Szwajcaria myśli nad legalizacją marihuany. Będzie referendum?

Szwajcarski parlament przygotowuje się do kolejnej debaty na temat legalizacji marihuany. Komisja Rady Narodowej ma wkrótce pochylić się nad zniesieniem prohibicji dotyczącej konopi indyjskich. Choć pomysł spotyka się z szerokim poparciem, obejmującym nawet polityczne centrum, ostateczne decyzje mogą należeć do obywateli – możliwe jest referendum w tej sprawie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

punkt.media | Piotr Piela

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

41

Szwajcarski parlament przygotowuje się do kolejnej debaty na temat legalizacji marihuany. Komisja Rady Narodowej ma wkrótce pochylić się nad zniesieniem prohibicji dotyczącej konopi indyjskich. Choć pomysł spotyka się z szerokim poparciem, obejmującym nawet polityczne centrum, ostateczne decyzje mogą należeć do obywateli – możliwe jest referendum w tej sprawie.

W Szwajcarii marihuana jest najpopularniejszą nielegalną używką. Eksperci szacują, że że każdego roku około 10% obywateli sięga po tę substancję, a 4% robi to regularnie – przy czym jedna czwarta z nich w sposób problematyczny.

Legalizacja marihuany w Szwajcarii – Państwo przejmie kontrolę nad rynkiem?

Były deputowany Heinz Siegenthaler (partia Centrum) postuluje całkowite zniesienie prohibicji konopi zawierających THC dla dorosłych. Proponowane regulacje oparte są na rekomendacjach Federalnej Komisji ds. Uzależnień (EKSF). Nowe prawo miałoby na celu eliminację czarnego rynku poprzez objęcie uprawy, produkcji i handlu państwową kontrolą. Określone miałyby zostać także zasady reklamy i opodatkowania oraz możliwość uprawy na własny użytek.

W parlamencie projekt cieszy się znacznym poparciem, zwłaszcza wśród polityków zajmujących się zdrowiem publicznym. Posłanka Sarah Wyss (SP) wyraziła swoje poparcie, pod warunkiem że legalizacja zostanie połączona z „efektywną i kompleksową” ochroną zdrowia, szczególnie dzieci i młodzieży.

Zieloni: „Więcej realizmu, mniej moralizmu”

Podobne stanowisko zajmuje Manuela Weichelt z partii Zielonych, która przypomniała, że jej ugrupowanie od ponad 30 lat walczy o depenalizację marihuany. Jej zdaniem polityka wobec konopi powinna być bardziej realistyczna i wolna od moralizatorskiego tonu.

„Nie chodzi o bagatelizowanie marihuany, lecz o jej depenalizację – i to jest jedyne słuszne rozwiązanie” – podkreśliła Weichelt. Jej zdaniem kryminalizacja konsumpcji generuje wysokie koszty społeczne, zdrowotne i gospodarcze, a także osłabia działania prewencyjne i ochronę młodzieży.

Poparcie dla legalizacji pojawia się także po prawej stronie sceny politycznej. Regine Sauter (FDP) stwierdziła, że obowiązujące przepisy okazały się nieskuteczne, a obecny zakaz stworzył czarny rynek z wieloma negatywnymi konsekwencjami dla mieszkańców kraju.

„Wprowadzenie państwowej kontroli nad rynkiem konopi to obiecujące rozwiązanie” – zauważyła Sauter, dodając, że szczegóły regulacji wymagają dopracowania. W związku z tym w kilku miastach uruchomiono pilotażowe programy sprzedaży marihuany pod nadzorem państwa.

Referendum w sprawie legalizacji niemal nieuniknione?

Nie wszyscy parlamentarzyści podzielają entuzjazm wobec zmian. SVP (Szwajcarska Partia Ludowa) stanowczo sprzeciwia się legalizacji. Rémy Wyssmann stwierdził, że konsumpcja marihuany jest niezgodna z „wymaganiami nowoczesnego społeczeństwa opartego na wydajności”.

„Znam negatywne skutki zażywania konopi – spadek koncentracji, uzależnienie, zaniedbanie obowiązków, a nawet niezdolność do pracy” – podkreślił Wyssmann, który jest prawnikiem.

Lider frakcji SVP Thomas Aeschi przewiduje, że nowe prawo nie wejdzie w życie przed latem 2026 roku, a sprzeciw wobec niego doprowadzi do referendum. Na razie nie wiadomo, kto zorganizuje inicjatywę referendalną, ale SVP zadeklarowała swoje pełne wsparcie dla takiego działania.

Perspektywy zmian

Szwajcaria stoi przed kolejną próbą uregulowania rynku marihuany. Coraz więcej polityków jest zdania, że obecne przepisy są nieskuteczne i wymagają reformy. Jednocześnie konserwatywne środowiska zapowiadają opór, co może oznaczać, że ostateczne rozstrzygnięcie tej kwestii zostanie oddane w ręce obywateli w drodze referendum.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Początek - mieszkanie brata, dobrze znane dające poczucie bezpieczeństwa, nie licząc ciemnych zakamarków. Mieszkanie duże, w starej kamienicy. W trackie: podróż do świata zewnętrznego - nocny spacer. Później powrót na wspomniane mieszkanie i tam już do końca tripu w jednym największym rozległym pokoju. Pokój dający wiele bodźców wzrokowych, dużo kolorów, kształtów, stare meble, obrazy. Trip 4- osobowy z zaufanymi ludźmi. Całkowity brak lęku przed nimi, bardziej lekki lęk o nich, spora wzajemna empatia. Nastawienie: lekki lęk ale chce spróbować, próba oczyszczenia z oczekiwań co do substancji, w głowie teksty z książek o psychodelikach i szamanizmie. Chęć doświadczenia i rozwoju.

Siedzimy w kuchni na mieszkaniu u brata. Przed nami 4 kielony wypełnione wodą i białym proszkiem. Jestem Ja, "A" czyli mój brat, "K" czyli jego dziewczyna i "M" czyli mój dobry kumpel. Jestem w tym dobrym położeniu, że wszystkich znam bardzo dobrze. "M" z "K" znają się dosyć słabo, "M" z moim bartem już lepiej. Chociaż wszyscy się bardzo lubią. Piszę o tym dlatego, że będzie to miało wpływ na późniejsze postrzeganie siebie nawzajem. Godzina około 18:00 - ładujemy.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko było idealnie zgrane w czasie i przestrzeni. Byłem na wsi, gdzie nie było żadnej latarni w okolicy, wokół cisza i spokój, niebo było bezchmurne i gwiaździste, mama smacznie spała sobie niczego nieświadoma, a ja na dodatek na działkę wziąłem, uwaga… “Spektrum świadomości” Kena Wilbera (akurat wszystkie inne skończyłem a tę mam pożyczoną więc mówię wypadałoby zacząć), w którym opisywał on połączenie wielkich systemów Zachodu z kontemplacyjnymi tradycjami Wschodu. Wszystko co przeczytałem do 109 strony i dwóch sposobach poznania i rzeczywistości jako umyśle, później potwierdziłem pragmatycznie w postaci doświadczenia psychodelicznego. Długo czekałem na tę chwilę. Całość tych rozmyślań utwierdziła mnie w przekonaniu, że to mój najlepiej ułożony i przygotowany trip w dotychczasowym życiu, o najlepszym set and setting jakim można marzyć. Dodajmy do tego okres spadających perseidów a dostaniemy z tego to, że to co wtedy robiłem to była najlepsza rzecz jaką można było w tamtym czasie robić i tak wtedy rzeczywiście czułem. Poza tym widziałem wiele spadających gwiazd oraz jedną perseidę ! Ale wracając do magii…

Dopiero co człowiek odpoczął od Pol’and’Rockowego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą uznając go za jedno z lepszych wydarzeń w jego życiu, tak w jego życiu niedługo potem pojawia się coś równie, a może i bardziej spektakularnego. Astralny Wojownik miał pojechać sobie w tym roku na dwa festiwale, z czego jeden się nie odbył, więc odczuwał on niemały zawód. Po Woodstockowym szaleństwie plany były takie by pojechać jeszcze gdzieś. Może jakieś góry, Bieszczady jak w roku poprzednim albo coś nowego czyli Tatry. Plany były płonne, lecz nie wypaliły.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Gotowa na nowe przeżycia, kompletnie rozluźniona, oczekiwałam wrażeń sama w swoim łóżku.

Moja przygoda z narkotykami trwa już kilka miesięcy, być może dziwnie to zabrzmi, ale bardzo lubię ćpać sama w nocy. Nie muszę się wtedy obawiać kaca moralnego związanego z moim zachowaniem, każdy objaw zażycia substancji czuję bardzo dokładnie i potrafię się na nim skupić. Z kolei w towarzystwie, nie zwracam uwagi na szczegóły mojej fazy i czuję tylko, że mi przyjemnie. Kupiłam jedną niebieską tabletkę o nazwie punisher. Kilka osób ostrzegało mnie, że jest mocna, ale nie przejmowałam się tym bo jej degustacja miała odbyć się samotnie w domu.