Gdyni Renata Klonowska.
Za pośrednictwem siatki dealerów w ciągu półtora roku na rynek miało trafić ok. 2 kg ecstasy, pół kilograma amfetaminy, 5,5 kg marihuany, kilogram haszyszu i taka sama ilość LSD.
Aresztowany Michał P. jest bratem poszukiwanego listem gończym Daniela P. ps. Żana - domniemanego przywódcy grupy handlującej narkotykami.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Ciepłe majowe popołudnie nad rzeką, tuż obok jakiejś fabryki. Ja, moja ówczesna dziewczyna i przyjaciel spotkaliśmy się w celu picia piwa i palenia papierosów. A potem wyszło jak wyszło.

Prolog:

Spotkaliśmy się razem z moją ówczesna dziewczyną i przyjacielem kulturalnie napić się piwa po szkole. Nic nadzwyczajnego, zdażało się już wcześneij. W trakcie dziewczyna  zaproponowała że może zapalimy sobie coś fajnego. Naturalnie się zgodziliśmy bo dlaczego by nie, więc po jakimś czasie poszła do od jakiegoś kumpla i wróciła z paleniem. Powiedział jej że może być lekko halycunogenne.

 

Doświadczenie:

  • Gałka muszkatołowa
  • Przeżycie mistyczne

Lekki strach, niepewność, niedowierzanie.

Witam szanownych towarzyszy, dzisiaj postanowiłem opisać wam moje dawne przeżycie- pierwsze kontakty z gałką muszkatołową. Wcześniej myślałem, że nie ma nawet co opisywać, bo trzymało mnie zaledwie 3-4 godziny, ale po czasie dochodzę do wniosku, że jednak było to coś na swój sposób wspaniałego.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Stan psychiczny stabilny, dobre nastawienie i chęć potripowania w okolicznościach gongów tybetańskich.

Zacznę od tego, że już od 3 lat jestem blisko substancji psychoaktywnych. Ostatni rok przeżyłam w bardzo imprezowym trybie, jest to istotna informacja, bo przez weekendowe ciągi z mefedronem moja psychika uległa pogorszeniu. Gdzieś tak od dwóch miesięcy uspokoiłam sie ze stimami i przeszłam na mistyczny świat psychodelików. Bardzo mi to pomaga i czuję, że powoli łatam moją głowe.


Substancja: Atarax, lek przeciwhistaminowy, uspokajający i przeciwlękowy substancja czynna: chlorowodorek hydroksyzyny

Doświadczenie: spore