Witam
Bohaterowie: L -czyli ja (180cm 60kg 16lat) i H - czyli kumpel (185cm 70kg 18lat) i Mef czyli Mefedron
Siedem osób, w tym trzech funkcjonariuszy policji z Opola jest podejrzanych o handel narkotykami. Jak powiedział w czwartek PAP Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, wszystkim grozi kara do 10 lat więzienia.
Siedem osób, w tym trzech funkcjonariuszy policji z Opola jest podejrzanych o handel narkotykami. Jak powiedział w czwartek PAP Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, wszystkim grozi kara do 10 lat więzienia.
Według ustaleń Biura Spraw Wewnętrznych KG Policji, trzech funkcjonariuszy opolskiej policji zostało zatrzymanych i przedstawiono im zarzut posiadania i handlu narkotykami. Oprócz policjantów, zarzuty usłyszało czterech cywili.
"Grupa znajomych, w której byli także funkcjonariusze policji, zajmowali się udzielaniem sobie wzajemnie środków narkotycznych. To była marihuana i mefedron. Do tej wymiany dochodziło między tymi osobami. Czasami częstowali się narkotykami nieodpłatnie. Zarzuty posiadania i udzielania narkotyków między grudniem zeszłego i czerwcem tego roku przedstawiono sześciu mężczyznom i jednej kobiecie w wieku od 22 do 29 lat" - powiedział prokurator Bar.
Cała siódemka podejrzanych przyznała się do zarzucanych im czynów. Prawie wszyscy mają dozór policji. Podejrzani funkcjonariusze z samodzielnego pododdziału prewencji są zawieszeni w pełnieniu obowiązków służbowych i prawdopodobnie zostaną wydaleni ze służby. Za handel narkotykami grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Witam
Bohaterowie: L -czyli ja (180cm 60kg 16lat) i H - czyli kumpel (185cm 70kg 18lat) i Mef czyli Mefedron
stary rezerwat dębowy
A więc zaczęło się, piękna kwietniowa pogoda, wypożyczony pokój w akademiku służącym do kwaterunku studentów odbywających zajęcia terenowe. Nas kilku, zebranych by móc celebrować przejście przeze mnie 23 roku życia. Od dawna marzyłem o kwasie. Był on dla mnie mistyczną niewiadomą, substancją, która jako jedyna ciągnęła mnie do Siebie z mocą tysiąca uzależnień, niczym zakazany owoc Ewę. Jednakże nie chciałem przechodzić przez to sam. Zaprosiłem przyjaciół, trójka z nas zamierzała się oddać tej przyjemności.
Ciepły letni dzień, pierwsza połowa czerwca, podróż z kolegą (D), z którym zdarzyło mi się już kiedyś wybrać na skromnego tripa na połowie kartona. Grzyby własnoręcznie wyhodowane przez D z growboxa przywiezionego z Amsterdamu. Pierwszy test owoców jego pracy jak i mój pierwszy raz z grzybami. Swobodne, bezstresowe podejście do psychodelików po niedawnych próbach z LSD. Nastawienie na wrażenia podobne do kwasu, ale krótsze. Spacer po lasach niedaleko domu D.
Wstęp: Podobnie jak wszystkie poprzednie moje raporty, TR pisany po upływie dłuższego czasu. W tym wypadku jest to 2,5 roku. Podawane czasy nie są więc dokładne. Podróż była raczej krótka. Rozmów też nie prowadziliśmy zbyt wiele. Zdarzyło się jednak kilka niecodziennych rzeczy, których nie było mi dane doświadczyć na kwasie. Raport nie będzie więc taki znów najkrótszy.
Substancja: tramadol
Sposób zażycia: dożylnie
Doświadczenie w opioidach: kodeina, tramadol, fentanyl, opium, loperamid
Postanowilismy załadowac w trzy osoby. Ja, mój stary, dobry kumpel i trzeci, który już używał tramadolu w ten sposób. Do odkażania wszystkich rzeczy niezbędnych przy przygotowaniu iniekcji używalismy wódki marki Absolwent. Najpierw załadowal sobie kumpel z doświadczeniem w iniekcjach dożylnych. Następnie, idąc za przykładem, wstrzykiwałem ja.