Amfetamina nad zalewem

- Letnia pogoda sprzyja wypoczynkowi nad wodą i przyciąga nad Zalew Zemborzycki także amatorów "szybkiego zarobku" - mówi sierż. Renata Laszczka-Rusek, z zespołu prasowego KWP Lublin. Kierowca vectry, która właśnie wjechała na parking nad zalewem z miejsca ściągnął na siebie uwagę funkcjonariuszy.

agquarx

Kategorie

Odsłony

1894
- Letnia pogoda sprzyja wypoczynkowi nad wodą i przyciąga nad Zalew Zemborzycki także amatorów "szybkiego zarobku" - mówi sierż. Renata Laszczka-Rusek, z zespołu prasowego KWP Lublin. Kierowca vectry, która właśnie wjechała na parking nad zalewem z miejsca ściągnął na siebie uwagę funkcjonariuszy. - Wysiadł z auta i zaczął zaglądać przez szyby do innych zaparkowanych przy ul. Krężnickiej samochodów. Zachowywał się nerwowo, rozglądał się, ciągle chodził po parkingu - wyjaśnia sierż. Renata Laszczka-Rusek. 22-latek został wylegitymowany. W trakcie kontroli jego vectry, w schowku policjanci znaleźli reklamówkę, a w niej solidną porcję białego proszku. - Łącznie zabezpieczono blisko pół kilograma amfetaminy. Policjanci ustalają jak 22-latek wszedł w posiadanie środków odurzających i gdzie miały one trafić - dodaje sierż. Renata Laszczka-Rusek.

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
″Ustalają″, dobrze że nie napisali w jaki sposób... Biedaka teraz tak wymęczą przez 72h, że do sądu ledwo żywy wejdzie.
Anonim (niezweryfikowany)
No biedaczek po chuju. Już kurwa nie przesadzajcie.
Anonim (niezweryfikowany)
Kretyn jakiś. Co on kurwa radyjek szukał po parkingu do tego przyjeżdżając na niego własnym samochodem ze schowkiem pełnym ścierwa? Jego stara chyba musiała pić w czasie ciąży.
pewnie szukal typo komu podrzucic tak duza ilosc bialaska.pewnie w "tym" bialym bylo z 15 % bialego buahahaha reszte jakiegos apapu or e.t.c sam pewnie byl na bialym skoro taki nerwowy sie zrobil
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Set: dobrze nastawiony do życia, całkiem dobry humor Setting: spokojny listopadowy wieczór w moim pokoju

Listopadowy poniedziałek... godzina późno wieczorna, niektórzy powiedzieliby że to już środek nocy. Za oknem ciemno, a w powietrzu rozlane mleko tak gęsto że nie widać końca wyciągniętej przed siebie ręki.

Na biurku syf jak zwykle. Jedyni nazwą to bałaganem, ja nazywam to nieładem artystycznym. Sterta pustych butelek, kilkudniowa kolekcja kubków po kawie, paczka fajek, jakieś kartki i pełno różnych innych drobiazgów, a na środku szklanka zalana do połowy zimną wodą.

  • 25C-NBOMe

pusty dom, dużo wolnego czasu, pozytywne jak zawsze nastawienie do tripa i te same oczekiwania

Moja przygoda z fenkami po starcie szybko nabrała tępa, bardzo mi się spodobały a na początku było tylko 25i-nbome, później postanowiłem próbowac reszty a narazie zatrzymałem się właśniena 25c-nbome i dziś będzie trip raport oraz kilka uwag co do 25i-nbome i 25c

09:50, sobota, rodzice wyjeżdżają do znajomych na prawie cały dzień więc cały dom jest tylko dla mnie, od razu wiem co robić przy takiej okazji i wyjmuję ostatni już blotter 1mg 25c-nbome schowany między pudełkami gier komputerowych na półce

  • Dekstrometorfan

Set & Settings: jakieś zarośla, potem miasto

doświadczenie: alkohol, marihuana, DXM

wiek i waga: 16/65kg

waga i wiek kumpla: 16/85kg

  • LSD
  • Pierwszy raz

Byłem szczęśliwy. Zdałem wszystkie przedmioty na 6 semestrze studiów, pozytywnie zacząłem wakacje. Chciałem doświadczyć wizualnych halucynacji. Czytałem wiele raportów i byłem bardzo pozytywnie nastawiony do LSD, próbując wcześniej grzybków halucynogennych w Holandii (trufli).

Całego tripa miałem przeżyć z moim przyjacielem. Podzieliliśmy jeden karton na pół i każdy miał zarzucić swoją część, jednak mój kolega zrezygnował ze względu na swój niepokojący stan psychiczny. Mimo tego towarzyszył mi w tripie i starał się mnie ogarniać przez cały czas.