Naszła mnie niespodziewanie ochota na coś innego. Mieszkam w małym miasteczku i towar tutaj jest bardzo słaby. Mefedron nawet nie leżał obok mefedronu. To samo z amfą, że o MJ nie wspomnę...
Dzień 1.
Pionierskie badanie osób żyjących z zaburzeniami odżywiania wykazało, że marihuana i substancje psychodeliczne, takie jak grzyby czy LSD, najlepiej łagodzą objawy u respondentów, którzy leczyli się za pomocą leków bez recepty.
Pionierskie badanie osób żyjących z zaburzeniami odżywiania wykazało, że marihuana i substancje psychodeliczne, takie jak grzyby czy LSD, najlepiej łagodzą objawy u respondentów, którzy leczyli się za pomocą leków bez recepty.
Co ciekawe, najgorzej oceniane narkotyki to alkohol, tytoń, nikotyna i kokaina.
Przepisywane leki, np. leki antydepresyjne, nie były na ogół dobrze oceniane jako leki na objawy zaburzeń odżywiania, ale pozytywnie oceniano ich wpływ na ogólne zdrowie psychiczne.
Wyniki badań, którymi kierowała doktorantka Sarah-Catherine Rodan z Lambert Initiative for Cannabinoid Therapeutics na Uniwersytecie w Sydney, zostały opublikowane 22 lipca w czasopiśmie JAMA Network Open.
Pani Rodan powiedziała: „Nasze wyniki dostarczają ważnych spostrzeżeń na temat doświadczeń osób cierpiących na zaburzenia odżywiania i zażywania przez nie narkotyków, wskazując obiecujące kierunki przyszłych badań nad metodami leczenia.
Wyniki wskazują na konieczność przeprowadzenia dalszych badań, w tym szeroko zakrojonych badań klinicznych, dotyczących korzystnego wpływu marihuany i substancji psychodelicznych na osoby z zaburzeniami odżywiania”.
Naukowcy z inicjatywy Lambert Initiative wkrótce rozpoczną badanie kliniczne psylocybiny w leczeniu jadłowstrętu psychicznego we współpracy z Inside Out Institute na Uniwersytecie w Sydney.
Luźny dzień. Nic specjalnego.
Naszła mnie niespodziewanie ochota na coś innego. Mieszkam w małym miasteczku i towar tutaj jest bardzo słaby. Mefedron nawet nie leżał obok mefedronu. To samo z amfą, że o MJ nie wspomnę...
Dzień 1.
SET: stan psychiczny rozchwiany, nastrój pozytywny, chęć przeżycia nowych doznań seksualnych. SETTINGS: mieszkanie w bardzo jaskrawym kolorze z wielkim pejzażem na ścianie, podniecająca partnerka.
A wiec jak amator nastawienie pozytywne, kompletnie odwrotne do hołdującego motta: ,, znaj umiar, zachowaj przytomność, odrób lekcje, kupuj najczyściej lub wcale", brak przygotowania, spontan.
Oczekiwania spore, liczyłem na mocno psychodeliczne sny, lepszą ich zapamiętywalność i większą ich ilość.
Większość mojej wiedzy o substancji i tym jak może działać wziąłem z tego TR:
https://neurogroove.info/trip/ubulawu-0
Dzień 1
Pozytywny, przyjemny i ciepły nastrój, chęć doznania słynnych faz na benzydaminie, ciepły dzień w szkole (technikum) na przedmiotach zawodowych (komputery) + godzinie wychowawczej.
Wstęp, a zarazem lekkie rozwinięcie:
Poniedziałkowy ranek… Wstałem około godziny 8: 00, wykąpałem się, umyłem ząbki, ubrałem i ruszyłem na autobus.
Na autobus mam około 5minut spokojnego chodu, więc rzuciłem na głowę już myśl – Czy będzie zajebiście, czy tak jak opisywał każdy?
Jestem w autobusie, jadę…
Dojechałem na krzyżówkę gdzie była apteka i obok jeszcze mieszkanie mojej babci. Stwierdziłem, że pójdę do babci, zjem coś, bo byłem głodny i ruszę do apteki.