Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

78

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.

O zakończeniu jednego z wątków śledztwa dotyczącego wnoszenia narkotyków do Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu poinformował w środę prokurator Mieczysław Sienicki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. Śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom - między innymi osadzonym i ich pomocnikom.

Postawę funkcjonariuszy Służby Więziennej, którzy mieli brać udział w procederze, śledczy oceniają w odrębnym wątku postępowania, który nie został jeszcze doprowadzony do końca. W tej sprawie zarzuty ma kilkoro funkcjonariuszy. Początkowo byli oni aresztowani, jednak wyszli już na wolność i czekają na zakończenie śledztwa.

Z ustaleń prokuratury wynika, że narkobiznes w zakładzie w Nowym Wiśniczu zaczął się rozkręcać w 2024 roku, a upadł 21 lutego 2025 roku. Wówczas już od kilku miesięcy tę sprawę rozpracowywali policjanci.

Narkotyki trafiały do osadzonych w Nowym Wiśniczu między innymi przy okazji widzeń, były też podrzucane podczas opróżniania koszy na śmieci. Według policji zakazane substancje były przemycane także przez więźniów wychodzących do pracy poza teren zakładu karnego, a nawet przez co najmniej jednego funkcjonariusza Służby Więziennej.

Jedną z kluczowych postaci w całym procederze miał być osadzony Zbigniew M., określony przez małopolską policję jako "boss grupy", który w tym czasie odsiadywał w Nowym Wiśniczu karę ośmiu lat pozbawienia wolności. Mężczyzna miał w celi dostęp do telefonu komórkowego, dostarczonemu mu przez funkcjonariusza Służby Więziennej i zakupionego na fikcyjne dane.

Jak twierdzi prokuratura, zamówienia na narkotyki miał od Zbigniewa M. przyjmować recydywista Kamil S., którego oskarżono o wprowadzenie do obrotu marihuany i co najmniej 200 gramów mefedronu.

Po przygotowaniu przez Kamila S. narkotyków, trafiały one w ręce między innymi jednego z funkcjonariuszy Służby Więziennej, który później wnosił je na teren więzienia. W domu Kamila S. znaleziono między innymi ponad 115 gramów silnej substancji 3-CMC i osiem sztuk kartek papieru, nasączonych środkiem narkotycznym.

Zamówienia od Zbigniewa M. miała przyjmować, a następnie organizować wniesienie narkotyków do zakładu, również inna oskarżona - Izabela H.

Zbigniew M. miał współpracować na terenie zakładu karnego z innymi osobami, w tym z Łukaszem Z., wspólnie sprzedając pozyskane narkotyki innym więźniom. Mężczyźni instruowali osadzonych, że pieniądze mają trafiać na konto bankowe Izabeli H., która następnie przelewała środki na konta wskazane przez Zbigniewa M.

Z kolei Łukasz Z. został oskarżony o to, że nakłonił strażnika więziennego do dostarczenia osadzonym nie tylko narkotyków, ale też telefonów komórkowych, sterydów i kart SIM. Funkcjonariusz miał też przekazywać informacje między więźniami i osobami pozostającymi na wolności.

Na ławie oskarżonych ma zasiąść także Magdalena L., która według prokuratury od kwietnia do połowy maja 2024 roku - pozostając wówczas na wolności - miała wprowadzić do obrotu 55 gramów marihuany. "Nadmienić należy, że Magdalena L. została zatrzymana podczas próby przekazania Damianowi J. na widzeniu w Zakładzie Karnym narkotyków i telefonu komórkowego. Ostatnio wymienionemu również zarzucono wprowadzenie do obrotu na terenie ZK w Nowym Wiśniczu środków odurzających w celu dalszej odsprzedaży" - poinformował w komunikacie prokurator Mieczysław Sienicki, rzecznik tarnowskiej prokuratury okręgowej.

55 gramów pochodzących od Magdaleny L. miał na terenie więzienia rozprowadzić kolejny osadzony - Dominik S.

Wśród oskarżonych jest jeden funkcjonariusz Służby Więziennej - to Mateusz M., który miał regularnie kupować na własny użytek mefedron od Kamila S.

Najsurowsza kara grozi Kamilowi S., którego prokuratura oskarżyła o przestępstwa zagrożone zaostrzoną karą ze względu na jego recydywę. Mężczyźnie grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Zarówno S., jak i Zbigniew M. oraz Łukasz Z. zostali tymczasowo aresztowani.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Heroina

marie claire nr 6/2002 - str 83-85 - kronika życia narkomanki





  • Pozytywne przeżycie
  • Trichocereus Pachanoi (San Pedro)
  • Tytoń

całonocna ceremonia z szamanem- około 25 osób w jednej sali

Jakiś tydzień temu byłem właśnie w ważnym okresie przejściowym i medytowałem sobie na trawce "co dalej"...

Zadzwonił kolega- "za 3 dni szaman z Chille robi ceremonię"...

Pomyślałem : "to może być OK" i szybko sprawdziłem w internecie kto to taki...

Wygladało  sympatycznie, więc zgłosiłem swój udział.

Poczułem energię i pojechałem wcześniej na miejsce ceremonii by pomóc w przygotowaniach.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Miejsce : Moje mieszkanie. Mieszkam sam, więc niczym się nie martwiliśmy. Nastawienie: Byłem bardzo podekscytowany, że w końcu spróbuję. Czekałem na to prawie 2 tygodnie.

 

 

Produkty : Coca Cola, Myszka Mickey

 

Ja : 20 lat, ok 170cm, 60 kg, raczej szybki metabolizm.

 

Miejsce : Moje mieszkanie. Mieszkam sam, więc niczym się nie martwiliśmy.

Nastawienie: Byłem bardzo podekscytowany, że w końcu spróbuję. Czekałem na to prawie 2 tygodnie.

 

Doświadczenie : prawie codziennie jaram zioło. Raz wziąłem amfetaminę.

 

 

 

  • Inne
  • Pierwszy raz

Testowałem sam, we własnym pokoju w bezstresowy wolny dzień. Testowane zaraz po odebraniu tego z poczty. Nastawienie to chęć sprawdzenia jak to działa.

 Timetable

[13:25 => T=0min]Przyjęte  donosowo  ~50mg Hydroksytropakokainy.

[T+2min]W gardle czuć spływ, potem już tylko czuć podrażnienie gardła, żadnych nieprzyjemności ani bólu w nosie, nos lekko znieczulony.

[T+4min] Zaczyna się peak. Podniesiony nastrój, przyjemna stymulacja, działanie naprawdę podobne do koki.

[T+5min] Ból brzucha, lekkie znieczulenie w gardle, lekki ściskający tępy ból w miejscu spływu, znieczulone gardło jak po MXE lub koko.