Dilerzy narkotyków z Krakowa staną przed sądem

Czwórka młodych mężczyzn, którzy przemycali lub usiłowali sprzedawać narkotyki, stanie przed sądem - poinformował prokurator rejonowy dla Krakowa Podgórza, Krzysztof Urbaniak.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1907

Jeden z oskarżonych w trakcie policyjnej zasadzki przed hipermarketem usiłował przejechać zatrzymującego go policjanta, inny przywiózł z Holandii blisko 10 tys. tabletek ecstasy i usiłował je sprzedać w Krakowie.

Dwaj oskarżeni, Dawid K. i Łukasz W., odpowiedzą za posiadanie i usiłowanie sprzedaży co najmniej kilku gramów środków odurzających. Zostali ujęci w trakcie policyjnej zasadzki urządzonej kilka miesięcy temu przed jednym z krakowskich hipermarketów.

Policjanci operacyjnie uzyskali informacje o mającej się odbyć transakcji. Kiedy usiłowali zatrzymać samochód, którym przyjechali przed hipermarket podejrzani, jego kierowca włączył wsteczny bieg i najechał na policjanta. Na szczęście obrażenia nie były groźne. Kierowca odpowie także za czynną napaść na policjanta na służbie.

Za przemyt z Holandii blisko 10 tys. tabletek ecstasy i usiłowanie ich sprzedaży odpowie Grzegorz R. Razem z Mariuszem P. został zatrzymany na krakowskim osiedlu mieszkaniowym w trakcie rutynowej kontroli drogowej z partią 3 tys. tabletek w samochodzie, przygotowanych do przekazania dilerowi.

Jak się okazało, narkotyki przywiózł z Holandii. W śledztwie tłumaczył, że był przekonany, iż przywiózł nie narkotyki, lecz tabletki wiagry. Mariusz P. przyznał, że miał świadomość co do rodzaju oferowanych dilerowi tabletek.

Wszystkim oskarżonym grozi kara do 10 lat więzienia.

To typowe sprawy, z którymi coraz częściej mamy do czynienia. Podczas wakacji nasilają się przestępstwa narkotykowe, a ich sprawcami są najczęściej ludzie młodzi. Na szczęście wzrasta również wykrywalność tego typu przestępstw - powiedział prokurator Urbaniak.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 5-HTP
  • Amfetamina
  • Grzyby halucynogenne
  • Kannabinoidy
  • Marihuana
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks
  • Moklobemid
  • Tytoń

Spokojna niedziela z początkowym nastawieniem na spalenie gibona, a z czasem zaczęło się robić coraz ciekawiej. Nastawienie bardzo pozytywne, dwie dobrze znające się osoby i lubiące spędzać ze sobą dzikie tripy. Myśli bardzo czyste, skupione na spędzeniu miło czasu, brak negatywów w głowie. Miejsca raczej z dala od ludzi chociaż nie mamy problemu przebywać w ich otoczeniu. Ludzie którzy z nami wtedy byli to osoby nam znajome, pozytywne, wygadane wiec raczej tylko dodawały nam pozytywnego humoru. Alicja po tygodniowym ciągu amfetaminowym a mimo wszystko mieszanka nie zrobiła jej krzywdy a nawet pomogła wrócić do świata żywych :D

Spotkałem się z moja przyjaciółka z która lubimy sobie wysoko polatać haha. Dzień rozpoczął się niewinnie, spokojna niedziela umówiliśmy się na jakiegos gibonka po południu. Około godziny 15 przyjechałem do niej do domu. Na starcie chwile sobie typowo pogadaliśmy co tam ciekawego się działo ostatnio, skopcilismy petko na balkonie i wróciliśmy do pokoju i razem doszliśmy do wniosku że trzeba sprawdzić co tutaj mamy i czym mozemy się dziś zrobić. Na tamten moment posiadaliśmy:

1. około 0.5 marihuanki

2. dwie kreski fetki

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Wstaję o godzinie 9:45. Rozciągam się po czym idę do salonu pogadać z kumplem P. Nie jem nic.

 

10:10

Wrzucam pół białego, bezsmakowego blottera.

10:17

Chyba czuję pierwsze efekty, idę się wykąpać. Podczas kąpieli wydaje mi się, że mam podwyższony nastrój ale to może placebo, podnieta. Bo w sumie dawno nic nie ładowałem. Czuję specyficzny ucisk w czole i delikatną ciężkość ciała.

10:30 

Widoczna poprawa humoru. Śmieję się z pokruszonej, wymagającej operacji kostki znajomego. 

10:35

  • Benzydamina

To bylo PIEKNE przezycie! Naprawde Tantum Rosa robi robote!!!


Dzien jak Niecodzien

  • Pierwszy raz
  • Zolpidem

Nastawienie bardzo pozytywne, duża ciekawość, pusty dom wieczorem, delikatne oświetlenie.

Godzina 16, poniedziałek po pracy. Będąc bardzo ciekawym znalezionej niedawno w internecie substancji, wybrałem się do lekarza po coś na moje (poniekąd prawdziwe) "problemy ze snem". Pierwszy w kolejce, wchodze do lekarza, mówię co trzeba (nie mogę spać, nie pomagają ziółka, budzę się w nocy po kilka razy) i dostaję receptę. Kilka minut później jadę do domu z paczką 20 tabletek upragnionego "Nasenu". To była moja druga wizyta u lekarza, za pierwszym razem dostałem hydroksyzynę, która nie sprawdziła się ani nasennie ani rekreacyjnie.