23-letni suwalczanin zatrzymany z narkotykami. Twierdził, że znalazł je… na dachu wieżowca

Suwalscy policjanci zatrzymali 23-latka, który na widok policjantów wyrzucił zawiniątka z amfetaminą i marihuaną. Suwalczanin tłumaczył mundurowym, że narkotyki znalazł… na dachu wieżowca.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kurier Suwalski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

86

Suwalscy policjanci zatrzymali 23-latka, który na widok policjantów wyrzucił zawiniątka z amfetaminą i marihuaną. Suwalczanin tłumaczył mundurowym, że narkotyki znalazł… na dachu wieżowca.

Podczas nocnego patrolu osiedla północ policjanci zauważyli mężczyznę, który na ich widok wyrzucił coś w krzaki i zmienił kierunek marszu. Mundurowi znaleźli w zaroślach woreczki z białym proszkiem i suszem roślinnym. Wstępne badania narkotesterami wykazały, że zabezpieczone substancje to amfetamina i marihuana.

Zatrzymany 23-latek, który je wyrzucił, noc spędził w policyjnym areszcie. W rozmowie z mundurowymi suwalczanin stwierdził, że narkotyki znalazł na dachu jednego z wieżowców i „posiada je na własny użytek”.

Suwalczanin usłyszał już zarzut. Za posiadanie narkotyków grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.

  • Muchomor czerwony

17.02.2007

Tym razem naprawdę doświadczyłem najpotężniejszego tripa w życiu, a jeśli miałbym go do czegoś porównać to raczej do historii w rodzaju śmierci klinicznej z wątkami pobocznymi, niż do działania jakiejkolwiek substancji... przy czym nie mam na myśli jakiegoś psychodelicznego harmidru nie do ogarnięcia i spamiętania. Po prostu nieprawdopodobnie potężna, logiczna, emocjonalna, euforyczna i przerażająca podróż do- i z- pewnego miejsca z którego nie chciałem wracać.

  • Katastrofa
  • MDMA (Ecstasy)

koncert electro na plazy nad jednym z polskich jezior, znajomi, mile nastawienie

Ku przestrodze, moze ktos kto to przeczyta bedzie mial z tylu glowy ze ecstasy to nie tylko zabawka

 

Snilo mi sie ze wybieralem sie na koncert electro i znalazlem na lawce w parku kilka rozowych supermenow.

Zawsze sprawdzam co jem, wiec ochoczo wpisalem w domu w google "pink superman ecstasy". Ku mojemu lekkiemy zdziwieniu, pojawily sie wyniki "PMMA pink superman death" o zgonach po zjedzeniu różowych supermenów. Wyskoczyły ostrzeżenia, "nie jeść tego", "zgony po superman" itd. Na dole jej zdjęcie, bardzo twarda, brudny róż, bez przedziałka z tyłu.

.

  • Dekstrometorfan

Set & setting: ja (wiek: 20) - pozytywne nastawienie pomimo przemoknięcia po deszczu; Towarzysz (17) - niepewność, ciekawość; namiot rozstawiony pod drzewami na granicy odludnego lasu i urokliwej polany, noc, towarzystwo A.L., dla mnie Dziewczyny, dla Towarzysza siostry.