Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek tutaj się zarejestruję, a co dopiero napiszę tekst, lecz chęć podzielenia się ze światem zainteresowanych moim małym mistycznym przeżyciem jest tak spory, że nie mogłam się powstrzymać.
***
Czwórka młodych mężczyzn, którzy przemycali lub usiłowali sprzedawać narkotyki, stanie przed sądem - poinformował prokurator rejonowy dla Krakowa Podgórza, Krzysztof Urbaniak.
Jeden z oskarżonych w trakcie policyjnej zasadzki przed hipermarketem usiłował przejechać zatrzymującego go policjanta, inny przywiózł z Holandii blisko 10 tys. tabletek ecstasy i usiłował je sprzedać w Krakowie.
Dwaj oskarżeni, Dawid K. i Łukasz W., odpowiedzą za posiadanie i usiłowanie sprzedaży co najmniej kilku gramów środków odurzających. Zostali ujęci w trakcie policyjnej zasadzki urządzonej kilka miesięcy temu przed jednym z krakowskich hipermarketów.
Policjanci operacyjnie uzyskali informacje o mającej się odbyć transakcji. Kiedy usiłowali zatrzymać samochód, którym przyjechali przed hipermarket podejrzani, jego kierowca włączył wsteczny bieg i najechał na policjanta. Na szczęście obrażenia nie były groźne. Kierowca odpowie także za czynną napaść na policjanta na służbie.
Za przemyt z Holandii blisko 10 tys. tabletek ecstasy i usiłowanie ich sprzedaży odpowie Grzegorz R. Razem z Mariuszem P. został zatrzymany na krakowskim osiedlu mieszkaniowym w trakcie rutynowej kontroli drogowej z partią 3 tys. tabletek w samochodzie, przygotowanych do przekazania dilerowi.
Jak się okazało, narkotyki przywiózł z Holandii. W śledztwie tłumaczył, że był przekonany, iż przywiózł nie narkotyki, lecz tabletki wiagry. Mariusz P. przyznał, że miał świadomość co do rodzaju oferowanych dilerowi tabletek.
Wszystkim oskarżonym grozi kara do 10 lat więzienia.
To typowe sprawy, z którymi coraz częściej mamy do czynienia. Podczas wakacji nasilają się przestępstwa narkotykowe, a ich sprawcami są najczęściej ludzie młodzi. Na szczęście wzrasta również wykrywalność tego typu przestępstw - powiedział prokurator Urbaniak.
Wiecznie pozytywne nastawienie pomaga w doświadczaniu nowych przeżyć, zwłaszcza psychodelicznych. Koniecznie chciałam być w bliskim otoczeniu, w swoim mieszkaniu. Tak też było. Trójka bliskich kumpli, własny pokój, ogólna ciekawość i radość z doświadczenia czegoś nowego. Ekscytacja.
Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek tutaj się zarejestruję, a co dopiero napiszę tekst, lecz chęć podzielenia się ze światem zainteresowanych moim małym mistycznym przeżyciem jest tak spory, że nie mogłam się powstrzymać.
***
Set&Settings: Dom, las wieczorową porą, początek września 2009
Wiek: 20 lat, 87kg
Doświadczenie: MJ, Hash, amfetamina, met amfetamina, kokaina, xtc, LSD, brown sugar, Psilocybe Semilanceata, gałka muszkatołowa, efedryna, kofeina, alkohol
Środek dnia, 30 paro stopniowe upały, jak to zwykle bywa w wakacje, czasem zdarzają się dni w których nie mamy nic ciekawego do roboty, pieniędzy na drzewach znaleźć się nie da więc i zrobić jakiejś konkretnej imprezy też. Znalazło się jednak kilka złotych (konkretniej 10zł) więc wraz z kolegą Maćkiem wpadliśmy na pomysł żeby skołować jakieś palenie. Padło na w.w mieszankę ziołową, a z momentem jej dostarczenia doszedł do nas nasz kolega Jacek. Miejsc było kilka, rynek, pewna ciemna uliczka, droga ok 300m do kolejnego punktu jakim było moje dawne miejsce zabaw z dzieciństwa, tył szkolnej hali sportowej. Wszystko odbyło się w godzinach popołudniowych ok 15-17. Wszystko BYŁO w jak najlepszym porząsiu ;) .. MIAŁEM WTEDY 16 lat.
Wyobraź sobie wakacyjny poranek, budzisz się w godzinach popołudniowych, lekko odsuwając firankę przez co pozwalasz słońcu na bezlitosny marsz po twoich zaspanych oczach.
Co tu dziś robić..? Zadałem sobie to pytanie tuż po umyciu się, zjedzeniu lekkiego śniadania i włączeniu muzyki z peceta. W tle leciał Jason Walker - Echo człowiek ten zahipnotyzował mnie kiedyś (podczas innego tripa) tą właśnie nutą.. Muzyczny orgazm jak to mówię, z pewnością wiecie o co chodzi. ;)
Tak naprawdę to była moja pierwsza substancja psychoaktywna jaką w życiu zażyłem..Szczerze to nastawienie miałem na śmiechawę itp, a nie wiedziałem nawet ile ta substancja trzyma, jaki ma skład i co powoduje..
Bardzo długo się namyślałem czy opisać ten trip, a wydarzył się on bardzo bardzo dawno, widać po doświadczeniu... Dodam że mało z tego pamiętam, ale i tak zostanie to ze mną do końca życia.
Południe: Ja, kumpel B, kumpel M. Załatwiłem 13zł i chciałem skonsumować pierwszego dopalacza i mieć pierwszą porządną fazę... Kumpel M mówił, że poskładam się tym w uj bo przedtem paliłem tylko siejkę i w ogóle nie mam expa. Nie słuchałem go, ale on miał 18 lat, więc kupił nam owy dopalacz ,,konkret'' i dał radę, żebyśmy nie palili tego od razu na dwóch, bo źle może się stać..