Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Nauka w Polsce/PAP
ekr/ zan/

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich Czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

63

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.

Badacze pod kierunkiem prof. Adama Brumma z Australian Research Centre for Human Evolution na Griffith University połączyli dane biochemiczne i archeologiczne, aby prześledzić wykorzystanie w prehistorii jednej z najpopularniejszych na świecie substancji psychoaktywnych o działaniu uzależniającym, czyli betelu. Ten psychoaktywny środek stosowany jest również obecnie na dużych obszarach Azji i Pacyfiku.

Badania prowadzone wspólnie z archeologami z Indonezji z Hasanuddin University w Makassarze oraz National Research and Innovation Agency (BRIN), pokazują, że niektóre społeczności żyjące na terenach dzisiejszej Indonezji mogły używać orzecha betelowego, czyli orzecha palmy arekowej, jako substancji psychoaktywnej już 25 tys. lat temu. Wcześniej sugerowano, że pojawiła się ona dopiero w neolicie lub epoce brązu, około 3,5 tys. lat temu.

Obecnie uważa się, że pierwsze na świecie tradycje zażywania substancji psychoaktywnych rozwinęły się po pojawieniu rolnictwa w neolicie, a ich początkiem było wynalezienie sfermentowanych napojów alkoholowych (piwa jęczmiennego) około 13 tys. lat temu w Izraelu.

Prof. Brumm skupił się jednak na początkach stosowania orzecha betelowego, niemal powszechnej tradycji wśród setek milionów mieszkańców obszaru rozciągającego się od Indii po wyspy południowego Pacyfiku. Spożywanie orzecha betelowego wywołuje m.in. łagodną euforię i zwiększoną czujność. „Betel jest czwartą najczęściej stosowaną substancją psychoaktywną na świecie, po alkoholu, kofeinie i nikotynie” – wyjaśnił prof. Brumm, cytowany w prasowym komunikacie.

Współcześni użytkownicy przygotowują betel, mieszając przetworzone nasiona palmy arekowej (Areca catechu) z wapnem gaszonym, zwykle otrzymywanym przez zmielenie spalonych muszli na drobny proszek, oraz z innymi składnikami. Powstałą w ten sposób porcję umieszcza się w ustach i żuje, aby uzyskać efekt psychoaktywny.

„Wapno jest kluczowym składnikiem, ponieważ wywołuje reakcję chemiczną, która sprawia, że psychoaktywne związki zawarte w orzechu szybciej przedostają się do krwiobiegu” – opisał prof. Brumm.

Wczesna historia tej praktyki pozostawała jednak niejasna, przede wszystkim dlatego, że nasiona palmy arekowej bardzo rzadko zachowują się na stanowiskach archeologicznych. W nowym badaniu, opublikowanym w czasopiśmie „Science Advances” (10.1126/sciadv.aei1901), zespół z Griffith University opisuje odkrycie szczątków dwóch przedstawicieli wczesnych społeczności łowiecko-zbierackich z indonezyjskiej wyspy Sulawesi. Jeden z nich żył 25–16 tys. lat temu, a drugi 7,6–6,3 tys. lat temu.

U obu osobników zaobserwowano nietypowy wzór zużycia zębów w postaci głębokich, zaokrąglonych rowków. Badacze wykazali, że jest to nowy bioarcheologiczny wskaźnik wcześniej nieznanego zachowania związanego z używaniem substancji psychoaktywnych: nawykowego ssania całych orzechów betelowych.

Wyniki eksperymentu pokazały, że już samo ssanie nieuszkodzonych orzechów betelowych uwalnia wystarczającą ilość arekoliny, głównego psychoaktywnego alkaloidu zawartego w orzechu betelowym, aby wywołać efekt fizjologiczny i zmienić funkcjonowanie mózgu. Dodatkowe analizy biochemiczne wykazały obecność arekoliny w tkankach zębów badanych przedstawicieli społeczności łowiecko-zbierackich. To mocny dowód na spożywanie przez nich orzechów betelowych.

Wyniki obu analiz sugerują, że dawni mieszkańcy Sulawesi nawykowo ssali orzechy betelowe, co pozostawiało wyraźne ślady na ich zębach. Choć efekt psychoaktywny wywoływany przez ssanie orzechów mógł być słabszy, niż w przypadku współczesnego żucia przygotowanego środka, to naukowcy sugerują, że praktyka ta była na tyle intensywna, że mogła prowadzić do poważnych chorób przyzębia.

Stan uzębienia dawnych mieszkańców Sulawesi był na ogół zły. Ponieważ arekolina jest naturalnym środkiem przeciwbólowym, badacze podejrzewają, że jednym z powodów ssania orzechów betelowych mogła być próba złagodzenia bólu zębów. „Z czasem jednak ssanie twardych, ścierających nasion prowadziło do tak poważnego zużycia zębów, że w niektórych przypadkach dochodziło do całkowitego odsłonięcia wewnętrznej komory miazgi. Musiało to być niezwykle bolesne, utrudniało jedzenie i znacznie zwiększało ryzyko przewlekłych infekcji zębów” – powiedział prof. Brumm.

Choć nawyk mógł być początkowo sposobem na złagodzenie bólu zębów, lata intensywnego ssania orzechów ostatecznie prowadziły do jeszcze poważniejszych problemów ze zdrowiem jamy ustnej, tworząc błędne koło nawykowego stosowania. (PAP)

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Dom, ciekawość, ekscytacja.

Acodin zakupiony bezproblemowo w pobliskiej aptece, udaję się do domu pełen ekscytacji, ponieważ moje doświadczenie z psychodelikami jest bardzo nikłe.

Dotarłem szczęśliwie do domu, rodziców nie ma mogę spokojnie zażyć środek na kaszel. Biorę dawki po 5 tabletek co 5 minut. Siedzę przy komputerze słucham muzyki i czekam na pierwsze efekty...

  • LSD-25
  • Retrospekcja

Ostatni dzień Woodstocku 2011, koncerty Gentelmena, The Prodigy oraz Łąki Łan. Później koło namiotu na uboczu. W towarzystwie kompanów z poprzedniego tripa mającego miejsce ok. 3 tygodnie wcześniej - w trakcie koncertów niekwaszącego C oraz kwaszącego Sz koło namiotu. Wyjątkowo dobry humor utrzymujący się już od kilku dni, podekscytowanie przed koncertem The Prodigy - zespołu słuchanego mniej lub bardziej intensywnie od podstawówki.

 

TR pisany po długim czasie. Tym razem 3 lata od opisywanych wydarzeń.

  • Inne
  • Inne
  • Uzależnienie

Noc, łóżko

Klonazolam miał pierwotnie być dla mnie tanią benzodiazepiną do usypiania po innych dragach i na początku w istocie tak było. Dzięki wysokiej aktywności szybko kończył działanie substancji przynosząc upragniony i na pewno bardziej regenerujący sen od innych usypiaczy, np. GBLa który robił z człowieka po przebudzeniu szmatę. Usypia bardzo mocno i w miarę szybko - to trzeba przyznać. Nie raz wyciągał mnie ze schiz po mocnych tripach na dxm, czasem 1p-lsd czy przegięciu z alkoholem.

  • Marihuana

Substancja: Marihuana (ok. 0.7g)

Wiek, waga: 18lat, 60kg

Exp: Etanol, nikotyna, kofeina, THC

Set & Settings: ciasne pomieszczenie u kumpla (T), łąka, własny dom