Konopie zamiast armat!

Władze miasteczka zaprojektowały jego nową flagę, jako symbol przyjęły roślinę dumną, roślinę walczącą...konopie!

Anonim

Kategorie

Źródło

The Moscow Times

Odsłony

4100

Władze miasteczka chciały tylko złożyć hołd jego historii przez stworzenie flagi, którą każdy mieszkaniec z dumą widziałby powiewającą nad jego dachem. Zamiast tego zostali potępieni przez telewizję państwową za uczynienie lokalnej rośliny symbolem miasta. Roślina, która spowodowała tak wiele hałasu o nic to...konopie.

Jakieś 250 kilometrów na południowy zachód od Moskwy, w rejonie Briańska powiewa teraz nad dachem ratusza ciesząc oko żołcią, zielenią i bielą flaga miasteczka. W lewym górnym rogu znajduje się liść rośliny powszechnie znanej z halucynogennych właściwości i umieszczanej na T-shirtach i plakatach przez brać uczniowską na całym świecie.

Dla Novozybkowa, małego prowincjonalnego miasteczka (43 000 mieszkańców), które bardzo ucierpiało w wyniku katastrofy nuklearnej w Czarnobylu, roślina ta jest symbolem świetności, która dawno przeminęła, czasów, gdy miasto kluczowym zasobem dla narodowej floty morskiej.

Telewizja NTV wyemitowała w zeszłym tygodniu delikatnie prześmiewczy reportaż o nowej fladze, co niezbyt ucieszyło mieszkańców miasteczka.

"Są tacy, którzy przyjęli to z humorem, ale są i tacy, którzy poczuli się urażeni" - powiedział Valery Kharkevich, redaktor lokalnej gazety Novozybovskiye Vesti. Mówił o programie wyemitowanym przez NTV, nie o kanabowej fladze, rzecz jasna.

Miastowi oficjele nie pojmują, co właściwie złego jest w tej fladze.

"Nikt do nas nie podchodzi i nie mówi \'Nie nie nie\'" - powiedziała przedstawicielka władzy miasteczka, Lyudmila Yefremenko. "Omawialiśmy ten temat przez cały poprzedni rok".
"To kolor radości" - powiedziała Kharkevich.

Miasteczka w całym kraju są zaaferowane tym, jak powinny wyglądać ich flagi, po tym jak rząd rozkazał, by każde z nich miało własną. Miasto Penza spowodowało kontrowersję pare miesięcy temu, bo wprowadziło flagę, na której znajdowała się podobizna Jezusa Chrystusa.

W XVIII i XIX wieku Novozybkovo było jednym z większych dostawców włókna, mocnego, szorstkiego włókna uzyskiwanego z konopi. Fabryka funkcjonująca w miasteczku dostarczała rosyjskiej flocie włókno potrzebne do produkcji lin okrętowych. Fabryka ta została zaszczytnie uhonorowana umieszczeniem na godle miasta na początku XIX wieku. Rosyjska porażka w Wojnie Krymskiej w 1856 roku spowodowała poważną depresję w tym przemyśle, a zdziesiątkowana Flota zaprzetała składania kolejnych zamówień, jak powiedział Oleg Dunayev, pracownik lokalnego muzeum, który pomagał stworzeniu projektu flagi.

Konopie były hodowane aż do XX wieku, ale całkowicie zaniechano tej uprawy w wyniku kampanii Stalina na rzecz kolektywizacji wsi.

Kharkevich zaprzeczył, jakoby Novozybkovo miało jakoś szczególnie duże problemy z narkotykami.

"Pewnie, zdarza się" - powiedział - "ale to przecież trend światowy".

Jedyni mieszkańcy protestujący przeciwko nowej fladze to miejscowi komuniści, którzy woleliby, by była czerwona.

Źródło: The Moscow Times tłumoczenie: agquarx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

AleX (niezweryfikowany)

ni ma to jak na rusi ;P
ASheh (niezweryfikowany)

a ja zyje w takim samym miasteczQ (wielkosciowo) a za wiziorek z ganja mozan tu miec powazne konsekFencje..... <br> <br>tak jak na rusi w polsce tez byc musi!! <br>moze tak na fladze panstwowej... ?? heh <br>
ciekawski wypytywacz (niezweryfikowany)

Czy ma ktoś może fotke tej flagi ??
Tomoraminium (niezweryfikowany)

mam juz chyba pomysl na nową flagę warszawy <br>=)
hej (niezweryfikowany)

Czy ma ktoś może fotke tej flagi ??
yulia (niezweryfikowany)

hm...halucynogenna roslina? znam tylko pejot...
mosi (niezweryfikowany)

... roskie pierogi po nowemu,a nie jakis banalny ser cebulka i pyry!!!
kihu (niezweryfikowany)

... roskie pierogi po nowemu,a nie jakis banalny ser cebulka i pyry!!!
Fazujoshi (niezweryfikowany)

powstaną nowe hotele, sklepy, atrakcje turystyczne, a happy endem bedzie to ze bedzie tam mozna ziolo jarac za darmo <br> <br> <br>ps, na samych koszulkach z flago zbiją fortune
Qhasz (niezweryfikowany)

... roskie pierogi po nowemu,a nie jakis banalny ser cebulka i pyry!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Bad trip

Nienajlepszy stan psychiczny, pusty dom, późna jesień

Mając w pamięci swoją psychodeliczną inicjację (jakby ktoś był ciekaw, ostatni TR opowiada o tamtej nocy), jej zbawienne skutki oraz naprawdę gładkie wejście, tym razem postanowiłem popływać w "nieco" głębszej wodzie. O ja naiwny, o ja niecierpliwy, biada mi i biada tym, którzy myślą jak ja wtedy. Naczytałem się kilku opowieści o wysokich dawkach LSD i myślałem, że jestem już wręcz psychodelicznym wybrańcem, którego nie ruszy nic. Przyszedł dzień próby, o czym postaram się opowiedzieć najciekawiej, jak tylko się da (i na ile pamięć pozwoli, bowiem miało to miejsce 5 lat temu).

  • Inne


*stoje na ulicy.nieruchomo.nagle ruszam.patrze w dol -mam buty na kolkach i wlasnie zblizam sie

do stacji cpn po paliwo.chce skrecic w lewo.nagle-kirownica w moich rekach.tylko kierownica-nie

jest polaczona z butami a jednak moge wlaczyc pomaranczowy , chalasliwy kierunkowskaz i

spokojnie dojechac do dystrybutora .policja tez chce zatankowac .ja bez prawa jazdy ! siadam na

krawezniku i udaje ze to zwyczjne buty...



  • DOC
  • Przeżycie mistyczne

Domowe zacisze w przyjaznej atmosferze

Informacja techniczna: karton z puli lubelskiej, z dodatkiem MAOI. Działanie:
t+1h – lekkie i bardzo subtelne efekty somatyczne, nie nazwałbym tego bodyloadem
t+1,5h – pierwsze oddychające przedmioty
t+7h – nadal bardzo silne CEVy, z poziomu 3
t+24h – powrót do trzeźwości (koniec „wszechświatowej harmonii”), ustanie efektów pobudzenia, możliwość zaśnięcia

Raport

Gdybyś mógł puścić Szopenowi jeden utwór, co by to było?

  • Grzyby halucynogenne

60 lancetek polskich rodzimych :) (psilocybe semilanceata)

spozyte w kanapce z pasta rybna dla zabicia smaku i zapachu, na pusty zoladek.





bylo to w pazdzierniku 2002 i jush troche sie pozapominalo...





mialem isc na spotkanie integracyjne z moja grupa z 1 roku studioow do klubu studenckiego.


teraz wiem ze jedzenie psychodelikoow w otoczeniu ludzi nie jest najlepszym pomyslem...za to zdecydowanie (jeszcze nie wyproobowane w pelni) wskazana jest przyroda i natura...