Przeżycie zapisane poniżej bardziej przypomina kartkę z dziennika, jeśli nie lubisz tego typu postów to oduść już na początku, jeśli zaciekawił cię tytuł i chcesz poznać szczegóły zapraszam do lektury
Więc zaczęło się od tego:
Za narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia odpowie przed krakowskim sądem mężczyzna, którego 4-letni syn połknął tabletkę ecstasy.
Jak powiedział DP Krzysztof Urbaniak, prokurator rejonowy dla Krakowa-Podgórza, w listopadzie ubiegłego roku do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie trafił 4-letni chłopiec, u którego stwierdzono zatrucie narkotykami.
Dziecko było w ciężkim stanie: zataczało się, miało zawroty głowy i było pobudzone. W śledztwie ustalono, że chłopcem opiekował się ojciec. Nie był uzależniony od narkotyków ani alkoholu.
Dziecko połknęło narkotyk, który znalazło w portfelu ojca. Stało się to wówczas, gdy mężczyzna na kilka minut wyszedł z pokoju - mówi prok. Urbaniak.
Prokuratura postawiła krakowianinowi zarzuty posiadania jednej tabletki ecstasy oraz narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Mężczyzna, któremu grozi do 3 lat wiezienia, przyznał się do winy.
Impreza 18-nastkowa starszego kolegi, na której znalazłem się przypadkiem. Bawiłem się przednio, w towarzystwie znanych mi osób.
Przeżycie zapisane poniżej bardziej przypomina kartkę z dziennika, jeśli nie lubisz tego typu postów to oduść już na początku, jeśli zaciekawił cię tytuł i chcesz poznać szczegóły zapraszam do lektury
Więc zaczęło się od tego:
Set & setting: Jesienny wieczór w bezpiecznym, ładnym pokoju z kominkiem
Doświadczenie: Alko, Gandzia i dużo innych rzeczy, szkoda gadać
Pilot: Trzydziestoletni mężczyzna rasy białej, ok. 90kg wykształconego obywatela
"Ryzyk fizyk. "
Witam,
Komentarze