Zapaść po marihuanie.

Wg wiadomości 13- latek przedawkował marihunę. Wg hyperreala przestraszył się pedagoga. Ale my nie jesteśmy ekspertami...

Anonim

Kategorie

Źródło

TVP1 12.01.2001

Odsłony

12537

Zapaści po zapaleniu marihuany dostał trzynastolatek w szkole w Pyrzycach w Zachodniopomorskiem. Chłopak umarłby, gdyby nie szybka pomoc pedagoga szkolnego. Policja zatrzymała dwóch handlarzy, którzy sprzedali dziecku narkotyk. Chłopiec kupił marihuanę w pobliżu szkoły, kiedy to uciekł z lekcji. Scenę transakcji widział jeden z uczniów, który poinformował o niej pedagoga. Nauczyciel zaprosił trzynastolatka na rozmowę, a wtedy w pewnym momencie chłopak zemdlał i stracił przytomność. Natychmiast wezwano pogotowie. Chłopca uratowano dzięki szybkiej reanimacji. Kilka godzin później policja zatrzymała dwóch handlarzy narkotyków. W mieszkaniach zatrzymanych znaleziono porcjowaną marihuanę. Za posiadanie i handel narkotykami grozi im do dziesięciu lat wiezienia.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Mr. Ave (niezweryfikowany)

[quote]"Chłopak umarłby, gdyby nie szybka pomoc pedagoga szkolnego."[/quote] Wiem że wszystko koloryzują ale to jest już nie do pomyślenia raczej miał bad tripa.... apropo nie wierzcie w bajki z maczaniem tematu.. no wiadomo oprócz glukozy dla wagi i smaku, jest jeszcze Tuloen ale to raczej spekulacje
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Kodeina

Przypadkiem, w piątek, po pracy.

Witam,

Piątek. Z pracy mam do domu około 1800 metrów. Muszę to przejść bo nie mam czym dojechać. Wlokę noga za nogą zmęczony głupotą ludzi, palę papierosa i zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić. Wpada mi do głowy DXM. DXM? Eeee, nie za bardzo. Ostatnio nie było dobrze. może koda? Fajnie sie po niej śpi następnego dnia. Ponieważ miałem ostatnio problemy ze snem, wybrałem kodę. W aptece kupiłem Thiocodin. Ku mojemu zdziwieniu sprzedają to tylko po 10 tabletek (po 15 mg + jakieś gówno co rozwala żołądek). Mało. Ale ok, może mi wystarczy.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Wolne mieszkanie, jedna swieczka, mile zolte swiatlo rozchodzace sie po pokoju, glosnik z muzyka. Trip przezywany razem z dziewczyna. Kazdy pozytywnie nastawiony, moja luba probowala pierwszy raz :)))

Wolny wieczór w srodku tygodnia, jednym słowem - sytuacja ktora musi zostac wykorzystana. Dziewczyna pozytywnie nastawiona przez moje opowiadania na temat działania opisywanej substancji, aczkolwiek z odczuciem lekkiego stresu który w dalszej części raportu odszedł niczym koty ktore były w mieszkaniu i widziały co odpierdalamy. Jesli mam byc szczery, nawet mi bylo ich troche szkoda - ciekawe co miały w głowach gdy to widzialy. Tak czy inaczej, groch na deskę, kroimy na pol, dajemy sobie buziaka i wcinamy.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie, pokój, noc. Cel - doświadczenie szamańskie. Nastawienie - konkretne poszukiwanie Zrozumienia.

Dobra, na początek kilka słów wstępu. Kontekst ma znaczenie, więc postaram się krótko i treściwie opowiedzieć o tym co najważniejsze. Od jakiegoś czasu docierają do mnie sygnały, że jestem kimś, kto w plemiennej tradycji byłby szamanem, lub w przypadku naszych Przodków - Wołchwem. Długo by opowiadać o tym jak to wszystko wyglądało i jakie doświadczenia się z tym wiążą i wiązały, ale generalnie nadal mam jeszcze jakieś opory w zaakceptowaniu tego faktu. Zawsze byłem "inny", dziwny. Ludzie zawsze przychodzili do mnie po porady, od wczesnych lat życia. Zawsze widziałem i czułem więcej.