Szczekociny. 13-latek zabrał ze sobą narkotyki na komisariat

Mama chłopca chciała porozmawiać z policjantami na temat problemów wychowawczych, z którymi się mierzy. Zabrała 13-latka na komisariat - a ten zabrał ze sobą marihuanę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

eska.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

115

Mama chłopca chciała porozmawiać z policjantami na temat problemów wychowawczych, z którymi się mierzy. Zabrała 13-latka na komisariat - a ten zabrał ze sobą marihuanę.

Do dzielnicowego z komisariatu policji w Szczekocinach zgłosiła się kobieta z synem. Chciała porozmawiać z policjantem na temat problemów wychowawczych, z którymi się mierzy. 13-latek nie chciał chodzić do szkoły, często wagarował.

W trakcie spotkania czujny mundurowy zauważył, że chłopiec zachowuje się dziwnie. 13-latek był wyraźnie pobudzony. Dzielnicowy postanowił go skontrolować. W kieszeni spodni nastolatka odkrył foliowy woreczek, a w nim marihuanę.

O zdarzeniu powiadomiono sąd rodzinny w Myszkowie. Chłopiec odpowie za czyn karalny, a sąd może zastosować wobec niego jeden ze środków wychowawczych.

Policja w Zawierciu przypomina, że środki odurzające są poważnym zagrożeniem dla zdrowia, a w drastycznych przypadkach mogą doprowadzić do śmierci. Ponadto z narkotykami wiąże się uzależnienie, które w przypadku młodzieży jest szczególnie niebezpieczne.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Ruta stepowa


srodek: skóry san pedro 25g, wiec pewnie musi sie znalezc w dziale peyotl, ruta stepowa 4g, salvia susz z lufki.

osoby: ja, moj kumpel i jeszcze jeden gosc, ktory pojechal na benzydaminie hehe.

set: g. 19, ciepły czerwcowy wieczór, maj flat


  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko było idealnie zgrane w czasie i przestrzeni. Byłem na wsi, gdzie nie było żadnej latarni w okolicy, wokół cisza i spokój, niebo było bezchmurne i gwiaździste, mama smacznie spała sobie niczego nieświadoma, a ja na dodatek na działkę wziąłem, uwaga… “Spektrum świadomości” Kena Wilbera (akurat wszystkie inne skończyłem a tę mam pożyczoną więc mówię wypadałoby zacząć), w którym opisywał on połączenie wielkich systemów Zachodu z kontemplacyjnymi tradycjami Wschodu. Wszystko co przeczytałem do 109 strony i dwóch sposobach poznania i rzeczywistości jako umyśle, później potwierdziłem pragmatycznie w postaci doświadczenia psychodelicznego. Długo czekałem na tę chwilę. Całość tych rozmyślań utwierdziła mnie w przekonaniu, że to mój najlepiej ułożony i przygotowany trip w dotychczasowym życiu, o najlepszym set and setting jakim można marzyć. Dodajmy do tego okres spadających perseidów a dostaniemy z tego to, że to co wtedy robiłem to była najlepsza rzecz jaką można było w tamtym czasie robić i tak wtedy rzeczywiście czułem. Poza tym widziałem wiele spadających gwiazd oraz jedną perseidę ! Ale wracając do magii…

Dopiero co człowiek odpoczął od Pol’and’Rockowego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą uznając go za jedno z lepszych wydarzeń w jego życiu, tak w jego życiu niedługo potem pojawia się coś równie, a może i bardziej spektakularnego. Astralny Wojownik miał pojechać sobie w tym roku na dwa festiwale, z czego jeden się nie odbył, więc odczuwał on niemały zawód. Po Woodstockowym szaleństwie plany były takie by pojechać jeszcze gdzieś. Może jakieś góry, Bieszczady jak w roku poprzednim albo coś nowego czyli Tatry. Plany były płonne, lecz nie wypaliły.

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

pokój hotelowy, podekscytowanie z lekkim niepokojem

Opisane wydarzenia miały mejsce w Holandii, dokąd pojechałem z kumplem w celach zarobkowych na wakacje. Pewnego razu wybraliśmy się po pracy na krótką wycieczkę do Amsterdamu z której wróciliśmy m.in. z 20x ekstraktem szałwii wieszczej.