TR pisany po długim czasie. Tym razem 3 lata od opisywanych wydarzeń.
Sąd Apelacyjny w Krakowie uchylił w czwartek wyrok w sprawie próby przemytu 44 kilogramów haszyszu w Kosowa do Polski.
Uznał, że wyrok sądu pierwszej instancji w tej sprawie oparty był na błędnej kwalifikacji prawnej i został wydany na podstawie zbyt pobieżnej oceny dowodów. Wyraził też pogląd, że nie jest wiadomo, czy niektórzy z oskarżonych w ogóle popełnili jakiekolwiek przestępstwo związane z narkotykami. Sprawę skierował do ponownego rozpoznania.
Przemyt 100 paczek zawierających ok. 44 kg haszyszu wykryli w styczniu 2002 roku słowaccy celnicy na węgiersko- słowackim przejściu granicznym. Narkotyk ukryty był w specjalnych skrytkach w zderzaku i nad kołem forda transita.
Prokuratura ustaliła m.in. dzięki zeznaniom świadka incognito, że organizatorem przemytu był 30-letni Piotr K., któremu pomagał 22- letni obywatel Ukrainy.
Piotr K. miał przerobić forda i wysłać czterech mężczyzn do Kosowa, przekazując jednemu z nich - Romanowi D. pieniądze na zakup narkotyków.
32-letni Roman D. w śledztwie i przed sądem przyznał się do winy. Jego zdaniem, przy wyjeździe z Polski trzej pozostali mężczyźni prawdopodobnie nie wiedzieli, że jadą po narkotyki, ponieważ przekazał im, że mają przywieźć cztery prostytutki do pracy w agencji. Potem, jak twierdził, jednak musieli się zorientować, że chodzi o narkotyki.
Zdaniem Sądu Okręgowego fakt, że wszyscy oskarżeni brali udział w próbie przemytu narkotyków, nie budził najmniejszych wątpliwości. Dlatego w listopadzie zeszłego roku skazał siedmiu mężczyzn na kary od dwóch do sześciu i pół roku pozbawienia wolności. Wśród oskarżonych znajdował się jeden z organizatorów przemytu, jego dwaj pomocnicy i czterej wynajęci kierowcy.
Ostatni dzień Woodstocku 2011, koncerty Gentelmena, The Prodigy oraz Łąki Łan. Później koło namiotu na uboczu. W towarzystwie kompanów z poprzedniego tripa mającego miejsce ok. 3 tygodnie wcześniej - w trakcie koncertów niekwaszącego C oraz kwaszącego Sz koło namiotu. Wyjątkowo dobry humor utrzymujący się już od kilku dni, podekscytowanie przed koncertem The Prodigy - zespołu słuchanego mniej lub bardziej intensywnie od podstawówki.
TR pisany po długim czasie. Tym razem 3 lata od opisywanych wydarzeń.
Chęć przeżycia czegoś pięknego po dobrym przygotowaniu z lekką nutką strachu przed nieznanym, przytulny pokój w wynajętym domku w Norwegii Odrazu ostrzegam że trip raport jest bardzo długim opisem przygotowania i mnie samego. A w mniejszej części samego tripu.
Siema, coś o mnie i obecnej sytuacji
Mam dość nietypowy sposób myślenia – z perspektywy innych pewnie nawet dziwny. Emocje to dla mnie coś obcego; jedyne, co rozpoznaję, to strach i stres, kiedy zaczynam się trząść. W moim odczuciu jestem dość inteligentny, choć nie posiadam matury – nie przywiązywałem do niej wagi. Porównując się do ludzi w moim otoczeniu, widzę, że potrafię przyswajać wiedzę w sposób intuicyjny, bez wcześniejszego zetknięcia się z danym tematem. O wielu rzeczach wiem trochę, ale specjalizuję się w działaniu elektryczności.
Witam!
Na poczatek moje doswiadczenia: od okolo 3 lat regularnie imprezuje glownie kluby i imprezy masowe techno a co na nich sie robi to juz wiadoma sprawa :) Czytajac wasze artykuly postanowielm poeksperymentowac z niektorymi lekami i szczerze powiedziawszy najbardziej przypadl mi do gustu tramadol. Moze to nic wielkiego ale jak dla mnie na domowa nude jest idealny.
Chcialbym polecic jedna mieszanke ktora gwarantuje bardzo prszyjemny i relaksujacy locik ;)
Dom, ciekawość, ekscytacja.
Acodin zakupiony bezproblemowo w pobliskiej aptece, udaję się do domu pełen ekscytacji, ponieważ moje doświadczenie z psychodelikami jest bardzo nikłe.
Dotarłem szczęśliwie do domu, rodziców nie ma mogę spokojnie zażyć środek na kaszel. Biorę dawki po 5 tabletek co 5 minut. Siedzę przy komputerze słucham muzyki i czekam na pierwsze efekty...