Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn

Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne / Paweł Kuczak

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

123

Nowe badanie przynosi zaskakującą odpowiedź na pytanie, jak marihuana wpływa na związki. Okazuje się, że wpływ marihuany na relacje może drastycznie różnić się w zależności od płci. Naukowcy z Izraela odkryli, że kobiety używające marihuany „intensywnie” zgłaszają wyższą satysfakcję w związku. U mężczyzn zaobserwowano jednak dokładnie odwrotny efekt.

Badanie przeprowadzili naukowcy z Ariel University oraz Achva Academic College. Jego wyniki opublikowano w prestiżowym czasopiśmie „Drug and Alcohol Dependence”.

W analizie wzięło udział 110 par. Partnerzy wypełnili szczegółowe ankiety. Pytano ich o wzorce używania konopi, ogólną satysfakcję z relacji oraz jakość życia seksualnego. Sprawdzano też „postrzeganą responsywność partnera”, czyli to, jak oceniają wzajemne reagowanie na swoje potrzeby.

Główne odkrycie: Związek satysfakcji z intensywnością użycia

Wyniki pokazały wyraźny podział ze względu na płeć. Intensywność używania konopi była kluczowym czynnikiem.

Kobiety: Większa satysfakcja przy intensywnym stosowaniu

Badanie jasno wykazało, że kobiety, które używały marihuany „intensywnie”, były bardziej zadowolone ze swoich relacji.

  • Czuły, że ich związek jest bardziej satysfakcjonujący.
  • Oceniały wyżej zarówno własne spełnienie, jak i postrzegane spełnienie swojego partnera.
  • Zgłaszały też wyższą responsywność (wzajemne reagowanie) w związku.
  • Porównywano je z kobietami, które używały konopi rzadziej lub wcale.

Mężczyźni: Odwrotny trend

U mężczyzn wyniki były lustrzanym odbiciem. Panowie, którzy intensywnie używali marihuany, zgłaszali:

  • Niższą ogólną satysfakcję ze związku.
  • Wykazywali niższą postrzeganą responsywność (zarówno własną, jak i partnerki).

Badacze zaznaczają tu jednak ważny szczegół. Związek między intensywnym paleniem u mężczyzn a niższą oceną responsywności partnerki nie był istotny statystycznie. Oznacza to, że ten konkretny wniosek wymaga dalszych badań na większej grupie.

Kluczowy czynnik: Zgodność nawyków w parze

Badanie potwierdziło jeszcze jedną, niezwykle ważną hipotezę. Rozbieżności w nawykach palenia mogą szkodzić związkom.

- Gdy jeden partner używa konopi intensywnie, a drugi wcale (lub bardzo rzadko), pojawiają się problemy. Taka niezgodność była wyraźnie powiązana z niższą ogólną satysfakcją ze związku. Co więcej, przekładała się też na niższą satysfakcję z jakości seksu.

Naukowcy wyjaśniają to zjawisko „teorią kompatybilności”. O co w niej chodzi? Mówi ona, że dzielenie wspólnych aktywności (jak spędzanie wolnego czasu) zwiększa satysfakcję i wzmacnia inwestycję w relację. Jeśli para nie ma wspólnych doświadczeń związanych np. z używaniem konopi, może to prowadzić do mniejszej liczby interakcji i osłabiać jakość ich związku.

Dlaczego płeć ma takie znaczenie? 3 Hipotezy badaczy

To pytanie pozostaje otwarte. Naukowcy nie mają jeszcze jednej, pewnej odpowiedzi, ale proponują trzy możliwe wyjaśnienia tej różnicy.

Hipoteza 1: Negatywne skutki u mężczyzn

Mężczyźni, statystycznie, częściej używają marihuany w większych ilościach. Taka intensywność zwiększa ryzyko wystąpienia negatywnych konsekwencji. Mogą to być problemy fizyczne, psychiczne lub interpersonalne. Badacze sugerują, że te negatywne skutki mogą po prostu „przenosić się” na to, jak mężczyzna ocenia swój związek.

Hipoteza 2: Pozytywne efekty u kobiet

Kobiety, również statystycznie, używają konopi rzadziej i w mniejszych dawkach. Zazwyczaj wiąże się to z mniejszą liczbą skutków ubocznych. Może też oznaczać ogólnie wyższą jakość życia (w porównaniu do osób używających bardzo intensywnie). Te pozytywne odczucia mogą następnie pozytywnie wpływać na postrzeganie relacji.

Hipoteza 3: Przełamywanie norm płciowych

To najbardziej intrygująca teoria. Intensywne używanie marihuany przez kobiety bywa postrzegane jako działanie wbrew tradycyjnym normom płciowym (jest „mniej kobiece”). Istnieje koncepcja psychologiczna mówiąca, że odrzucenie takich oczekiwań na rzecz bycia „w zgodzie ze sobą” przynosi korzyści.

Kobiety, które działają autentycznie, mogą czuć większą autonomię. To z kolei pozytywnie wpływa na ich samopoczucie i satysfakcję z życia, w tym także ze związku.

Szerszy kontekst: Marihuana a seksualność (Inne badania)

Nowe badanie skupiło się na ogólnej satysfakcji. Warto jednak pamiętać, że marihuana a seks to temat wielu innych, równie ciekawych analiz. Pokazują one, że konopie mogą odgrywać kluczową rolę w sferze intymnej.

  • Poprawa orgazmu: Jeden z niedawnych przeglądów naukowych wykazał, że marihuana może być powiązana z poprawą objawów kobiecego zaburzenia orgazmu.
  • Większe pożądanie: Inne badanie powiązało używanie konopi ze wzrostem pożądania seksualnego i podniecenia. Jednocześnie zmniejszało ono poziom stresu związanego z seksem.
  • Mniejszy ból: Ciekawe wyniki dało badanie nad globulkami dopochwowymi z marihuaną. Pomagały one zmniejszyć ból seksualny u kobiet po leczeniu raka ginekologicznego. Efekt był jeszcze lepszy, gdy połączono je z ćwiczeniami „uważnego samowspółczucia” (mindful compassion).
  • Objawy menstruacyjne: Wcześniejsze prace pokazały też, że globulki dopochwowe z wysoką zawartością CBD mogą znacząco redukować objawy menstruacyjne.
  • Lepsze niż alkohol? Jedno z badań porównało obie popularne substancje. Okazało się, że alkohol może „ułatwiać” seks, ale to marihuana znacznie lepiej wzmacnia wrażliwość seksualną i satysfakcję.
  • Uwaga na dawkę: Obszerny przegląd opublikowany w „Psychopharmacology” sugeruje jednak ostrożność. Wygląda na to, że niższe dawki marihuany są najlepsze dla satysfakcji seksualnej. Wyższe dawki mogą wręcz obniżać pożądanie i sprawność.

Podsumowanie: Co to oznacza dla par?

Co więc wynika z tych badań dla Twojego związku? Po pierwsze, wpływ marihuany na relacje jest złożony i faktycznie może zależeć od płci oraz intensywności używania.

Najważniejszym wnioskiem wydaje się jednak „teoria kompatybilności”. Niezależnie od płci, duże różnice w nawykach używania konopi między partnerami mogą realnie szkodzić relacji. Izraelskie badanie pokazuje, że potrzebujemy więcej analiz. Szczególnie aby zrozumieć, dlaczego intensywne używanie konopi tak różnie działa na mężczyzn i kobiety.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Czas jakiś temu byłam uzależniona od fety. Od pierwszego razu jechałam na tym ze trzy lata i to niemal codziennie. Po jakimś

czasie dopadły mnie porządne doły, zaczęłam pisać

dziwne "wiersze" i odcinać się od ludzi. W końcu udało mi się

przestać brać. Ale to nie był koniec. Po kilku miesiącach się

dopiero zaczęło. Najpierw bałam się ludzi. Unikałam wychodzenia

z domu. Potem chodziłam jak w transie, nie byłam w stanie

normalnie myśleć. Byłam przekonana, że ludzie słyszą moje myśli.

  • Marihuana
  • Tripraport

nastawienie na pisanie bloga, wieczór we własnym pokoju od godz. 23:30 do ok. 4:00 rano, cisza nocy zagłuszana losowo puszczaną muzyką z WMP.

 

           imiona są zmienione, blog napisany zanim poznałem tę stronę o trip-ach, napisany pod wpływem marihuany, jako relacja z sylwestrowego maratonu alkoholu i zioła. pozdrawiam. :

Sprawa na ogół wydawałaby się dość prosta… lecz niestety wyrywanie rzęs i brwi spowodowało ich wydłużenie i podkręcenie…

  • Pseudoefedryna

No wiec pewnego dnia poczulem sie bardziej chory na grypke niz zawsze, skorzystalem wiec z okazji, skoczylem do apteki i oprocz gripexu, chcialem kupic tez tussi.. ale nie bylo, pewnie wszyscy kupuja hurtowo ;), byl natomiast sudafed, w cenie 12 zl (za 12 tabletek), ale czego sie nie nie robi dla dobra nauki.

W drodze powrotnej czytam ulotke, a tam mila informacja, jedna tabletka zawiera 60 mg ch.pseudoefedryny. Wiec, zdaje sie, 4 razy wiecej niz tussi.

  • Kannabinoidy
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Ogólnie było pozytywnie sytuacja miała miejsce w Niemczech... Spotkanie z kumplami ja i dwóch kolegów, w mieście w którym byłem pierwszy raz także wszystko było nowe. Byłem trochę nie wyspany i po dwóch piwach. To był trochę spontan nie mieliśmy jarania ale mieliśmy ochotę zapalić...

 Ogólnie mówiąc nie nazwałbym tego badtripem choć z punktu widzenia moich znajomych tak to wyglądało.

to było raczej jak „sen” ...

Było to 2 dni temu także sytuacja jest świeża.

Mieszkam od kilku lat w Niemczech... zgadałem się z kolegą że pojedziemy odwiedzić znajomego do Norymberg tj. około 220 km od nas. 

Mieliśmy ogarnąć jakieś palenie ale się nie udało, także pojechaliśmy bez.

Jak byliśmy już na miejscu około 12:30 w południe w Norymbergi