Szwajcaria. Ponad 500 kg kokainy znaleziono w fabryce Nespresso

Policja w miejscowości Romont w zachodniej Szwajcarii interweniowała w lokalnej fabryce producenta kawy Nespresso, należącego do koncernu Nestlé. W transporcie, który dotarł do zakładu, znaleziono ponad 500 kg kokainy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polskatimes.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

72

Policja w miejscowości Romont w zachodniej Szwajcarii interweniowała w lokalnej fabryce producenta kawy Nespresso, należącego do koncernu Nestlé. W transporcie, który dotarł do zakładu, znaleziono ponad 500 kg kokainy.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 2 maja wieczorem. Policja została poinformowana przez pracowników fabryki, że w transporcie kawy znaleziono torby z nieznanym białym proszkiem.

Policjanci poddali znalezisko analizie, ustalono, że to kokaina. Towar został dostarczony do fabryki koleją tego samego dnia. Wszczęto śledztwo z udziałem oficerów Federalnego Biura ds. Celnych i Ochrony Granic (OFDF).

Pierwsze ustalenia wskazują, że kontenery z kawą, w których znaleziono kokainę, pochodzą z Brazylii. Zabezpieczony narkotyk wart jest około 50 mln franków szwajcarskich (226 mln złotych), prawdopodobnie miał być wprowadzony do obrotu w Europie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Benzydamina
  • Odrzucone TR

oczekiwania : miłe halucynacje otoczenie : w domu,z bratem i mamą nastrój : neutralny

Na samym początku chcę ostrzec ludzi słabych psychicznie, aby nie próbowali tego specyfiku , bo może Wam się w baniach poprzewracać ,ale zacznę od początku.
Nigdy nie próbowałam żadnych środków halucynogennych ,nie miałam do nich dostępu, jednak bardzo chciałam zobaczyć "jak to jest".
Poczytałam trochę w necie o "Tantum Rosa" i wydawało mi się, że coś takiego jest w apteczce ! I rzeczywiście było .

  • Kodeina

Chciałbym się z Wami podzielić swoją dzisiejszą podróżą. Moją poważną przygodę z substancjami aktywnymi zakończyłem z grubsza juz prawie rok temu. Od tamtej pory paliłem 2 razy, w dosłownie w kilku przypadkach raczyłem się alkoholem, choć jeśli chodzi o ilość jednego, jak i drugiego - nie przesadzałem. Jakieś 0,2 grama 10x ekstraktu Salvii spoczywa już od dłuższego czasu w mojej magicznej skrzyneczce, która swoim wyglądem przypomina mi o starych, jakże dziwnych czasach...

  • Inne


kolejny trip, podroz setki ksztaltow,wiecie o co chodzi,ci ktorzy mieli do

czynienia,

wiedza,ze z czasem zatraca sie potrzebe dzielenia tym z kimkolwiek.Dlatego

bedzie krotkie

i troche bezsensowne bo doswiadczenie niezwykle osobiste, jak zwykle u

mnie -samotne.

Dzienne :) Wizualnie -nieprawdopodobne. Emocjonalnie - grzybowe.

Slowa w eter.



  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, brak jakiegokolwiek stresu przed próbą. Spotkanie przebiegało u kolegi w mieszkaniu niedaleko szkoły, gdzie bywaliśmy po lekcjach. Spotkaliśmy się naszą paczką z gimnazjum, żeby zajarać.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem informatykiem i nie mam duszy pisarza, ale podzielę się z wami przeżyciami z mojego pierwszego spotkania z Marry Jane. Całe zajście miało miejsce w gimnazjum, alę było to na tyle przełomowe, że pamiętam wszystko, jakby to było wczoraj. Jako introwertyk z paroma kolegami na krzyż nigdy nie ciągnęło mnie na imprezy i większość czasu spędzałem w domu. Zanim zapaliłem pierwszego skręta, raz w życiu miałem alkohol ustach. Od zawsze do wszystkiego w moim życiu podchodziłem od naukowej strony.