To przecież nie jest wódka!

Siedem krajów, w tym Polska, sprzeciwia się nowemu unijnemu rozporządzeniu, które przewiduje, że wódką będzie można nazywać w Unii Europejskiej alkohol destylowany, wytwarzany nie tylko z ziemniaków czy zboża.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

1277
Siedem krajów: Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Dania i Szwecja nie zgadzają się na tak szeroką definicję wódki - informują źródła dyplomatyczne jednego z tych krajów.

Siódemka przekonuje, że wódką powinno się nazywać tylko i wyłącznie tradycyjnie produkowany alkohol destylowany ze zboża i ziemniaków. Wciąż nie mają one jednak wystarczającej poparcia, by zablokować przyjęcie szerokiej definicji wódki.

Dzięki rozporządzeniom Komisji Europejskiej napis "wódka" będzie mógł znaleźć się na etykiecie butelki z każdym alkoholem destylowanym, wytwarzanym w sposób tradycyjny. Dopiero poniżej, małym drukiem (nie mniejszym jednak niż jedna trzecia czcionki użytej przy napisie wódka) konieczne będzie sprecyzowanie, z jakiego produktu rolnego alkohol został wykonany (np. z ziemniaków czy winogron).

Polskie ministerstwo rolnictwa przekonywało w grudniu, że alkohol etylowy rolniczy (spirytus) można wytwarzać praktycznie z każdego produktu rolnego, nawet odpadów. Tłumaczono, że może to prowadzić do sytuacji, że producenci wódki będą chcieli nabywać tańszy spirytus, nie zważając na to, z czego jest on wyprodukowany.
Decyzja i sprecyzowanie, czym jest wódka zapadnie najwcześniej za miesiąc.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

fidodido (niezweryfikowany)

Chorwaci mają rakiję, pędzoną z winogron czy brzoskwiń a my wódkę. I lepiej, żeby nikt przy tym nie majstrował...
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • Pierwszy raz

Nastrój: Jak zwykle podniecenie towarzyszące chęci spróbowania nowej używki. Miejsce: ulubione do spożywania narkotyków czyli pokój. Z trzech tripów podczas dwóch towarzyszyły mi zaufane osoby.

Opiszę tu trzy tripy po DMT, jako że wszedłem w posiadanie gargantuicznej ilości pół grama tejże substancji, a każdy z nich było jakościowo inne od poprzednich. A więc:

  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

To była bodajże środa, kolejny z jesiennych deszczowych dni, ja i 3 kumpli około godziny 22, po popołudniowej stymulacji pentedronkiem postanowiliśmy wszamać 0,5g MXE. W cudownym nastroju, z dyso znając tylko DXM na miejscówce znajdującej się u kumpla (P.) na strychu oczekiwałem aż zapadnę się w dysocjacji.

W moim trip raporcie postaram się streścić to co podarowało mi MXE. Same dysocjanty uważam za niebezpieczną grupę psychodelików (oczywiście zależy to od człeka, itp. , itd. ale tak czy siak wg.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Obudziłem sie rano około godziny 9 u mojej byłej już(ufff) dziewczyny C, ogarnelismy mieszkanko, zjedlismy po jednej kanapce z twarogiem, popiłem około pół litrem soku porzeczkowego (inhibitor Mao<3) i czekalismy na naszego ziomeczka (B.) po niedlugiej chwili zapukał do drzwi i wszedł do nas z podekscytowanie i nastawieniem na przyjemny trip ( nigdy w zyciu nie brał zadnych narkotyków oprócz THC) spakowalismy wczoraj nazbierane kapelusze wolnosci i ruszylismy w strone przystanku autobusowego

Po około 5 minutach od wyjścia z autobusu od razu zajęliśmy się konsumpcją moich ulubionych łysic <3 Jakos inaczej zapamiętałem ich smak, był raczej łagodny i neutralny, teraz aplikacja kapeluszy wolności sprawiła mi lekki trud, lecz cała porcja zniknęła praktycznie na raz, zapita wodą (Jedynie mojej dziewczynie C.) sprawiło to delikatny trud, wypluła wszystko, lecz namówiłem ją do po prostu szybkiego połknięcia (hehehe). zaczynamy przechadzkę po lesie, mój ziomeczek (nazwijmy go B.) bardzo dobrze zna ten las, wiec idziemy w pewnym kierunku, czyli miejscem pogrzebu mojej i C.

a

  • 2C-P
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)