Bronią aresztowanego w Tajlandii kolegi

Studenci Akademii Sztuk Pięknych rozpoczęli akcję zbierania podpisów pod petycją w sprawie złagodzenia kary dla Michała Paulego, studenta ASP, który 8 marca został aresztowany w Tajlandii za posiadanie i przemyt narkotyków

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki

Odsłony

3375
– Mamy już kilkaset podpisów. Przyłączyli się także koledzy Michała z "filmówki". Wspierają nas profesorowie. Podpisy i petycję chcemy przesłać do Sądu Najwyższego i Ministerstwa Sprawiedliwości w Bangkoku – mówi Magdalena Ciesielska z V roku Wydziału Edukacji Wizualnej. Przy 32-letnim studencie znaleziono 590 tabletek ecstasy. W Tajlandii za takie przestępstwo grozi nawet kara śmierci. Zdaniem Wieńczysława Antczaka, konsula Polski w Bangkoku, na korzyść Polaka przemawia to, że przyznał się do winy, wyraził skruchę i współpracuje z policją. Za kilka dni ma się rozpocząć proces Michała. Dopiero wtedy będzie wiadomo, jaka jest kwalifikacja czynu i co mu grozi. – Będę się starała o przeniesienie brata do więzienia w Polsce. Nie sądzę jednak, żeby udało się to wcześniej niż za kilka lat. Chyba że pomoże akcja studentów – mówi Joanna Dąbrowska, siostra oskarżonego.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

13_Apostol (niezweryfikowany)

..mysle ze bedzie dobrze... <br> <br>..to tylko chemikalia..w dodatku nieszkodliwe <br>dla ludzkosci.. to nie B.M.R ani wagliki...to tylko zasrane,przyjemne narkotyki... :P <br> <br>..puscic wolno..! <br> <br> <br>BMR-bron masowego razenia
dziiq (niezweryfikowany)

jedyne co moge powiedziec to ze wspolczuje z calego serca... oby sie udalo, trzymam za nich kciuki
duża (niezweryfikowany)

mam nadzieje że wruci szybko do Polski !!
xxx (niezweryfikowany)

tez miau sie gdzie wybrac w interesah :(
KillaBeeZ (niezweryfikowany)

biedny student chcial dorobic <br>
bar (niezweryfikowany)

Biedny 32 letni student, w tym wieku to sie juz ma edukacje za soba, nawet jak robil drugi fakultet. Co chcial biedaczek przywiezc do Polski kilkaset sztuk tabletek , sprzedac z zyskiem malolatom na dyskotekach ,a za zarobione pieniazki oplacic kolejny semestr nauki. Wstyd, ze kadra profesorska podpisuje sie pod petycja, w obronie takiego czlowieka, ktory pojechal na drugi koniec swiata, zeby przywiezc troche smierci do Polski. Niech zostanie tam i cierpi meki za to chcial zrobic.
Brat (niezweryfikowany)

Biedny 32 letni student, w tym wieku to sie juz ma edukacje za soba, nawet jak robil drugi fakultet. Co chcial biedaczek przywiezc do Polski kilkaset sztuk tabletek , sprzedac z zyskiem malolatom na dyskotekach ,a za zarobione pieniazki oplacic kolejny semestr nauki. Wstyd, ze kadra profesorska podpisuje sie pod petycja, w obronie takiego czlowieka, ktory pojechal na drugi koniec swiata, zeby przywiezc troche smierci do Polski. Niech zostanie tam i cierpi meki za to chcial zrobic.
okaka (niezweryfikowany)

mam nadzieje że wruci szybko do Polski !!
duża (niezweryfikowany)

mam nadzieje że wruci szybko do Polski !!
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Średni nastrój, lekkie poczucie samotności, szybkie tętno, brak odprężenia. Rodzice w domu, ale godzina zbyt późna by podejrzewać, że wstaną. Pierwsze samotne palenie, niepewność i ciekawość.

Nie sądziłam, że sklejenie swoich rozdziabanych myśli w zwięzłą kulę informacji będzie takie trudne. Zastanawiam się czy powinnam najpierw napisać jakiś wstęp. Może od razu przejść do rzeczy?

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Bardzo pozytywne nastawienie, ciekawość z nutką strachu, ale również z dużą dozą optymizmu. Pokój oczyszczony, sam w mieszkaniu.

Witam. Jest to mój pierwszy TR, zatem z góry proszę o wyrozumiałość oraz oczywiście zapraszam do lektury!

Słowem wstępu:

  • LSD-25

Miejsce: klub FURIA, Poznań 31.VIII/1.IX 2001



  • LSD-25
  • Pierwszy raz

jesienny wieczór ze znajomymi, w domu i w mieście, trzeźwy przewodnik.

Jesień 1996 – to były czasy! Papierek załatwił mi Marcin, mój kumpel z liceum – po prostu wszedł do pierwszej lepszej szulerni przy Piotrkowskiej i wróciwszy po chwili, nie kryjąc się specjalnie, wręczył mi dilerkę z kartonikiem. W akademiku czekał na mnie Witek, znajomy mojej dziewczyny oraz Luke, doświadczony podróżnik, który miał nas (samemu będąc trzeźwym) prowadzić w pierwszą podróż. Podkreślam jeszcze raz – był to jeden kartonik, więc wszystko co stało się potem było efektem działania połowy dawki!