Widzisz dilera? Lepiej dzwoń na policję

Od wtorku właściciel dyskoteki lub klubu, który przymyka oko na handel narkotykami w swoim lokalu, może trafić do więzienia na 2 lata.

Anonim

Kategorie

Źródło

Nowy Tygodnik Opolski

Odsłony

6165

Nowa ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, która weszła wczoraj w życie, między innymi nakłada na właścicieli i kierowników lokali obowiązek zawiadamiania policji o każdym znanym sobie przypadku sprzedaży narkotyków w ich lokalu.

Do tej pory nie musieli tego robić, jeżeli obawiali się odpowiedzialności karnej, jaką sami mogą ponieść za umożliwienie handlu narkotykami na swoim terenie.

- Dyskoteka bez prochów? Nie ma takiej – mówi opolski policjant. – No, może w takiej, gdzie przychodzi po 40 osób, dealerzy się nie pojawiają, bo im się nie opłaca. W każdym większym klubie narkotyki są dostępne i często handlują nimi ochroniarze albo osoby z nimi zaprzyjaźnione. A jak właściciel mówi, że nie wie, co robi facet, który przesiaduje u niego co wieczór przy stoliku, niczego nie zamawia, a co chwilę kasuje od kogoś pieniądze, to taki ktoś po prostu udaje wariata. Ze strachu, że ktoś mu spali budę.

W ciągu nocy dużą dyskotekę może odwiedzić nawet 3 tysiące gości. Spora część z nich to potencjalni klienci narkotykowych dealerów, którzy w kilka godzin zarobić mogą kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dlatego tak ważne jest, kto ma kontrolę nad dyskoteką i gangi walczą, by wstawić do lokali swoich ochroniarzy, którzy nadzorują interes i zapewniają bezpieczeństwo dealerom. Przykładem takiej wojny były najazdy na opolską dyskotekę „Skippens”, do których dochodziło w Opolu w 2002 roku. Kilkudziesięciu wygolonych mężczyzn o szerokich karkach podjeżdżało pod dyskotekę luksusowymi autami. Bawili się i pili drogie alkohole, za które nie zapłacili. Wśród gości widziany był Michał K. ps. „Pasek”, który miał całą imprezę zorganizować, a dzisiaj odpowiada przed sądem za kierowanie groźnym gangiem.

Zawsze ktoś może nas pomówić o to, że wiedzieliśmy o handlowaniu narkotykami i nie reagowaliśmy – mówi właścicielka jednej z opolskich dyskotek. – Może to zrobić ktoś złośliwie, albo na przykład chcąc pozbyć się konkurencji. Poza tym, skąd mam wiedzieć, że ten czy inny handluje narkotykami? Przecież on tego nie robi na moich oczach, a ja nie mogę chodzić za klientami. Uczulę jednak pracowników ochrony, żeby byli czujniejsi i o każdej podejrzanej sytuacji informowali mnie.

Z dilerami można jednak walczyć, pokazuje to przykład dyskoteki w Pietni. W nocy z piątku na sobotę jej właściciel zawiadomił policję, że jego ochroniarze zatrzymali młodego mężczyznę z narkotykami. U 22-letniego mieszkańca Zdzieszowic policjanci znaleźli 15 torebek z amfetaminą i 16 tabletek ekstasy. Dzień później w tej samej dyskotece ochroniarze złapali kolejnego 22-latka, tym razem z Krapkowic, u którego znaleziono m.in. amfetaminę oraz 21 tabletek ekstasy.

- Sprawa się rozwinęła i 30 zarzutów posiadania narkotyków postawiliśmy już ośmiu osobom, a będą na pewno kolejne – zapowiada Karolina Mielnik, zastępca komendanta powiatowego policji w Krapkowicach. - Jesteśmy mile zaskoczeni interwencją ochroniarzy lokalu w Pietnej. Takie postawy pracowników i właścicieli lokali do tej pory były rzadkością.

- Nie przypominam sobie, aby któryś z właścicieli sam, z własnej woli, dał nam znać o handlarzu w swoim lokalu – dodaje policjant z Opola. – Nie spotkałem się także z przypadkiem, aby któryś z właścicieli lokali postawił się dealerom. Naloty policji na dyskoteki i kluby są sporadyczne, a policjanci przyznają, że udaje się wyłapać zaledwie kilka procent rozprowadzanych tam środków odurzających.

- Z reguły nie bawimy się w łapanie smarkaczy, którzy kupują drobne ilości prochów. Staramy się namierzyć dealerów – mówi oficer z Komendy Wojewódzkiej. - Gdy wyeliminujemy z rynku handlarza, wtedy cena narkotyku wzrasta, trudniej go kupić i małolaty, które okazjonalnie zażywają, mają utrudniony dostęp do prochów. Oczywiście, staramy się łapać nie tylko drobnych dealerów, ale także grubsze ryby, lecz bez współpracy ze strony właścicieli lokali jest to bardzo trudne.

Za niepowiadomienie policji o tym, że ktoś handluje narkotykami na dyskotece, jej właściciel może również stracić zezwolenie na prowadzenie działalności. I to może być bardziej dotkliwą karą niż groźba procesu i wyroku.

- Ściganiem handlarzy narkotyków zajmuje się policja, a my jesteśmy od organizowania zabawy i zmiana ustawy nie zmieni niczego w naszym postępowaniu – przekonuje Ryszard Ostaszewski, współwłaściciel budkowickiej Azteki. – Jeżeli ktoś z uczestników dyskoteki zgłosi służbom porządkowym o handlu narkotykami, wówczas ochroniarze na pewno będą interweniować, a potem niezwłocznie wezwą policję.

Obowiązujące od wczoraj przepisy wprowadzają także możliwość uniknięcia kary przez osobę uzależnioną, która podda się leczeniu. Prokurator może na czas odwyku zawiesić postępowanie, a po jego zakończeniu wystąpić do sądu z wnioskiem o jego warunkowe umorzenie. Nowa ustawa podtrzymuje odpowiedzialność karną za posiadanie nawet niewielkiej ilości narkotyku. Grozi za to do roku więzienia.


Mirosława Olszewska, terapeuta, pełnomocnik zarządu województwa ds. przeciwdziałania narkomani: - Jestem całkowicie za ściganiem tych, którzy przymykają oko na to, że w ich lokalu handluje się prochami.

Gdy próbowaliśmy się dogadać z właścicielami dyskotek w sprawie różnego rodzaju akcji mających przeciwdziałać narkomanii, to odzew z ich strony był prawie żaden.

Zachowują się tak chyba nie zawsze ze strachu przed handlarzami, ale z racji układów towarzyskich. Handlują często pracownicy ochrony, ich koledzy, didżeje, znajomi właściciela, a on na to wszystko przyzwala.

Zdarzało się w Polsce, że w lokalach utrudniano gościom dostęp do wody, bo właściciele wiedzieli, iż zażywając ekstasy czy inne narkotyki człowiek musi dużo pić i chcieli zmusić ich w ten sposób do kupowania napojów. Skutki były czasami tragiczne i ludzie umierali z odwodnienia. Dlatego ustawa poszła w dobrym kierunku.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Oj terapeutko, terapeutko...ustawa poszła w dobrym kierunku? To może karzmy PKS-y jeśli okaże się, że ktoś na przystanku handlował lub zażywał? PKP? Sądy?! :) Stadiony?! A na serio to na bank dojdzie do krzywdzenia przed sądami niewinnych właścicieli klubów. Ta ustawa to krok ku niszczeniu przedsiębiorczości w Polsce. Po co zakładać dyskotekę jak prędzej czy później zamknął ją a właściciel dostanie wyrok?
1 (niezweryfikowany)

1213
500 - Internal ... (niezweryfikowany)

500 - Internal Server Error
samuraj jack (niezweryfikowany)

ja uwazam, ze takie akcje sa bardzo potrzebne. brawo, panowie policjanci
G (niezweryfikowany)

&quot;Zdarzało się w Polsce, że w lokalach utrudniano gościom dostęp do wody, bo właściciele wiedzieli, iż zażywając ekstasy czy inne narkotyki człowiek musi dużo pić i chcieli zmusić ich w ten sposób do kupowania napojów. Skutki były czasami tragiczne i ludzie umierali z odwodnienia. Dlatego ustawa poszła w dobrym kierunku. &quot;<br><br>ahahah no dobre sobie. w dobrym kierunku? a możeby tak wodę sprzedawać w klubach po normalnych cenach? skoro w sklepie można kupić póltora litrową butelkę za niecałą złotówkę, to nic by się nie stało jakby i w klubie można było kupić, za niewiele więcej, a nie tak jak teraz - pół litrowa butelka wody kosztuje conajmniej 3zł. a jakby do tego wystawiali na imprezach owoce (które drogie nie są, dostarczają zaś witaminy i cukry) to by dopiero było dobrze.<br><br>a ludzie na imprezach wrzucają ekstazki, wciągają amfę, chleją na umór, tańczą, a to wszystko odwadnia. żadne prawo tego nie zmieni. ani zakręcanie wody w kiblach, ani nawet groźby, że połowa klubu pójdzie siedzieć.<br>
samuraj jack (niezweryfikowany)

&quot;Zdarzało się w Polsce, że w lokalach utrudniano gościom dostęp do wody, bo właściciele wiedzieli, iż zażywając ekstasy czy inne narkotyki człowiek musi dużo pić i chcieli zmusić ich w ten sposób do kupowania napojów. Skutki były czasami tragiczne i ludzie umierali z odwodnienia. Dlatego ustawa poszła w dobrym kierunku. &quot;<br><br>ahahah no dobre sobie. w dobrym kierunku? a możeby tak wodę sprzedawać w klubach po normalnych cenach? skoro w sklepie można kupić póltora litrową butelkę za niecałą złotówkę, to nic by się nie stało jakby i w klubie można było kupić, za niewiele więcej, a nie tak jak teraz - pół litrowa butelka wody kosztuje conajmniej 3zł. a jakby do tego wystawiali na imprezach owoce (które drogie nie są, dostarczają zaś witaminy i cukry) to by dopiero było dobrze.<br><br>a ludzie na imprezach wrzucają ekstazki, wciągają amfę, chleją na umór, tańczą, a to wszystko odwadnia. żadne prawo tego nie zmieni. ani zakręcanie wody w kiblach, ani nawet groźby, że połowa klubu pójdzie siedzieć.<br>
hmm (niezweryfikowany)

&quot;Zdarzało się w Polsce, że w lokalach utrudniano gościom dostęp do wody, bo właściciele wiedzieli, iż zażywając ekstasy czy inne narkotyki człowiek musi dużo pić i chcieli zmusić ich w ten sposób do kupowania napojów. Skutki były czasami tragiczne i ludzie umierali z odwodnienia. Dlatego ustawa poszła w dobrym kierunku. &quot;<br><br>ahahah no dobre sobie. w dobrym kierunku? a możeby tak wodę sprzedawać w klubach po normalnych cenach? skoro w sklepie można kupić póltora litrową butelkę za niecałą złotówkę, to nic by się nie stało jakby i w klubie można było kupić, za niewiele więcej, a nie tak jak teraz - pół litrowa butelka wody kosztuje conajmniej 3zł. a jakby do tego wystawiali na imprezach owoce (które drogie nie są, dostarczają zaś witaminy i cukry) to by dopiero było dobrze.<br><br>a ludzie na imprezach wrzucają ekstazki, wciągają amfę, chleją na umór, tańczą, a to wszystko odwadnia. żadne prawo tego nie zmieni. ani zakręcanie wody w kiblach, ani nawet groźby, że połowa klubu pójdzie siedzieć.<br>
500 - Internal ... (niezweryfikowany)

500 - Internal Server Error

i znowu ten '500 - Internal Server Error' kurde
Darth_Snake (niezweryfikowany)

dzisiaj w interwencji ekstra (albo jak sie nazywa ten prog) na polsacie o 0:20 bedzie o paleniu legalizacji itp ciekawe
Darth|Snake (niezweryfikowany)

&quot;Z reguły nie bawimy się w łapanie smarkaczy, którzy kupują drobne ilości prochów. Staramy się namierzyć dealerów &amp;#8211; mówi oficer z Komendy Wojewódzkiej. &quot; - ta, na huju <br>eh, wogole to podejscie wladzy do narkomanii itd, geez, jakby ze slepym o kolorach gadac
pff (niezweryfikowany)

&quot;Z reguły nie bawimy się w łapanie smarkaczy, którzy kupują drobne ilości prochów. Staramy się namierzyć dealerów &amp;#8211; mówi oficer z Komendy Wojewódzkiej. &quot; - ta, na huju <br>eh, wogole to podejscie wladzy do narkomanii itd, geez, jakby ze slepym o kolorach gadac
scr (niezweryfikowany)

&quot;Z reguły nie bawimy się w łapanie smarkaczy, którzy kupują drobne ilości prochów. Staramy się namierzyć dealerów &amp;#8211; mówi oficer z Komendy Wojewódzkiej. &quot; - ta, na huju <br>eh, wogole to podejscie wladzy do narkomanii itd, geez, jakby ze slepym o kolorach gadac
sir (niezweryfikowany)

ciekawe jak ten pan ktorego zlapali z 21 ekstazkami mial na nich zarobic kilakanascie/kilkadziesiat tysiecy zlotych? Niezla przebitka :P
scr (niezweryfikowany)

&quot;Zdarzało się w Polsce, że w lokalach utrudniano gościom dostęp do wody, bo właściciele wiedzieli, iż zażywając ekstasy czy inne narkotyki człowiek musi dużo pić i chcieli zmusić ich w ten sposób do kupowania napojów. Skutki były czasami tragiczne i ludzie umierali z odwodnienia. Dlatego ustawa poszła w dobrym kierunku. &quot;<br><br>ahahah no dobre sobie. w dobrym kierunku? a możeby tak wodę sprzedawać w klubach po normalnych cenach? skoro w sklepie można kupić póltora litrową butelkę za niecałą złotówkę, to nic by się nie stało jakby i w klubie można było kupić, za niewiele więcej, a nie tak jak teraz - pół litrowa butelka wody kosztuje conajmniej 3zł. a jakby do tego wystawiali na imprezach owoce (które drogie nie są, dostarczają zaś witaminy i cukry) to by dopiero było dobrze.<br><br>a ludzie na imprezach wrzucają ekstazki, wciągają amfę, chleją na umór, tańczą, a to wszystko odwadnia. żadne prawo tego nie zmieni. ani zakręcanie wody w kiblach, ani nawet groźby, że połowa klubu pójdzie siedzieć.<br>
scr (niezweryfikowany)

&quot;Zdarzało się w Polsce, że w lokalach utrudniano gościom dostęp do wody, bo właściciele wiedzieli, iż zażywając ekstasy czy inne narkotyki człowiek musi dużo pić i chcieli zmusić ich w ten sposób do kupowania napojów. Skutki były czasami tragiczne i ludzie umierali z odwodnienia. Dlatego ustawa poszła w dobrym kierunku. &quot;<br><br>ahahah no dobre sobie. w dobrym kierunku? a możeby tak wodę sprzedawać w klubach po normalnych cenach? skoro w sklepie można kupić póltora litrową butelkę za niecałą złotówkę, to nic by się nie stało jakby i w klubie można było kupić, za niewiele więcej, a nie tak jak teraz - pół litrowa butelka wody kosztuje conajmniej 3zł. a jakby do tego wystawiali na imprezach owoce (które drogie nie są, dostarczają zaś witaminy i cukry) to by dopiero było dobrze.<br><br>a ludzie na imprezach wrzucają ekstazki, wciągają amfę, chleją na umór, tańczą, a to wszystko odwadnia. żadne prawo tego nie zmieni. ani zakręcanie wody w kiblach, ani nawet groźby, że połowa klubu pójdzie siedzieć.<br>
xtc (niezweryfikowany)

Zdarzało się w Polsce, że w lokalach utrudniano gościom dostęp do wody, bo właściciele wiedzieli, iż zażywając ekstasy czy inne narkotyki człowiek musi dużo pić i chcieli zmusić ich w ten sposób do kupowania napojów. Skutki były czasami tragiczne i ludzie umierali z odwodnienia. <br> <br> <br>bylem na takiej imprezie i faktyczznie wode mozna znalezc bylo w sedesie za to browar po 8 zeta prosze bardzo do woli...
Zajawki z NeuroGroove
  • Banisteriopsis caapi
  • DMT
  • Marihuana

Słoneczny, letni dzień. Opuszczony dom na odludziu, wakacje, kilka litrów wody, trochę zioła i changi, a do tego zjawiskowe bongo.

Dzień zapowiadał się wspaniale. Miał być to mój, K i Johnny’ego pierwszy raz z DMT i byliśmy wszyscy nieźle zestresowani. Było to w godzinach popołudniowych, około 16.-18. Pogoda dopisywała, było niesamowicie gorąco. W drodze do naszej sekretnej placówki wymienialiśmy się jeszcze nadziejami i obawami wobec tego, czego mieliśmy doświadczyć. Gdy już dotarliśmy na miejsce, szybko odpalone zostało bongo. Zioło miało zlikwidować lęki i wzmocnić doświadczenie i w tym raczej się sprawdziło.

  • Marihuana

Nazwa substancji: marihuana

Poziom doświadczenia: lekko doświadczony

Dawka: 0,5grama na 3 osoby






  • Bad trip
  • LSD-25
  • Marihuana

Dobre nastawienie, trip z ziomkami w moim własnym domu. Wakacje

Na początku warto by było wspomnieć, że pomimo tego, że mam obecnie 19 lat to sporo przeżyłem, w ostatnich latach „tylko” depresję, próby samobójcze, szpitale psychiatryczne, bezustanne używanie substancji (wszystko co było, głównie stymulanty, alkohol, benzo, kodeina oraz oczywiście marihuana której używam właściwie codziennie od 14/15 roku życia). Przez używki i moją psychikę zacząłem łamać prawo, co ciągnie się za mną do dziś. Jednak gdy byłem młodszy (14 lat) trafiłem do szpitala na prawie tydzień pod kroplówkę ze względu na zatrucie atropiną.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Czułem się dobrze byłem strasznie ciekawy tego co będzie się działo na festiwalu w gronie znajomych

Nie wiem od czego zacząć:)To mój pierwszy trip report tak jak był to mój pierwszy kwas,więc nie wiem jak będzie, tak jak nie wiedziałem wtedy.Pojechaliśmy z przyjaciółmi na festiwal który organizowany jest w połowie wakacji.Poznaliśmy mase ludzi,lecz z większością nie mamy aktualnie kontaktu, ale znajomość z paroma osobami została na dłużej,no ale do sedna sprawy.