Nazwa substancji: Aviomarin (Dimenhydrinate)
Doswiadczenie: thc, mdma, amfetamina, lsd, kokaina, zolpidem
Dawka: 10 tabsow (2 opakowania)
Set & Setting: Bylem w wypoczety, oczekiwalem halucynacji, jedzone u kolegi w mieszkaniu

W organizmie Liama Payne'a, który zginął w zeszłym tygodniu w Buenos Aires, wykryto mieszankę różnych substancji, w tym crack i metamfetaminę - informują media, powołując się na wstępne ustalenia śledczych. Sprawdzane jest nadal, kto sprzedał i dostarczył piosenkarzowi narkotyki.
W organizmie Liama Payne'a, który zginął w zeszłym tygodniu w Buenos Aires, wykryto mieszankę różnych substancji, w tym crack i metamfetaminę - informują media, powołując się na wstępne ustalenia śledczych. Sprawdzane jest nadal, kto sprzedał i dostarczył piosenkarzowi narkotyki.
Wstępne wyniki badań toksykologicznych Liama Payne'a opisała w poniedziałek stacja ABC News, powołując się na swoje źródła wśród osób zaznajomionych ze śledztwem. Wynika z nich, że w momencie śmierci były wokalista One Direction miał w swoim organizmie "wiele różnych substancji".
Według źródeł stacji w jego organizmie wykryto crack, benzodiazepiny i tzw. "różową kokainę", czyli narkotyk zazwyczaj stanowiący mieszankę metamfetaminy, ketaminy i MDMA. Źródła podały też, że w pokoju hotelowym piosenkarza znaleziono prowizoryczną aluminiową rurkę, służącą do przyjmowania narkotyków.
Oficjalne i ostateczne wyniki badań toksykologicznych mogą być znane dopiero za kilka tygodni - zauważa "Guardian". Ciało piosenkarza ma pozostać w Argentynie do czasu zakończenia wszystkich badań. Na miejscu nadal jest ojciec 31-latka Geoff Payne, który zajmuje się zorganizowaniem repatriacji ciała syna do Wielkiej Brytanii.
Śledczy sprawdzają nadal, kto sprzedał i dostarczył piosenkarzowi narkotyki. Podejrzenie pada na kogoś z personelu hotelu. Jak dotąd przesłuchano co najmniej trzech pracowników, a także dwie kobiety, prostytutki, które niedługo przed śmiercią spędzały czas z Paynem. Te jednak zeznały, że narkotyków nie zażywali.
Według argentyńskiej prokuratury bezpośrednią przyczyną śmierci były liczne urazy oraz wewnętrzne i zewnętrzne krwawienie, których Payne doznał w momencie, gdy wypadł z balkonu na trzecim piętrze hotelu Casa Sur w Buenos Aires. Do tragedii doszło 16 października. Prokuratura wykluczyła ewentualny udział osób trzecich i stwierdziła, że wszystko wskazuje na to, że w momencie zdarzenia Payne był w pokoju sam. Zauważono, że w pokoju gwiazdy znaleziono "szereg substancji" - alkohol i narkotyki - co wskazuje, że przed śmiercią je zażywał, a w momencie wypadku mógł być półprzytomny lub całkowicie nieprzytomny. Dodano, że w pokoju znajdowały się też zniszczone przedmioty i meble.
Nazwa substancji: Aviomarin (Dimenhydrinate)
Doswiadczenie: thc, mdma, amfetamina, lsd, kokaina, zolpidem
Dawka: 10 tabsow (2 opakowania)
Set & Setting: Bylem w wypoczety, oczekiwalem halucynacji, jedzone u kolegi w mieszkaniu
Set: z początku pozytywne. Setting: miasto, pub, pizzeria, las.
Piszę to teraz, dzień po wydarzeniach z 22.12.2012r., póki pamięć z tamtej feralnej nocy jest świeża. Tak, był to mój osobisty, spóźniony koniec świata.
14:00 - "Nieoczekiwany zwrot akcji."
Na kodeinę trafiłem w najgorszym momencie, w jakim tylko można trafić na opiaty. Ciężki okres w życiu, problemy zawodowe, problemy z związku. Przez pełne stresu miesiące, nie potrafiłem się zrelaksować choćby na minutę, potrzebowałem przerwy i tak oto jestem. Samotny, piątkowy wieczór. W zanadrzu czeka playlista z ulubioną muzyką i woda w razie potrzeby. Jestem dość podekscytowany, mam spore oczekiwania i ciekaw jestem, czy rzeczywistość pokryje się z wyobrażeniami. Biorę na pusty żołądek, jestem też nieźle zmęczony fizycznie.
Gdyby mój pierwszy raz, zamienić z drugim, to wziąłbym to tylko raz w życiu i zapomniał...
Dlaczego? Ponieważ drugim razem efekty były delikatne, mało euforyczne, słabe i zwyczajnie nudne. Ale pierwszy, który tu opiszę, pokazał mi na co stać tą substancję.
Wakacyjny, letni trip z dwoma kumplami, z którymi jakiś czas wcześniej odnowiłem znajomość - C i Sz. Przyjemny, słoneczny dzień, który przeszedł potem w noc przy ognisku. Ustronne miejsce pośród drzew, tuż za miastem. Pełen spokój w głowie, chęć na solidną i satysfakcjonującą, lecz niekoniecznie wywracającą mózg na lewą stronę podróż.
Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako pierwsza część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku: