Niedziela 15 luty 2004 ostani dzień przed końcem ferii:
Najbliższe trzy miesiąc spędzi w areszcie 33-letni bialczanin. Policjanci ujawnili zarówno przy nim jak też w miejscu jego zamieszkania amfetaminę. Zabezpieczone środki wystarczyłyby do sporządzenia ponad 400 porcji dealerskich tych narkotyków. Zgodnie z obowiązującymi przepisami czyn ten zagrożony jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Najbliższe trzy miesiąc spędzi w areszcie 33-letni bialczanin. Policjanci ujawnili zarówno przy nim jak też w miejscu jego zamieszkania amfetaminę. Zabezpieczone środki wystarczyłyby do sporządzenia ponad 400 porcji dealerskich tych narkotyków. Zgodnie z obowiązującymi przepisami czyn ten zagrożony jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.
W ubiegłym tygodniu policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu bialskiej komendy uzyskali informację, z której wynikało, że 33-letni mieszkaniec miasta, który przebywa w rejonie jednego z bialskich marketów może posiadać przy sobie znaczne ilości narkotyków. Mężczyzna został zatrzymany na terenie sklepu. Wówczas policjanci potwierdzili też posiadane informacje.
W trakcie prowadzonych czynności funkcjonariusze ujawnili przy mężczyźnie woreczek z białym proszkiem. 33-latek próbował uniknąć odpowiedzialności, na widok policjantów odrzucając zawiniątko na kasę sklepową. Po przeprowadzeniu wstępnego badania funkcjonariusze potwierdzili, że jest to amfetamina. Ujawnili ją także w miejscu zamieszkania 33-latka. Zabezpieczone środki wystarczyłyby do sporządzenia ponad 400 porcji dealerskich tych narkotyków. 33-latek został zatrzymany do wyjaśnienia.
Przed weekendem Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej na wniosek Policji i Prokuratury zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami posiadanie znacznej ilości narkotyków zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Set: Spontan, dobry humor u każdego Settings: Las, woda, zmienna pogoda
Najlepsze chwilę czekają na nas pod przykryciem nieświadomości - taką teze mogę wysnuć argumentując ją ostatnim wypadem do lasu.
Godzina 17:00: ja i K. ochoczo maszerujemy poboczem próbując złapać autostop. Gwiżdżemy, śmiejemy się, rozmawiamy - jak to dobrze, że ani przez chwilę nie próbowaliśmy wyobrażać sobie co nas czeka. Czyż nie lepiej pozytywnie się zaskoczyć? Dla K. był to pierwszy raz - biedna, czerwonowłosa mała istotka nie miała szans przypuszczać co się wydarzy.
tuż po północy położyłem się spać. jednak nie udało mi się zasnąć i... ciekawość zwyciężyła - spróbuję pierwszy raz w życiu salvii. zapaliłem lampę, przygotowałem sobie walkmana, woreczek z ususzonymi kilkoma liścmi salvii (thx, F.!) oraz lufkę (taką zgiętą do góry). ustawiłem taśmę na utwór green nuns of the revolution - "megallenic cloud" - stary, wykręcony psytrancowy kawałek, którego lubię słuchać zawsze i wszędzie (i w każdym stanie :)). trochę się bałem, bo w sumie ciężko się czułem cały dzień, byłem już na dobre zmęczony no i nie wiedziałem jak salvia na mnie podziała.
Autor: Adam Selene, 29.04.2007
Substancja: tryptaminy zawarte w yopo, głównie DMT, 5-MeO-DMT i bufotenina
Doświadczenie: alkohol, marihuana, kofeina, LSA, tatarak, calea zacatechichi, salvia divinorum, DXM, benzydamina, jaskółcze ziele i pewnie jeszcze pare rzeczy, których teraz nie pamiętam