Sąd przeciw marihuanie

Sąd Najwyższy USA orzekł, że władze federalne mają prawo ścigać posiadaczy marihuany nawet w stanach, w których zalegalizowano jej posiadanie i użycie w celach leczniczych.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

1900

Werdykt sądu odnosi się bezpośrednio do Kalifornii, gdzie w 1996 r. w wyniku plebiscytu powszechnego zdecydowaną większością głosów uznano za legalne przepisywanie przez lekarzy i zażywanie przez pacjentów niewielkich ilości marihuany, m.in. w celu łagodzenia bólu.

Orzeczenie Sądu Najwyższego stosuje się także do 10 innych stanów, głównie za zachodnim wybrzeżu USA, gdzie też zalegalizowano marihuanę dla celów medycznych.

Zwolennicy legalizacji starają się przeforsować w Kongresie ustawę zabraniającą wydawania państwowych funduszy na ściganie osób zażywających marihuanę jako lek oraz przepisujących ją lekarzy. Jej projekt zdecydowanie przepadł jednak w ub. roku w Izbie Reprezentantów.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

halo (niezweryfikowany)

mam nadzieję, że dożyję dnia w którym stany otworzą się na legalizację,
Misiek (niezweryfikowany)

mam nadzieję, że dożyję dnia w którym stany otworzą się na legalizację,
Smok Wawelski (niezweryfikowany)

Kolejny dowód na to ze USA to państwo policyjne...
ggg (niezweryfikowany)

olać tą całą nagonkę debili, zioła i tak nikt nie wytępi.prawda jest jedna i nie ma znaczenia czy się to komuś podoba czy nie.
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: urlop, trwające od kilku dni radosne podniecenie w związku z tripem, w szerszej perspektywie - trochę standardowych, siedzących gdzieś z tyłu głowy problemów, nic wielkiego Setting: sobota, schyłek lata, lekko zasnute chmurami niebo. Puste mieszkanie, pobliskie jezioro wraz z okalającym je lasem, tramwaj

21:32. Stoję na maleńkim balkoniku w bloku z wielkiej płyty i palę papierosa. Stara rura ze mnie - myślę sobie - skoro o tej godzinie po urodzinowych gościach został tylko zapach łychy, paczka po bibułkach i tytoń wdeptany głęboko w ruski dywan. 

I ten zupełnie niepozorny, starannie poskładany kawałeczek folii aluminiowej, zatknięty zapobiegawczo w suchym i chłodnym miejscu, gdzieś między jajkami a kostką masła. 

  • Benzydamina

Czwartkowy wieczór , apartament matki rodzicielki zlokalizowany na piętrze 17. Zabezpieczone wyjście na balkon, ze względu na umiejscowienie na nadmiernie niebezpiecznej wysokości, decyzja podwarunkowana ogromną ilością aplikowanego medykamentu. Nastawienie jak najbardziej pozytywne, z lekką nutką niepewności, gdyż nie wiedziałem co może się wydarzyć, a dawka jest najwyższą obecnie na forum.

13.05.2008

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pusty dom, spokój, dieta warzywno-ryżowa. Stan psychiczny - zły, wcześniejsze myśli samobójcze.

W ucieczce przed śmiercią…

Minął ponad rok od mojego pierwszego razu z grzybami. Wiele stron można by napisać o zmianach, które zaszły przez ten czas, wszystko można jednak podsumować w jednym zdaniu: zostałem uleczony i znalazłem wreszcie właściwą drogę… Przejdźmy jednak do rzeczy.

  • Dekstrometorfan
  • Retrospekcja

---

To znów ten sam jebany chłam. Dobrze wiemy jaki. Ale zanim spluniesz nań, postaraj się zrozumieć.

Zrozumieć? Ale co?

Mnie? Nie. Nie oczekuję tego. Jestem zbyt indywidualnym chujem, zbyt małym gnojem, by domagać się atencji (a jednak to robię, co nie?)

Słowa? Emocje? Czyny? Chuj wie, jak to nazwać. Chodzi mi o mieszankę esencji składającej się na perspektywę.

Widzisz... bo sprawa polega na tym, że jestem tylko człowiekiem. I jak Ty- widzę z jednej perspektwywy. Oczywiste? Może nie?

Moja jest lepsza, Twoja jest gorsza- a mówi to każdy.