Brak sygnału o zaspokojeniu - nowa teoria przyczyn nałogów

PAP donosi że mózg nie otrzymuje sygnału wyciszającego zaspokajany popęd

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3546

Mózg nie otrzymuje sygnału wyciszającego zaspokajany popęd, więc organizm nie wie, że popęd został już zaspokojony. Takie jest źródło wszelkich nałogów - twierdzi prof. Wojciech Kostowski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Prof. Kostowski jest autorem nowatorskiej teorii na temat przyczyn różnego rodzaju uzależnień. Według niego przyczyną uzależnienia jest nie, jak dotychczas uważano, ogromna chęć poczucia przyjemności, lecz zaburzenie "antynapędu".

"Polega to na tym, że mózg nie otrzymuje sygnału wyciszającego zaspokajany popęd, więc organizm nie wie, że głód czy brak alkoholu został już zaspokojony" - wyjaśnił profesor podczas czwartkowej konferencji w Warszawie, zatytułowanej "Dlaczego wpadamy w nałóg?"

Wg profesora do upośledzenia mechanizmu antynapędu może dojść w sieciach neuronów pod wpływem długotrwałego zażywania środka uzależniającego, alkoholu czy narkotyków. Nie wykluczone, że defekt istniał już wcześniej, przed kontaktem z substancją uzależniającą. Osoba z takim defektem byłaby bardziej podatna na popadnięcie w nałóg.

"Mamy na to wiele dowodów, wyników eksperymentów, prowadzonych m.in.: na małpach, które do tego celu uzależniono od morfiny. Małpa, dopóki nie otrzymała kolejnej dawki morfiny, nie była w stanie zaspokajać innych popędów, czyli np. nie jadła, ciągle domagając się kolejnej porcji morfiny" - powiedział prof. Kostowski.

Niezwykle ważne jest zaburzenie systemu motywacyjnego, które powoduje narastające dążenie do ciągłego sprawiania sobie przyjemności. Jednak badania dowiodły, że substancja pierwotnie zażywana dla przyjemności, w momencie uzależnienia już nie sprawia tyle przyjemności, tylko jest konieczna jej większa ilość.

Zdaniem prof. Kostowskiego leczenie uzależnienia powinno więc polegać na hamowaniu działania nagradzającego. Dążymy do tego, by uzależnionym podawać substytut, który będzie działał na ich mózg nagradzająco. W Polsce w leczeniu uzależnienia od heroiny najbardziej rozpowszechniony jest metadon, który działa podobnie do heroiny. Ma długi czas oddziaływania i można go podawać doustnie, co dodatkowo zapobiega zakażeniom wirusem HIV. Dodatkowo zmniejsza objawy towarzyszące odstawieniu narkotyku.

Profesor zwraca uwagę na różnicę między nałogiem a uzależnieniem. Nałóg jest pojęciem szerokim i oznacza nadmierne używanie czegoś. Gdy przeradza się to w niekontrolowane używanie mamy do czynienia z uzależnieniem.

Od niektórych nałogów można uwolnić się samodzielnie, przy udziale własnej silniej woli. Zależy to od sposobu oddziaływania danej substancji uzależniającej na organizm . "Ale nawet najlepsze środki farmakologiczne nie są w stanie skutecznie wyleczyć z nałogu, potrzebna jest motywacja psychologiczna" - dodał profesor.

Prof. Wojciech Kostowski jest kierownikiem Zakładu Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie oraz profesorem w Katedrze Farmakologii Akademii Medycznej w Warszawie. Zajmuje się badaniem mechanizmów działania leków przeciwdepresyjnych i mechanizmów powstawania uzależnień. Podczas stażów zagranicznych pracował m.in.: w Instytucie Farmakologii Doświadczalnej w Mediolanie i w Salk Institute w Kalifornii.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

scr (niezweryfikowany)

bardzo ciekawe...IMHO koleś ma rację. <br>
Elizabeth Tailor (niezweryfikowany)

&quot; &quot;Mamy na to wiele dowodów, wyników eksperymentów, prowadzonych m.in.: na małpach, które do tego celu uzależniono od morfiny. Małpa, dopóki nie otrzymała kolejnej dawki morfiny, nie była w stanie zaspokajać innych popędów, czyli np. nie jadła, ciągle domagając się kolejnej porcji morfiny &quot; - powiedział prof. Kostowski. &quot; <br> <br>kurwa, na sobie trzeba bylo przeprowadzac takie doswiadczenia, do malpy ci panie profesorze niedaleko.
imho ? (niezweryfikowany)

co to znaczy IMHO :)? czesto jest tu uzywane, a ja 1-szy raz to widze :)
scr (niezweryfikowany)

co to znaczy IMHO :)? czesto jest tu uzywane, a ja 1-szy raz to widze :)
przecinek (niezweryfikowany)

co to znaczy IMHO :)? czesto jest tu uzywane, a ja 1-szy raz to widze :)
Mandark (niezweryfikowany)

IMHO - in my honest opinion
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Zarzuciłem nieplanowo, ciekawość i miłość do sajko niestety zwyciężyła z rozsądkiem. Nastawienie bardzo pozytywne, pełne nadziei na przyjemny lot. Tripa spędziłem w pokoju z moją dziewczyną; Oglądałem jakiś film, trochę muzyki posłuchałem - niezwykle normalny, wręcz prozaiczny wieczór. Wybranka (nie)stety nie jest najlepszym tripsitterem, co wynika z braku doświadczenia z narkotykami (kocham za to) a nie złośliwości.

DMT, LSD, 1p-lsd, ald-52, cubensis pesa (co 3-4 tyg); amfetamina, hexen, nep, alfa pihp (bardzo sporadycznie na ten moment, nie przepadam i objadłem się nimi w przeszłości); alprazolam, klonazepam, diazepam, zolpidem, etizolam, pramolan, hydroksyzyna, lewomepromazyna (80% przypadków na zwałę/sen, rekreacyjnie rzadziej niż stymulanty nawet); kodeina, tramadol (kiedyś sporo, od roku wcale); haszysz, marihuana (b.często); 3/4cmc, 3/4mmc, mdma (chlory mi nie podpasowały za bardzo od początku, od poznania mmc nawet nie patrzę na to, mdma kocham i kiedy tylko spadnie tolerancja to zarzucam); więc

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Chęć spróbowania czegoś nowego, rave, techno, wypad ze znajomymi

Witam wszystkich 

Zaznacze na wstępię, że to mój pirwszy TR dlatego proszę o wybaczenie w kwestii pojawijących się błędów oraz o zwrócenie uwagi w komentarzu, na pewno się dostosuję do porad odnośnie pisania jak i substancji.

Jest to opowieść o moim pierwszym locie, który zagwarantował mi PopSmoke ([R.I.P]). Na dzień dzisiejszy jestem już po trzecim podejsciu do MDMA w formie piguł, jednak opowiem tylko ten najlepszy czyli pierwszy. Jak później się okazało wszysycy zawansowani wyjadacze mieli racje... nigdy go nie zapomnę i zmienił on troche postrzeganie na świat...

  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Hydroksyzyna
  • Inne
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Chęć przejażdżki po Polsce na stopa przy okazji infekując swój mózg różnorakimi ustrojstwami (m.in. "dopalaczy"), poznając przy okazji różnych ludzi. Podróż miała być przygodą i przerwą od uczelni (w trakcie trwania semestru).

Komentarz: Tekst został spisany jakoś miesiąc po wydarzeniach mających miejsce w nim opisanych. Był to specyficzny okres w moim życiu, po dość kiepskich przejściach, którego zwieńczeniem miała być podróż na stopa po Polsce. Niedługo po powrocie z "rajdu po Polsce" postanowiłem porzucić Beta-Ketony, z racji tego iż mają na mnie zbyt duży potencjał uzależniający - a w owym okresie byłem w ciągu od kilku miesięcy. Wiem, że tekst zawiera ok. 6,7-6,8K słów, nie mniej jednak wydaje mi się że to dobre miejsce do jego opublikwania. Tekst, jak i sama przygoda ma już ponad półtora roku.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Wzgórze, 12-13 sierpień - noc spadających perseidów

Pierwszy raz z opoidami. Najśmieszniejsze jest to, że mieliśmy oglądać gwiazdy, a nie pamiętam szczerze żadnej.

 

17:00

Zapaliłem papierosa i spojrzałem na moich znajomych (powiedzmy, że będą to A, K, R) z ironicznym smutkiem w oczach, po chwili gałki oczne zostany zwrócone w stronę zarzącego się ogniska, a później na A - "Ej no, kołujemy się na coś czy nie?" - odpowiedziałem, że na mieście jest syf, a zapasy K się skończyły. Po chwili otworzyłem swojego browara jak moi rówieśnicy i spoglądałem w niebo.

17:15