Wszystko to co zawiera poniższy TR zdarzyło się w ciągu 2,5 godziny.
Muzyka towarzysząca przeżyciu: A tribute to Amethystium: https://youtu.be/U9jAIXJW_IA
Zbieżność osób i nazwisk przypadkowa.
Konopie, które rosły przed kieleckim magistratem, były bogate w substancje narkotyczne - wykazały specjalistyczne badania. Kto je posiał, raczej trudno będzie wykryć
Niecodzienną ozdobę miejskich klombów odkrył w czerwcu student Maciek Wodyk. Siedząc na ławce przed ratuszem, zauważył, że rosną tam konopie, z których wytwarza się marihuanę. Roślinom zrobił zdjęcia, a jedną z nich przyniósł do naszej redakcji. Policjanci, którym zgłosiliśmy odkrycie, początkowo nie wierzyli. Ale na miejscu odkryli kolejną, mniejszą już hodowlę w kwietniku z bratkami. W sumie znaleziono około trzydziestu sadzonek. Część roślin policjanci pobrali do badań, które miały określić, jak bardzo były niebezpieczne. - Badania w laboratorium kryminalistycznym wykazały, że rośliny zawierały środek narkotyczny - mówi Olga Grądzka-Nowakowska, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Kielcach.
Właściciela uprawy nie udało się jednak odnaleźć.
- Sprawa została umorzona, ale nie oznacza to, że jest całkiem zamknięta. W takich przypadkach winowajcy mogą zostać ustaleni przy realizacji innych spraw - wyjaśnia Grądzka-Nowakowska.
Pozytywne nastawienie, lekki niepokój ale i ciekawość. Miejscem przeżycia był nieduży pokój w bezpiecznym miejscu. Obecność przyjaciela/opiekuna.
Wszystko to co zawiera poniższy TR zdarzyło się w ciągu 2,5 godziny.
Muzyka towarzysząca przeżyciu: A tribute to Amethystium: https://youtu.be/U9jAIXJW_IA
Zbieżność osób i nazwisk przypadkowa.
nazwa substancji: tramal
poziom doświadczenia użytkownika: thc, hasz
Niezapomniana akcja z tramalem miała miejsce 30 grudnia 2003r dokładnie dzien przed sylwestrem. Właściwie do dziś nie wiedziałem czy to rzeczywiście ten lek przeciwbólowy tak mocno wpłynął na zdarzenia z tamtego dnia.
Las, wczesna wiosna, niedzielne popołudnie, chęć spróbowania czegoś nowego, bardzo dobry nastrój, zero problemów na głowie.
Niedzielne popołudnie, powrót ze sklepiku z zakupionymi oto dwoma Gumi jagodami. Telefon do P godzina 16.00 spotkanie w Lesie. Wybrałem takie miejsce gdyż moja wiedza na temat działania dropsa była znikoma. Wiec taka jak było umówione punkt 16 w Lesie, siema ,siema. Miejsce do posiedzenia znalezione i od razu na sam początek zjedliśmy nasz cel, popijając resztka wody która wziąłem ze sobą. Atmosfera jak to przy spożyciu czegoś nowego, ogromne zniecierpliwienie, lekki strach przeplatający się z ogromnym podnieceniem.
Komentarze