Miejsce akcji:
Miasteczko w Holandii, mój dom a także moja głowa.
Czas akcji:
Czas trwania akcji obejmuje wieczór i noc podczas której spałem.
Bohaterowie:
Ja - Gryby
Komar
Antek
Kolejny wątek wielkiego antymafijnego śledztwa
Trzynaście osób z rozbitej we wtorek grupy handlarzy narkotyków zostało w czwartek aresztowanych. Wśród nich jest Leszek G., funkcjonariusz Urzędu Celnego z Wałbrzycha
Policja poinformowała wczoraj o rozbiciu gangu zajmującego się handlem narkotykami i włamaniami do mieszkań. We wspólnej akcji funkcjonariuszy dolnośląskiej Komendy Wojewódzkiej i Straży Granicznej zatrzymano czternaście osób.
Jak się dowiedzieliśmy, to kolejny wątek wielkiego antymafijnego śledztwa prowadzonego przez świdnicką Prokuraturę Okręgową od wielu miesięcy. Podejrzanych jest ponad 70 osób, w tym sześciu policjantów ze Świdnicy. Gang zajmował się m.in. produkcją narkotyków na gigantyczną skalę.
Rozbita w ostatnich dniach grupa działać miała w okolicach Świebodzic. Przeszukując mieszkania czternastki zatrzymanych osób, policjanci znaleźli broń, amunicję oraz niewielkie ilości narkotyków - LSD i marihuany.
Zatrzymany celnik Leszek G. to funkcjonariusz z kilkunastoletnim stażem pracy. Przez ostatnich kilka lat pracował na przejściu granicznym w Golińsku. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej i likwidacji placówek celnych na przejściach granicznych przeszedł do pracy w urzędzie w Wałbrzychu, gdzie zajmował się kontrolowaniem przestrzegania przepisów o podatku akcyzowym.
- Nigdy nie było do jego pracy większych zastrzeżeń - mówi rzecznik wrocławskiej Izby Celnej Arkadiusz Barędziak.
Niewyspany i zmęczony, już miałem iść spać.
Miejsce akcji:
Miasteczko w Holandii, mój dom a także moja głowa.
Czas akcji:
Czas trwania akcji obejmuje wieczór i noc podczas której spałem.
Bohaterowie:
Ja - Gryby
Komar
Antek
Kiepski Set i genialny Setting - szczegóły w raporcie.
T+00
Będąc u mnie w domu zażywam narkotyk. W przeciwieństwie do swojego NBOMOWE'go brata wydaje się on nie paraliżować języka. A może tylko nie zwróciłem na to uwagi?
Wraz z trzema osobami opuszczamy mój dom, każdy w innym stanie świadomości.
D. - pod wpływem marihuany i nieznacznej dawki alkoholu
W. - pod wpływem gamma-butyrolaktonu
B. - pod wpływem 6-APB
Przygotowałem sie dość dobrze, przez miesiąć oczyszczałem oganizm. Dużo czytałem na temat Ibogi. W dniu Tripa odczuwałem lekki stres przed zażyciem. Brałem w domu z osobą pilnującą. Ciemny pokój, kilka butelek wody i puste wiaderko obok łóżka. Głównym celem było pozbycie sie depresjii i ciągu do alkoholu.
Trip który opisuję był moim pierwszym i miał miejsce 4 lata temu, od tamtej pory mam już za sobą ponad 6 tripów z Ibogą.
Piszę te słowa żeby przybliżyć po trochu tą substancję ze względu na jej lecznicze/regulujące działanie.Iboga jest bardzo silną substancją i trip może trwać nawet do 36 godzin, jest to bardzo intensywne doświadczenie zarówno dla umysłu jak i ciała.
Chciałem odpocząć przez jakiś czas, zapomnieć o świecie. (trip raport rozciągnięty w czasie, ciężko opisać jednym zdaniem moje nastawienie, gdyż te zmieniało się, czytaj raport)
15:45 - Zjadam 400mg tramadolu na raz, popijając colą.
16:20 - Zaczynam odczuwać pierwsze efekty, robi mi się jakby 'ciepło na sercu' jest przyjemnie, rozmawiam z kumplami na discordzie.
16:30 - Nie wiem dlaczego, ale nie czuję jakby tej mocy, którą czułem jakiś czas temu jedząc tramadol, sięgam po następną tabletke +200mg.
17:50 - Fajne efekty, mniejszy ból, choć ścięgna bolą trochę, mięśnie nie, miłe zamulenie, dźwięki są dość głośne, zbyt głośne, lekkie swędzenie, przede wszystkim nosa, większa gadatliwość.
Komentarze