Czy narkotykowy nałóg usprawiedliwi zabójstwo?

Prokurator zażądał w środę dożywocia dla dwojga narkomanów, którzy w lutym 2002 r. bestialsko zamordowali matkę prezesa PZPN Michała Listkiewicza. Adwokaci uważają, że uzależnienie, narkotykowy głód mogą być dla sprawców usprawiedliwieniem. 

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl 2003-05-21

Odsłony

3797

To jedna z najbardziej dramatycznych spraw kryminalnych ostatnich lat. Dwoje narkomanów, 23-letnia Aneta B. i pięć lat starszy Dariusz U. zmasakrowało 72-letnią matkę prezesa PZPN Michała Listkiewicza. Towarzyską, pogodną, ufną kobietę. Zrobili to dla kilku tysięcy złotych, które w kilkanaście dni wydali na heroinę, ciuchy i play station. Wczoraj zakończył się ich proces. Gdy zza stołu sędziowskiego albo z ław dla publiczności patrzy się na wydarzenia w mieszkaniu przy ul. Andersena, trudno uwierzyć, że to nie koszmarny sen, albo tani horror. Aneta B., drobna kobietka latem 2001 r. w parku na Sadach Żoliborskich poznaje starszą panią. Opowiada zmyśloną historię o ojcu alkoholiku, siostrze na utrzymaniu. Pani Olga daje jej pieniądze, jedzenie, ubrania. Gotówka od razu idzie na narkotyki, bo Aneta B. od lat ćpa. Utrzymuje się z żebractwa. Córkę zostawiła w dalekim Węgorzewie. Mieszka z pięć lat starszym Darkiem też narkomanem (ten kradnie, wyrywa kobietom na ulicach torebki).

Aneta zdobywa zaufanie starszej pani. Ta zaprasza ją do domu. 9 lutego 2002 Aneta najpierw próbuje uśpić gospodynię. Kradnie 100 zł, kupuje narkotyk. W nocy Aneta i Dariusz wracają do mieszkania pani Listkiewicz. Biegły medyk sądowy długo wyliczał obrażenia ofiary: 28 ciosów w głowę, osiem uderzeń noża w okolice serca, rany na plecach, rękach, złamane żebra, bruzda na szyi po duszeniu kablem, poderżnięte gardło. Morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Choć wersje oskarżonych się różnią, Aneta obciąża Darka, Darek Anetę, nie ma to znaczenia. Oboje zaciągali pętlę, byli sprawcami makabry.

Wczoraj prok. Agnieszka Kołakowska zażądała dla obojga dożywocia. Dla Anety jest surowsza - chce na 30 lat ograniczyć jej możliwość ubiegania się o warunkowe zwolnienie. - Pani Olga pochyliła się nad nią, pomagała jej. Nie znajduję żadnego usprawiedliwienia, żeby za taką dobroć, odpłacić takim bestialstwem - uzasadnia.

- Ta ława oskarżonych jest za krótka. Trzeba by umieścić na niej zły los i narkotyki. Aneta żyła wyłącznie dla narkotyków. Czy to był jej świadomy wybór? Nie - grzmi adwokat mec. Andrzej Morawski. - Niekontrolowani przez własny rozum chcieli tylko zdobyć pieniądze - usprawiedliwia.

Broniący Dariusza U. mec. Jakub Śmietanko stawia tezę: - Oskarżeni byli na głodzie. W takim stanie chce się tylko zdobyć działkę, odpłynąć. To może ograniczyć, wręcz wyłączyć poczytalność - przekonuje. - Jak zachowałaby się pani Listkiewicz, gdyby siedziała na miejscu sędziów? - pyta. I sam odpowiada: - Ona wierzyła w ludzi, była pełna łagodności, nie zgodziłaby się na dożywocie, nawet 25 lat więzienia.

Wtóruje mu mec. Morawski: - Nie widzę powodów, żeby osoba, którą narkotyk popchnął do działania, dokonać miała swojego życia w więzieniu. Dożywocie może być surowsze od kary śmierci.

Obaj apelują, aby dać oskarżonym szansę, by ich dosłownie i w przenośni wyleczyć. - Moim marzeniem jest całkowicie oczyścić się z narkotyków - mówi w ostatnim słowie Aneta. Płacze.

Wyrok w piątek.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

QrA (niezweryfikowany)

dożywocie skurwysynom!!! są granice których nie powinno się przekraczać!!!
xil (niezweryfikowany)

Qra-zgadzam sie!!! Zadnej litosci!!!!!!!!
macthc (niezweryfikowany)

Qra-zgadzam sie!!! Zadnej litosci!!!!!!!!
Armageddon (niezweryfikowany)

tak naprawde to te kobiete zamordowal rzad i jego prohibicja. gdyby nie idiotyczne prawo, ci ludzie nie musieli by nikogo zabijac. to prohibicja sprawia, ze heroina jest tak droga i to to wlasnie prawo powoduje przestepstwa. tuczy sie mafia i panowie poslowie, a ludzie umieraja. jebane skurwysyny.
Gordon (niezweryfikowany)

tak naprawde to te kobiete zamordowal rzad i jego prohibicja. gdyby nie idiotyczne prawo, ci ludzie nie musieli by nikogo zabijac. to prohibicja sprawia, ze heroina jest tak droga i to to wlasnie prawo powoduje przestepstwa. tuczy sie mafia i panowie poslowie, a ludzie umieraja. jebane skurwysyny.
Gac (niezweryfikowany)

nie ma litoszci dla mordercow----zadna heroina ich nie usprawiedliwia,syf i tyle, izolowac takich na dlugo nalezy
Gac (niezweryfikowany)

nie ma litoszci dla mordercow----zadna heroina ich nie usprawiedliwia,syf i tyle, izolowac takich na dlugo nalezy
Gordon (niezweryfikowany)

nie ma litoszci dla mordercow----zadna heroina ich nie usprawiedliwia,syf i tyle, izolowac takich na dlugo nalezy
Suchanino (niezweryfikowany)

Qra-zgadzam sie!!! Zadnej litosci!!!!!!!!
Przecinek (niezweryfikowany)

Prawde powiadacie , nie ma litosci dla mordercow .
AleX (niezweryfikowany)

arghh takich wywieszac tylko..
kurdupel (niezweryfikowany)

nawet nie wiedzialem ze cos takiego sie stalo... sama postac jaka jest listkiewicz... smutno sie robi... jebane skurwysyny normalnie zajebac ich... a to ze cpali here to jeszcze powinni wiecej dostac... a najlepiej bylo by ich odstrzelic...
frytko (niezweryfikowany)

nie ma litoszci dla mordercow----zadna heroina ich nie usprawiedliwia,syf i tyle, izolowac takich na dlugo nalezy
szatanowski bud... (niezweryfikowany)

tak naprawde to te kobiete zamordowal rzad i jego prohibicja. gdyby nie idiotyczne prawo, ci ludzie nie musieli by nikogo zabijac. to prohibicja sprawia, ze heroina jest tak droga i to to wlasnie prawo powoduje przestepstwa. tuczy sie mafia i panowie poslowie, a ludzie umieraja. jebane skurwysyny.
Zenek (niezweryfikowany)

nie ma litoszci dla mordercow----zadna heroina ich nie usprawiedliwia,syf i tyle, izolowac takich na dlugo nalezy
ALinkA (niezweryfikowany)

nie ma litoszci dla mordercow----zadna heroina ich nie usprawiedliwia,syf i tyle, izolowac takich na dlugo nalezy
wtk (niezweryfikowany)

nie ma litoszci dla mordercow----zadna heroina ich nie usprawiedliwia,syf i tyle, izolowac takich na dlugo nalezy
adolfik (niezweryfikowany)

nie ma litoszci dla mordercow----zadna heroina ich nie usprawiedliwia,syf i tyle, izolowac takich na dlugo nalezy
Kwiatek (niezweryfikowany)

A kto to jest narkoman? <br>
czytelnik (niezweryfikowany)

CPUNY DO GAZU!
basssboy (niezweryfikowany)

sorry.. ale dla mnie to totalna bzdura!!! <br>to że ktoś bierze narkotyki i jest na głodzie nie stanowi żadnego usprawiedliwienia dla takiego czynu... <br>to jakaś maxymalna schiza... a adwokat chyba nie jest świadomy swoich słów... <br>ludzie którzy są w stanie zabić dla zaspokojenia swoich potrzeb (jakie by one nie były) są totalnie zdemoralizowani i nie nadają się do życia w społeczeństwie... należy się im DOŻYWOCIE i tyle. <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Ciemny pokój, do którego wpada trochę światła przez okno od latarni z ulicy. Nastawienie bardziej na "nic ciekawego", przez co kop był naprawdę miły ;)

Witam.Nie dawno postanowiłem zacząć przygode z RC. Chciałem doświadczyć nowych doznań, padło na 25-NBOMe. Zamówiłem więc 0,25g, nie miałem zielonego pojęcia jak podzielić to na chociaż by 1mg (boltterów nie potrafię zrobić), więc  po tygodniu szperania po hypku, i innych forach postanowiłem nasączyć tabake, rozpuszczonym 25B w spirytusie. Tabake wybrałem winogronową (słodka, nie ścieka szybko). Po całej szopce i przygotowaniem i nasączaniem, postanowiłem na następny dzień spróbować 1mg przed spaniem. Wieczorem byłem ze znajomymi więc poszły 4 piwka.

  • LSD-25
  • Użycie medyczne

W sumie na żywioł, noc, pokój i podwórko

Tytułem wstępu:

Nie mam pewności czy zażyta przeze mnie substancja to LSD-25, ponieważ przebieg tripu był nietypowy.

Był to drugi znaczek zakupiony od tego samego dostawcy z marketu na TORze. Za pierwszym razem miesiąc wcześniej nie zadziałało w ogóle.

Celem zażycia była terapia szokowa - pobudzenie niedziałających prawidłowo obszarów mózgu - oraz w miarę możliwości osiagnięcie tych wszystkich rzeczy, które zabrała mi choroba.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Taki jak zwykle: pusto w domu, głęboka noc, zero oczekiwań i dobry nastrój.

Przyszedł czas by się pożegnać z ostatnimi kosmitami w pudełku. Ze dwa lata wcześniej wyhodowałem z kita kilkadziesiąt gramów suszu, w międzyczasie kilkanaście rozdałem i w ten oto sposób doszliśmy w naszej wspólnej podróży do chwili, gdy gramatura pozwalała na jeden konkretny trip, albo dwa na poziomie podstawowym (a muszę tutaj nadmienić, że odrobinę mocy już straciły). Zdecydowałem się na opcję "raz, a dobrze", ze względu na pełne zaufanie do Grzybów, a także chęć nieco donioślejszego uczczenia zdarzenia. Wszak przez ten czas przeszliśmy razem wiele.

 

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Setting: Mój pokój, wiosenny słoneczny dzień. Ale przy szałwii nie ma to znaczenia. Set: Nastrój podekscytowany i nieco niepewny.

 

Czytałem kiedyś opis działania szałwii, zaczynał się słowami „it was not long after my first time with acid, and I felt like I did LSD, so I can do everything”. Byłem w podobnej sytuacji, co autor tripraportu; to, że szałwia go zaskoczyła mocą, ostatecznie przekonało mnie do spróbowania boskiej rośliny.