W Łodzi powstaje hostel dla wychodzących z uzależnienia

Czteroosobowe pokoje, stołówka, sala komputerowa, pokoje terapeutyczne, izolatka dla osób z infekcją oraz gabinet zabiegowy - tak wyposażony będzie hostel dla osób wychodzących z nałogu i ofiar przemocy domowej. Budynek powstaje w Łodzi przy ul. Niciarnianej i ma być gotowy z końcem roku.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rmf24.pl | Agnieszka Wyderka

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

42

Czteroosobowe pokoje, stołówka, sala komputerowa, pokoje terapeutyczne, izolatka dla osób z infekcją oraz gabinet zabiegowy - tak wyposażony będzie hostel dla osób wychodzących z nałogu i ofiar przemocy domowej. Budynek powstaje w Łodzi przy ul. Niciarnianej i ma być gotowy z końcem roku.

Budowa hostelu dla osób wychodzących z nałogu i ofiar przemocy domowej przy ul. Niciarnianej 41 wchodzi w ostatnią fazę. Po pracach budowlanych, przyszła pora na wykończenie wnętrz. Placówka zostanie oddana do użytku w grudniu tego roku.

Hostel będzie w stanie przyjąć 70 mieszkańców, którzy postanowili walczyć ze swoimi uzależnieniami. 10 miejsc będzie zarezerwowanych dla osób, które doświadczyły przemocy.

Każdy pensjonariusz będzie mógł przebywać w placówce przez rok. W tym czasie dokończy terapię, ale również nauczy się samodzielnie funkcjonować.

Pokoje będą czteroosobowe. Mieszkańcom zostanie udostępniona też stołówka i sala komputerowa.

W ramach dofinansowania z Unii Europejskiej powstaną również sale terapeutyczne, izolatka dla osób z infekcją oraz gabinet zabiegowy.

Prace są już na finiszu. Bryła budynku została postawiona. Teraz przyszła pora na wykończenie wnętrz oraz zakup nowych mebli.

Cała inwestycja będzie kosztować nieco ponad 9,5 mln zł, z czego dofinansowanie z Unii Europejskiej to przeszło 6,5 mln złotych.

Hostel współpracuje z nowopowstałą noclegownią przy ul. Przybyszewskiego 253. Osoby w kryzysie bezdomności, które pójdą na terapię i wytrwają w swoim postanowieniu, będą mogły zgłosić się do ośrodka przy ul. Niciarnianej 41.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne nastawienie - świętowanie zdanego egzaminu, pożegnalny trip przed długą rozłąką. Planowana nocka w terenie, w połowie powrót do domu.

 

Właśnie obroniłem pracę licencjacką na bardzo dobry, dwa dni wcześniej dyplom artystyczny. Pomyśleliśmy z dziewczyną „A” (18), że to dobra okazja do świętowania i zakończymy wakacje tripem na 2C-P (to nasz drugi raz z tą substancją). Poza powodami do radości miałem też zmartwienia – za 2 dni moja A wyjedzie i zobaczymy się dopiero za cztery miesiące.

  • Katastrofa
  • Marihuana

Nastawienie dobre, przed paleniem tego czegoś siedzieliśmy w małym "barze" i piliśmy powoli piwko.

Być może ciężko będzie wam w to uwierzyć i pewnie, gdy widzicie  jako substancję wiodącą marihuanę, to z góry skazuje raport na dno, ale jednak wydarzyło się coś.. coś niezwykłego..

 

     Piątek, siedzimy w barze pijemy piwko po chwili wpada do nas pijany kolega (jak zwykle, taki odpowiednik Dekabrysty z książki "Mistycy i Narkomani") Jest nas czterech, to był zwykły spontan kolega wyciaga lufe i idziemy na przystanek przypalić. Marihuanę paliłem w życiu wiele razy, ale czegoś taiego jeszcze nigdy nie przeżyłem. Jedna lufa - wychodzi po 2 buchy na głowę.

 

  • MDMA (Ecstasy)

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

S&S: Szczegółowo - > Dzisiaj niedziela. W środę brałem dxm, w czwartek efedrynę, w piątek zrobiłem sobie przerwę, dzisiaj zapaliłem zioło. Wcześniej miałem jeszcze kilka dni przerwy od brania czegokolwiek (alkoholu nie piję teraz wcale). Dzisiejszy dzień spędziłem na chilloucie niedzielnym w domu przy kompie. O 19. poszedłem bez spiny po zioło (przez kilka godzin wydzwaniałem do gościa, a on ma taki zwyczaj, że zwykle odbiera telefon najwcześniej o 15. O 4 dogadałem się, że po 19. się u niego pojawię. Pojechałem, wróciłem tramwajem, w okolicę swą, wszedłem w bramę i skręciłem bata w tutce papierosowej, wymieniłem tylko filtr.

[ poprawiono literówki ]

To jest chyba to, co nazywają Sativą. Raz w życiu paliłem takie coś, choć dotychczas przepaliłem pewnie z pół kilo zioła w życiu (kiedyś przez 3 lata paliłem codziennie). Delikatny lecz wyrazisty, w 100 % naturalny haj. Zmysły wyostrzone, lecz w 100 % trzeźwe, widzące wszystko jak na dłoni. Wyrażanie zdania - bez problemu. Doskonała harmonia z ludźmi w sklepie, w domu i na ulicy. Doskonałość wszelkich okoliczności i czynności. Wyborne, "trzeźwe" rozkminy, prowadzone z niesamowitą fantazją. Gadatliwość i umiejętność słuchania.