Warszawa: Policja zatrzymała 7 dealerów narkotyków

ężczyźni sprzedawali marihuanę, brunatną heroinę i amfetaminę, także nieletnim

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2632

Siedmiu dealerów narkotyków z warszawskiego Żoliborza zatrzymała w środę stołeczna policja. Mężczyźni sprzedawali marihuanę, brunatną heroinę i amfetaminę, także nieletnim.

Wśród zatrzymanych jest szef nieformalnej grupy dealerów 38- letni Jacek R. pseudonim Pakson. Wszyscy zatrzymani są mieszkańcami Żoliborza.

Jak poinformowała PAP Dorota Tietz z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, byli już wcześniej notowani za posiadanie narkotyków, rozboje i różnego rodzaju oszustwa.

Policja wystąpiła z wnioskiem o ich tymczasowe aresztowanie.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

KRAKÓW - NOWA HUTA (niezweryfikowany)

Jeszcze jedno dilowanie rąk nie brudzi <br>Dzięki wszystkim za towar który nigdy się nie nudzi <br> <br> <br> <br> <br> <br>Wygrana jest po tej stronie gdzie wielki joint płonie <br> <br>Więc zapalmy wszyscy jarunek zajebisty <br> <br> <br>Pozdrowienia dla Warszawy <br>Dzieli nas wiele - łączy jedno - zielone :D <br> <br>WOLNE MIASTO - NOWA HUTA <br> <br> <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Szałwia Wieszcza

Set & Setting: Ekstrakt 1g Salvia Divinorum 10x ,1g Marihuana, piwko.

Spotkanie ze znajomymi około 5 osób biorących udział w tripie.

Waga: 80kg

Wiek: 28lat

Doświadczenie: MJ,Gałka,Salvia,Kodeina,Benzo.

  • Benzydamina

W pierwszym i jedynym tripie już miałem dość! W sumie na początku były fajne i zaskakujące, ale po 2h odkryłem mniej więcej na czym one polegają. Chociaż było kilka ewenementów.


  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie za granicą w pracy wśród osób używających psychodelików. lajcik

Gdzie ja jestem? Czy raczej -dokąd zmierzam i w jaki sposób? Nie posiadam żadnych wspomnień. Ogarnia mnie najsilniejsze w dotychczasowym życiu deja vu. Uczucie wyjścia z matrixa. Wpadłem w zagęszczenie rzeczywistości, jestem wtopiony w rozciągające się w nieskończoność kolorowe warstwy. Coś co uprzednio miało centymetr już po chwili stawało się metrem i nie przestawało się rozwijać. Nie mam kontroli nad swoim ciałem, czuję tylko jak się topi. Na niewiele zresztą przydałaby mi się nad nim kontrola - miejsce w którym się znajduję nie uznaje trójwymiarowości.