Oręż czy litera

Restrykcyjne prawo antynarkotykowe obowiązuje od grudnia ubiegłego roku. Nasi reporterzy nie mieli jednak problemów z dotarciem do osób, które oferują środki odurzające.

Anonim

Kategorie

Źródło

Życie 15.05.2001
Magdalena Rubaj, Aneta Styrnik

Odsłony

3155


Nowa ustawa antynarkotykowa nie uderzyła w dealerów handlujących na terenie szkół

Restrykcyjne prawo antynarkotykowe obowiązuje od grudnia ubiegłego roku. Nasi reporterzy nie mieli jednak problemów z dotarciem do osób, które oferują środki odurzające.

- Jeśli chcesz kupić narkotyki, pojedź do któregoś z warszawskich klubów. Dealerzy sami podchodzą i pytają, czy nie potrzebujemy czegoś - mówi Gosia, licealistka z Warszawy.
- Naprawdę nietrudno skombinować jakiś "wspomagacz" - mówi jedna z naszych rozmówczyń. - Jeśli jesteś na uczelni, wystarczy na korytarzu głośniej powiedzieć, że bez amfetaminy nie dasz rady przejść sesji. Na pewno usłyszy to ktoś, kto może ci pomóc, bo sam handluje albo cię z kimś takim skontaktuje - dodaje.
- W naszej szkole można kupić amfę i LSD. Przechodząc korytarzem, w szatni, tam gdzie nie ma nauczycieli, można usłyszeć propozycję kupna. Najpierw dają ci małą próbkę za darmo. Jak po kilku dniach nic od nich nie kupisz, to cię pobiją - opowiada Karol, licealista z Lublina.
Wprowadzeniu w życie przepisów ustawy antynarkotykowej towarzyszyły ogromne emocje. Zgodnie z prawem od końca ubiegłego roku karane jest posiadanie każdej ilości narkotyków, a także nakłanianie i ułatwianie ich zażywania. Wzrosła kara za produkcję na sprzedaż, a właściciele lokali pod groźbą kary zobligowani zostali do informowania organów ścigania o handlu i częstowaniu w swojej placówce. Zwolennicy nowych rozwiązań podkreślali, że policja nareszcie zyska oręż do walki z dealerami, którzy do tej pory złapani z kilkoma porcjami narkotyku tłumaczyli, że mają go na własny użytek. Przeciwnicy twierdzili, że policja, zamiast wyłapywać dealerów, skupi się na zatrzymywaniu osób uzależnionych, którymi szybko zapełnią się więzienia.
Czy nowe przepisy spowodowały lawinę zatrzymań i spraw? - Nie mamy zalewu takich spraw, tych o posiadanie np. dwóch skrętów w ogóle nie ma. Chodzi o większe ilości narkotyków. Policja wykazuje się rozsądkiem i nie łapie wszystkich mających niewielkie ilości, raczej nastawiona jest na zatrzymywanie dealerów - mówi Leszek Woźniak, szef warszawskiej prokuratury Praga-Północ.
Rzecznik Komendy Głównej Policji Paweł Biedziak podkreśla, że jest za wcześnie na podsumowania. - Odnotowaliśmy wzrost spraw dotyczących posiadania środków odurzających, które są w ścisłym związku ze sprawami o handel - mówi.
Szczecińscy policjanci uważają natomiast, że nowe przepisy pomagają im w edukacji młodzieży. - W Szczecinie mieliśmy i mamy metody walki z dealerami - mówi nadkomisarz Krzysztof Targoński. - Teraz łatwiej nam tłumaczyć dzieciom i młodzieży, że posiadanie narkotyków to przestępstwo, a nie tylko "własny użytek". Wszyscy policjanci podkreślają, że nie ma nagonki na osoby uzależnione. - Mamy rozpoznanie i wiemy, kto jest chory, a kto jest dealerem - dodaje Targoński. - Żadnej nagonki nie ma - potwierdza komisarz Sławomir Cisowski z dolnośląskiej policji.
W 1997 r. policja odnotowała 7915 przestępstw narkotykowych, w 1998 r. - 16 tys. 432, w 1999 r. - 15 tys. 628, w 2000 r. - 19 tys. 649. W I kwartale tego roku 6041, rok wcześniej 5210.

Magdalena Rubaj, Aneta Styrnik


Czy zmienione przepisy są skuteczne?- - odpowiada Marek Kotański, szef Monaru

Chce mnie pani rozśmieszyć? Policjanci nie mają etatów ani możliwości realizowania nowego prawa czy choćby do zintensyfikowania działań przeciwko dealerom. Wszystkie zmiany prawne pozostały jak sen złoty. W policji jest trochę specjalistów od zwalczania wielkich międzynarodowych przemytników, a chodziło o walkę z drobną dealerką. W ogóle mam wrażenie, że w tej sprawie nikt nic nie robi. Do tej pory nie ma ogólnopolskiego programu walki z narkomanią.

- odpowiada poseł
Zbigniew Wawak,
współautor nowego prawa

Na razie z policyjnych statystyk to nie wynika. Ale dzięki nowemu prawu trudniej budować sieci dealerskie. Policji jest łatwiej działać. Poza tym, nowy przepis jasno mówiący o tym, że posiadanie narkotyków to przestępstwo, jest zgodny z normą moralną. A prawo powinno wzmagać właściwy kierunek rozwoju społeczeństwa. Na skutki obowiązywania nowych przepisów musimy poczekać, poprzednie prawo usankcjonowało opinię, że narkotyki to nic złego.

Rozmawiała Magdalena Rubaj

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Retrospekcja

Nastawiony pozytywnie, gotowy na senne przygody.

 Synaptolepis Kirkii inaczej Uvuma-Omhlope to sproszkowany niebieskawo-biały afrykański korzeń wpływający na sny. Bez zapachowy, w smaku całkowicie neutralny, po rozpuszczeniu w wodzie wychodzi zawiesina podobna do wody z mąką.

  • AM-2201
  • Etanol (alkohol)
  • Przeżycie mistyczne

Dobre. Byłem po kilku piwkach wypitych ze znajomymi, chciałem przed snem przeżyć szybką, miłą i niewielką podróż. Akcja dzieje się u mnie w domu, godzina ok. 00:00.

Siedziałem w łazience, nabiłem lufę, ściągnąłem chmurę, potem drugą, a potem... Brzdęk. Jakbym dostał patelnią w łeb. Ściągnąłem chyba jeszcze jedną i ruszyłem do łóżka. Cały obraz dał się słyszeć. Zależnie od tego gdzie patrzyłem słyszałem inne słowo. "Jąźl jąźl jąźl jąźl" powtarzał chór w mojej głowie gdy widziałem białe drzwi. "Źląć źląć źląć źląć" gdy odwracałem się w stronę mroku nocy. "Skąd do chuja polskie znaki?!" spytałem sam siebie. Tamte Polsko brzmiące słowa pełne ogonków zdawały mi się być składowymi świata. Miałem wrażenie, że już słyszałem je w bardzo wczesnym dzieciństwie.

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Dłuuugo wyczekiwany moment, euforia sama w sobie.

Cześć wszystkim,
nazywam się E. On nazywał się M. Nas dwóch, fanatycy wręcz "Fear & Loathing in Las Vegas". Chcący przeżyć taką historię, pragnący! Każdym zmysłem. "Kto szuka ten znajdzie". No i się znalazło. Najpierw strona, potem "specyfik", potem zrzutka, potem dostawa. A potem..? Zapraszam do lektury.

Czasy liceum, 18 lat? Nie pamiętam.. tak dawno temu. Małe miasteczko, 15 tys. mieszkańcy.
Pozwolę sobie na nietypowy wygląd tekstu i pisanie tak, jakbym to przeżywał teraz. Tak dobrze to pamiętam - nostalgia!

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Lekkie zmęczenie, dobry humor, pozytywne nastawienie, ciekawość. Wolna chałupa, ja i moja dziewczyna, która towarzyszyła mi pierwszego dnia.

Oto mały raport, w którym będą przeplatały się opisy doświadczeń z dwóch dni, podczas których zniknęło 78 tabletek. Jedna w kawie. :(

Idąc za radą użytkowników [H] wrzucałem tabletki robiąc przerwy, i zagryzałem cytryną. 

T: 0m (~21:30)

[Tutaj popełniłem kardynalny błąd, ponieważ zaniedbałem kwestię S&S]

 Siedząc w salonie przy laptopie poczułem, że Dex powoli "puka do drzwi." Nastąpiły zmiany w odbiorze bodźców, które raczej trudno mi opisać ze względu na to, że był to mój dziewiczy rejs.