Wujek podawał ośmiolatkowi narkotyki

23-latek podawał narkotyki swojemu 8-letniemu siostrzeńcowi

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2126

23-letni mieszkaniec Świętochłowic (Śląskie) podawał narkotyki swojemu 8-letniemu siostrzeńcowi. Chłopiec trafił do szpitala, a mężczyznę zatrzymała policja. Grozi mu do pięciu lat więzienia.

23-letni mężczyzna mieszkał w jednym mieszkaniu z ośmiolatkiem i ciężko chorą matką, która wychowywała wnuczka. To ona doniosła policji, że z dzieckiem coś sie dzieje.

"Babcia zauważyła, że dziecko bardzo dużo śpi albo jest półprzytomne. Z początku sądziła, że chorującemu na epilepsję chłopcu podano inne niż zazwyczaj leki" - powiedział w poniedziałek PAP rzecznik świętochłowickiej policji nadkomisarz Leszek Pomietło.

Potem chłopiec powiedział, że kiedy wujek robił sobie zastrzyki był bardzo wesoły, chętnie się z nim bawił i jemu też dawał podobne zastrzyki. Mężczyzna prawdopodobnie wstrzykiwał sobie i dziecku morfinę, którą kradł chorej matce. Niewykluczone, że podawał też dziecku inne rodzaje narkotyków - policja znalazła przy nim m.in. marihuanę i polską heroinę.

Chłopiec trafił do szpitala w Świętochłowicach. Zdaniem lekarzy, wkrótce powinien wrócić do domu. Jego krewnemu prokuratura postawiła zarzuty udzielania dziecku narkotyków i kradzieży środków odurzających.

"Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień" - powiedziała PAP Marzanna Misiak z Prokuratury Rejonowej w Chorzowie, która prowadzi śledztwo.

Do sądu trafił wniosek o aresztowanie mężczyzny.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Espinoza (niezweryfikowany)

Lol
xil (niezweryfikowany)

Lol
AfgaN (niezweryfikowany)

Lol
... (niezweryfikowany)

Popierdolony jakiś ten facet... <br>Chyba nie zdawał sobie sprawy, jakie mogą być tego następstwa. Ciekawe jak długo się bawił w robienie wesołych zastrzyków siostrzeńcowi. :-/ To sie mogło skończyć tak, że dzieciaka by uzależnił, ale zapewne i to by go nie ruszyło. Kretyn.
Goblinoid (niezweryfikowany)

Wykastrowac pierdziela, zeby nie mogl powielic swojego kretynskiego i psychopatycznego DNA.
x (niezweryfikowany)

debil
zaburzony (niezweryfikowany)

luz typ ja swojemu dziecku wstrzykuje kompot dordzeniowo, razem z nim walimy wiaderka z browna,i wcieram mu puder w poliki
Zajawki z NeuroGroove
  • Kofeina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Pozytywny nastrój, jesienny wieczór, sam w swoim pokoju.

Słowem wstępu, poznawaniem działania różnorakich substancji psychoaktywnych, zainteresowałem się między 6 klasą, a pierwszą gimnazjum. Poznawaniem świata i podważaniem wszystkich jego reguł, według własnej woli, dużo wcześniej. Pierwszy dżosz wleciał koło 13 roku życia, pierwsze kaszlaki rok później, a 3 lata później, zainteresowałem się chodzeniem na praktytki z badań nad stymulantami w domach znajomych. I mimo, że wtedy wyglądało to jak najlepszy dla mnie okres, to była to zgubna droga. Nie powiem że na dno, bo w szerszej perspektywie kurewsko na szczyt (chociaż jeszcze do niego daleko).

  • Zolpidem

Raczej ponury. W swoim pokoju w nienajlepszym humorze. Chciałem iść spać.

 

Tabletkę Stillnoxu kładę pod językiem. Po chwili zmywa się cukrowa otoczka. Moje usta wypełnia gorzki smak. Czekam parę minut i z minuty na minutę zaczyna mi się robić lżej, jakby moje ciało pływało w cieczy. Kończę pisać jedną ważną wiadomość do przyjaciela i zamykam komunikator. Cały czas ze słuchawkami na uszach wybieram utwór (Archive – Again), by wyciszyć się przed snem.

Po chwili, ledwo powstrzymując odruch wymiotny podchodzę do umywalki. Popijam gorzkie błoto po rozpuszczonej tabletce i wracam do komputera.

  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Wyczekiwany dzień, urodziny jednego z nas, przepozytywne nastawienie, jezioro w centrum miasta, plaża, las, za rogiem cywilizacja.

      Obudził mnie wyśmienity humor. To dziś jest ten długo planowany dzień debiutu, słońce świeci, niebieskie niebo, idealnie!  Około godziny 17 dotarliśmy całą 6 osobową ekipą (S- solenizant, P- moja debiutująca na psychodelikach przyjaciółka, T- przyjaciel solenizanta, M- drugi przyjaciel solenizanta, K- trzeci przyjaciel solenizanta i ja) na wybrane przez nas wcześniej miejsce. Rozłożyliśmy koce pod drzewem na jednej z małych plaż, prawie przy samej drodze głównej prowadzącej dookoła jeziora.