Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn

Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne / Paweł Kuczak

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

114

Nowe badanie przynosi zaskakującą odpowiedź na pytanie, jak marihuana wpływa na związki. Okazuje się, że wpływ marihuany na relacje może drastycznie różnić się w zależności od płci. Naukowcy z Izraela odkryli, że kobiety używające marihuany „intensywnie” zgłaszają wyższą satysfakcję w związku. U mężczyzn zaobserwowano jednak dokładnie odwrotny efekt.

Badanie przeprowadzili naukowcy z Ariel University oraz Achva Academic College. Jego wyniki opublikowano w prestiżowym czasopiśmie „Drug and Alcohol Dependence”.

W analizie wzięło udział 110 par. Partnerzy wypełnili szczegółowe ankiety. Pytano ich o wzorce używania konopi, ogólną satysfakcję z relacji oraz jakość życia seksualnego. Sprawdzano też „postrzeganą responsywność partnera”, czyli to, jak oceniają wzajemne reagowanie na swoje potrzeby.

Główne odkrycie: Związek satysfakcji z intensywnością użycia

Wyniki pokazały wyraźny podział ze względu na płeć. Intensywność używania konopi była kluczowym czynnikiem.

Kobiety: Większa satysfakcja przy intensywnym stosowaniu

Badanie jasno wykazało, że kobiety, które używały marihuany „intensywnie”, były bardziej zadowolone ze swoich relacji.

  • Czuły, że ich związek jest bardziej satysfakcjonujący.
  • Oceniały wyżej zarówno własne spełnienie, jak i postrzegane spełnienie swojego partnera.
  • Zgłaszały też wyższą responsywność (wzajemne reagowanie) w związku.
  • Porównywano je z kobietami, które używały konopi rzadziej lub wcale.

Mężczyźni: Odwrotny trend

U mężczyzn wyniki były lustrzanym odbiciem. Panowie, którzy intensywnie używali marihuany, zgłaszali:

  • Niższą ogólną satysfakcję ze związku.
  • Wykazywali niższą postrzeganą responsywność (zarówno własną, jak i partnerki).

Badacze zaznaczają tu jednak ważny szczegół. Związek między intensywnym paleniem u mężczyzn a niższą oceną responsywności partnerki nie był istotny statystycznie. Oznacza to, że ten konkretny wniosek wymaga dalszych badań na większej grupie.

Kluczowy czynnik: Zgodność nawyków w parze

Badanie potwierdziło jeszcze jedną, niezwykle ważną hipotezę. Rozbieżności w nawykach palenia mogą szkodzić związkom.

- Gdy jeden partner używa konopi intensywnie, a drugi wcale (lub bardzo rzadko), pojawiają się problemy. Taka niezgodność była wyraźnie powiązana z niższą ogólną satysfakcją ze związku. Co więcej, przekładała się też na niższą satysfakcję z jakości seksu.

Naukowcy wyjaśniają to zjawisko „teorią kompatybilności”. O co w niej chodzi? Mówi ona, że dzielenie wspólnych aktywności (jak spędzanie wolnego czasu) zwiększa satysfakcję i wzmacnia inwestycję w relację. Jeśli para nie ma wspólnych doświadczeń związanych np. z używaniem konopi, może to prowadzić do mniejszej liczby interakcji i osłabiać jakość ich związku.

Dlaczego płeć ma takie znaczenie? 3 Hipotezy badaczy

To pytanie pozostaje otwarte. Naukowcy nie mają jeszcze jednej, pewnej odpowiedzi, ale proponują trzy możliwe wyjaśnienia tej różnicy.

Hipoteza 1: Negatywne skutki u mężczyzn

Mężczyźni, statystycznie, częściej używają marihuany w większych ilościach. Taka intensywność zwiększa ryzyko wystąpienia negatywnych konsekwencji. Mogą to być problemy fizyczne, psychiczne lub interpersonalne. Badacze sugerują, że te negatywne skutki mogą po prostu „przenosić się” na to, jak mężczyzna ocenia swój związek.

Hipoteza 2: Pozytywne efekty u kobiet

Kobiety, również statystycznie, używają konopi rzadziej i w mniejszych dawkach. Zazwyczaj wiąże się to z mniejszą liczbą skutków ubocznych. Może też oznaczać ogólnie wyższą jakość życia (w porównaniu do osób używających bardzo intensywnie). Te pozytywne odczucia mogą następnie pozytywnie wpływać na postrzeganie relacji.

Hipoteza 3: Przełamywanie norm płciowych

To najbardziej intrygująca teoria. Intensywne używanie marihuany przez kobiety bywa postrzegane jako działanie wbrew tradycyjnym normom płciowym (jest „mniej kobiece”). Istnieje koncepcja psychologiczna mówiąca, że odrzucenie takich oczekiwań na rzecz bycia „w zgodzie ze sobą” przynosi korzyści.

Kobiety, które działają autentycznie, mogą czuć większą autonomię. To z kolei pozytywnie wpływa na ich samopoczucie i satysfakcję z życia, w tym także ze związku.

Szerszy kontekst: Marihuana a seksualność (Inne badania)

Nowe badanie skupiło się na ogólnej satysfakcji. Warto jednak pamiętać, że marihuana a seks to temat wielu innych, równie ciekawych analiz. Pokazują one, że konopie mogą odgrywać kluczową rolę w sferze intymnej.

  • Poprawa orgazmu: Jeden z niedawnych przeglądów naukowych wykazał, że marihuana może być powiązana z poprawą objawów kobiecego zaburzenia orgazmu.
  • Większe pożądanie: Inne badanie powiązało używanie konopi ze wzrostem pożądania seksualnego i podniecenia. Jednocześnie zmniejszało ono poziom stresu związanego z seksem.
  • Mniejszy ból: Ciekawe wyniki dało badanie nad globulkami dopochwowymi z marihuaną. Pomagały one zmniejszyć ból seksualny u kobiet po leczeniu raka ginekologicznego. Efekt był jeszcze lepszy, gdy połączono je z ćwiczeniami „uważnego samowspółczucia” (mindful compassion).
  • Objawy menstruacyjne: Wcześniejsze prace pokazały też, że globulki dopochwowe z wysoką zawartością CBD mogą znacząco redukować objawy menstruacyjne.
  • Lepsze niż alkohol? Jedno z badań porównało obie popularne substancje. Okazało się, że alkohol może „ułatwiać” seks, ale to marihuana znacznie lepiej wzmacnia wrażliwość seksualną i satysfakcję.
  • Uwaga na dawkę: Obszerny przegląd opublikowany w „Psychopharmacology” sugeruje jednak ostrożność. Wygląda na to, że niższe dawki marihuany są najlepsze dla satysfakcji seksualnej. Wyższe dawki mogą wręcz obniżać pożądanie i sprawność.

Podsumowanie: Co to oznacza dla par?

Co więc wynika z tych badań dla Twojego związku? Po pierwsze, wpływ marihuany na relacje jest złożony i faktycznie może zależeć od płci oraz intensywności używania.

Najważniejszym wnioskiem wydaje się jednak „teoria kompatybilności”. Niezależnie od płci, duże różnice w nawykach używania konopi między partnerami mogą realnie szkodzić relacji. Izraelskie badanie pokazuje, że potrzebujemy więcej analiz. Szczególnie aby zrozumieć, dlaczego intensywne używanie konopi tak różnie działa na mężczyzn i kobiety.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Postanowaliśmy z kilkoma kumplami wybrać się na pierwszego w życiu grzybowego tripa. Starszy kolega polecił nam pewną miejscówkę w Bieszczadach. Było to w październiku. Mieliśmy do przejechania 250km więc wyjechaliśmy nad ranem. 0 6:00 dojechaliśmy na duży parking w samym sercu Bieszczad. Zabraliśmy wszystkie potrzebne rzeczy i wyruszyliśmy na polane. Nie minęło kilkanaście minut i zaczeliśmy zbierać pierwsze grzybki. Niestety temperatura okazała sie nieprzychylna (-2C) i wszystkie grzybki były czarne, przymrożone i rozpadały sie podczas zbierania.

  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Set: Chęć psychodelicznego pozytywnego przeżycia, lekki smutek spowodowany wyjazdem ukochanego, zrelaksowana w domu, chęć tworzenia sztuki. Setting: Domowe zacisze, spokój, samotność.

Dnia dzisiejszego (20.09.) musiałam pożegnać mojego narzeczonego, który wyjeżdżał beze mnie do wujka. Wiele spraw się złożyło na jego samotny wyjazd, w tym także nasze kłótnie. Dzisiejsza kłótnia jednak doprowadziła nas do konsensusu, jednakże wyjazdu nie dało się odwołać, więc świeżo pogodzeni, musieliśmy się pożegnać na trzy dni. Smutek i tęsknota naprowadzały mnie na głupie myśli, ażeby znaleźć pocieszenie w PST. Jednak po dłuższym namyśle postanowiłam tego nie czynić, gdyż sobie i mojemu ukochanemu obiecałam, że będę sobie sama radziła ze złymi myślami.

  • Kodeina
  • Tripraport

Rano zły humor ale na wieczorek postanowiłam go sobie poprawić , domek , czas spędzam w łóżku przed laptopem

Zacznijmy od tego, że uwielbiam próbować ciągle czegoś nowego. Dziś padło na Kodeinę. Ogólnie skąd pomysł? Moja koleżanka podsunęła temat o lekach bez recepty. Poczytałam bardzo dużo i juz dwa dni później w mojej torebce znajadowały się 2 opakowania Thiocodinu - razem 30 tabletek. Z tego co pamiętam opakowanie  z 20 tab. kosztowało około 16 zł a to z 10 - około 8 zł. Powiem szczerzę, że nie łatwo było zdobyć Thiocodin, ponieważ od 1 Lipca wyszło zarządzenie które nie pozwala kupić leków takich jak Thiocodin, Acodin, Antidol 15 itp.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Od A do Z, prawie w każdej okoliczności zdarza mi się zapalić, jak to nałogowemu.

Paliłem ją zawsze, kiedy czułem się samotny. Na początku dawała taki miły masaż ciała, głowa stawała się jakby napęczniałym balonem przyjemności, ciało rozchodziło się w takiej ekstatycznej fali spokoju, stawało delikatne i miłe. Każde zapalenie wiązało się z szybciej bijącym sercem ( z podjary) jeszcze przed wzięciem pierwszego bucha. Potem kopcenie lufki i ściąganie mini chmurek... tak to było na początku. Jedna czy dwie lufki potrafiły mnie już tak zapierdolić, że miałem ostre i w chuj kolorowe wizje po zamknięciu oczu.