Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

MotoPL
Rafał Mądry

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

38

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.

Pomysł sprzedaży bezwitrynowej forsuje Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN). Kluczowa zasada jest prosta: produkt pozostaje dostępny, ale nie jest widoczny dla klientów podczas zakupów. Klient wie, że alkohol jest w ofercie i może go normalnie kupić, tyle że nie widzi go na każdym kroku.

Mniej bodźców, mniej impulsywnych zakupów

Według badań cytowanych w materiałach POPiHN ekspozycja alkoholu w przestrzeni handlowej ma bezpośredni wpływ na decyzje zakupowe. Analizy z Wielkiej Brytanii wykazały, że umieszczanie alkoholu w widocznych lokalizacjach, np. przy kasach, na końcach alejek czy w centralnych punktach sklepu podnosi sprzedaż piwa o 23 proc., wina o 34 proc. oraz alkoholi mocnych aż o 46 proc.. Co istotne wzrost ten wynika przede wszystkim z zakupów nieplanowanych, podejmowanych pod wpływem impulsu, a nie z realnego popytu konsumenckiego.

Według branży paliwowej to właśnie ekspozycja napędza spontaniczne decyzje. Badania przywoływane przez POPiHN pokazują, że umieszczanie alkoholu w widocznych miejscach sklepu znacząco zwiększa sprzedaż. Dlatego zmiana ekspozycji może szybko przynieść efekty. Dla przykładu w Estonii, po wprowadzeniu podobnych ograniczeń w 2019 roku, już po niecałych trzech miesiącach spadła liczba zakupów impulsywnych z 5 proc. do 2 proc., zmniejszył się kontakt wzrokowy klientów z alkoholem o 48 proc., a czas spędzany przy półkach skrócił się o 29 proc.

Stacje paliw nie chcą zakazu, tylko nowych zasad

Propozycja nowych zasad sprzedaży alkoholu na stacjach paliw pojawia się w kontekście dyskusji o ewentualnym zakazie sprzedaży alkoholu w takich miejscach. POPiHN przekonuje, że to nie zakazy są najskuteczniejsze, lecz ograniczenie bodźców zakupowych w całym handlu detalicznym, jednakowo dla wszystkich sklepów. Branża podkreśla też, że stacje paliw odpowiadają za niewielką część rynku alkoholu i należą do najlepiej monitorowanych punktów sprzedaży, z kontrolą wieku i wysokimi standardami bezpieczeństwa.

Sprzedaż alkoholu, jak papierosów

Celem proponowanych zmian nie jest utrudnianie legalnych zakupów, lecz zmiana otoczenia decyzji konsumenta. Alkohol ma przestać być traktowany jak zwykły produkt codzienny, widoczny obok napojów czy przekąsek. Sprzedaż bezwitrynowa działałaby podobnie jak w przypadku papierosów: towar jest dostępny na życzenie, ale nie eksponowany. Proponowane rozwiązanie miałoby objąć cały handel detaliczny - od sklepów osiedlowych po supermarkety, aż po stacje paliw. To, czy pomysł przerodzi się w konkretne przepisy, zależy od decyzji ustawodawców.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Metkatynon

Autor: blueberry

To jest nie tyle trip raport (no bo i jaki to trip po stymulancie) co zlepek z nich wszystkich w celu wyciągnięcia na wierzch co ciekawszych efektów.

Set & Setting:

Zwykle u kogoś w domu, sam lub z kolegami

Dawkowanie:

Zwykle jedna pacza przyjęta doustnie, max 1,5

Wiek i doświadczenie:

Mam 21 lat, ze stymulantów to tylko to i amf

  • Dekstrometorfan

data zatrucia ;-): 06.10.2001r.


dawka trucizny: 2 razy po 150mg bromowodorku DXM (Acodin tabletki po 15mg - wrzucone 20 tabletek po 10 w odstępie 10-15 minutowym, rozgryzione i popite yerba mate

godzina: opis:

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Tabaka

Dobry nastrój i pozytywne nastawienie. Miły wieczór w gronie przyjaciół.

 

Jedno jest pewne, to była sobota. Od rana ekscytowałem się nowym doznaniem i nie mogłem doczekać się mojej pierwszej degustacji. Piękna Księżniczka zaprosiła mnie na kolację z kodeiny, więc kupiłem 2 paczuszki antidolu, wsiadłem na konia i pojechałem na jej dwór. Koło godziny 18:00 wypiłem butelkę Gingersa, a o 19.00 zjadłem parę kawałków vegan pizzy, którą przyrządziła (z moją niewielką pomocą) Księżniczka.

  • Oksykodon

nastawienie takie ze mialam nadzieje ze mn nie wpierdola do osrodka ale jednak wpierdola

 Tak wiec na wstepie powiem ze jak narazie byl to moj ostatni trip bo prawdopodobnie skoncze na 3 odwyku a co bedzie pozniej to nie mam pojecia.

 Byla 11;00, napisalam do kolegi kiedy sie spotykamy bo dzien wczesniej bylismy umowieni na zajebanie oksa. Powiedzial ze wroci z pracy to sie spotkamy.