Razem z bananami do sklepu spożywczego w Jaworznie trafiło 8 kilogramów kokainy

Pewien sklep spożywczy w Jaworznie Ciężkowicach otrzymał nietypową dostawę bananów. Razem z owocami, pracownicy znaleźli łącznie siedem dziwnie wyglądających pakunków ważących około kilograma. Okazało się, że każdy z nich zawierał kokainę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wiadomosci.wp.pl/Aktualnie śledczy ustalają pochodzenie tych paczek oraz do kogo zagubione paczki oryginalnie miały trafić.

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

103

Pewien sklep spożywczy w Jaworznie Ciężkowicach otrzymał nietypową dostawę bananów. Razem z owocami, pracownicy znaleźli łącznie siedem dziwnie wyglądających pakunków ważących około kilograma. Okazało się, że każdy z nich zawierał kokainę.

Podczas regularnego rozpakowywanie dostawy owoców, pracownicy sklepu spożywczego w Jaworznie Ciężkowicach znaleźli w kartonie z bananami pewien dodatek. Dziwnie wyglądający pakunek ważył około kilograma. Po sprawdzeniu całej partii dostawy bananów okazało się, że do sklepu trafiło łącznie aż siedem takich paczek.

Obsługa sklepu w pierwszej chwili zdecydowała powiadomić dostawce, hurtownika, który zaopatruje sklep w owoce. Hurtownik z kolei powiadomił policję, która potraktowała sprawę z należytą powagą i ostrożnością.

Ze względu na charakter sprawy na miejscu pojawili się funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego i oni prowadzili czynności wyjaśniające w tej sprawie. Przesyłka została zabezpieczona i zabrana do analizy.

Z informacji, jakie udało się ustalić Jaworznickiemu portalowi społecznościowem, przesyłka miała zawierać około 8 kg kokainy. Informacji nie potwierdził rzecznik prasowy Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji. Ze względu na dobro postępowania na ten moment funkcjonariusze nie podają więcej informacji.

– Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji prowadzili działania na terenie woj. śląskiego, lecz z uwagi na dobro postępowania na obecnym etapie nie udzielamy informacji, co do przedmiotu i zakresu wykonywanych czynności. – powiedziała podinsp. Iwona Jurkiewicz, Rzecznik Prasowy Centralnego Biura Śledczego Policji w rozmowie z Aktualnie śledczy ustalają pochodzenie tych paczek oraz do kogo zagubione paczki oryginalnie miały trafić.

Aktualnie śledczy ustalają pochodzenie tych paczek oraz do kogo zagubione paczki oryginalnie miały trafić.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromo-DragonFLY
  • Marihuana
  • Tripraport

dom + muzyka


Tytułem wstępu - kolejne "najprawdziwsze LSD", które okazało się być bromoważką. Nie wiem już co o tym myśleć - wiele osób na forum zarzekało się, że Śiwa to LSD. Możliwe, że ktoś faktycznie miał LSD na tym kartoniku, ale to co ja miałem na pewno nim nie było.

Dodam, że jeżeli Śiwa jest uznawana przez niektórych za mocny karton, to niestety jej moc jest znikoma w porównaniu z kwasem.

Krótko czas działania:
T+20 min – nienaturalne polepszenie humoru, gadatliwość
T+1 h – mrowienie ciała, dreszcze

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Spontaniczny, nieplanowany trip z dwójką bliskich przyjaciół i współlokatorów (P oraz S) i zarazem towarzyszy poprzedniego tripa, który miał miejsce pół roku wcześniej. Słoneczny dzień, miasto, później plaża a na koniec mieszkanie kumpla (znany może niektórym z poprzednich raportów W). Dobre nastroje, utrzymuje się dobry humor (oraz prawdopodobnie resztki alkoholu) jeszcze z imprezy, która odbyła się poprzedniego wieczoru.

Wstęp: Tradycyjnie już, niniejszy TR jest retrospekcją sięgającą prawie 2,5 roku wstecz. Podobnie jak w przypadku moich poprzednich raportów, staram się spisać jak najwięcej szczegółów, nawet jeżeli będzie się to odbywało kosztem płynności historii. Uczciwie przestrzegłem, przechodzę więc do części właściwej.

  • Grzyby halucynogenne

Oto co mi sie przydazylo po grzybach [osobiscie chcialbym zeby ktos to

przeczytal i ocenil]




osoby : Ja, Gutek, Wisnia, Szegi, chwilowo moja siostra (nie je grzybow ;)

srodek: grzyby, male, suszone

ilosc: ok. 40-50 sztuk

czas: zima, wieczór




  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

Jego: mieszkanie, muzyka Estas Tonne, zasłonięte okna, trip 'leżący na kanapie'. Mój: nad wodą pod namiotem.

Na pomysł zażycia grzybków wpadłam niejako z desperacji. Byłam wtedy 25 - letnią alkoholiczką, i to na naprawdę strasznym poziomie (ok. 0,7 wódki dziennie). Ewidentnie zapijałam pewne traumatyczne wydarzenie z przeszłości. Próbowałam odstawić alkohol wielokrotnie, bezskutecznie. Gdy trafiłam na informacje, że psylocybina może mi pomóc chwyciłam się tej myśli jak tonący brzytwy. <SPOJLER - nie udało mi się rzucić picia dzięki psylocybinie. Za to niewyobrażalnie pomogło mikrodawkowanie Amanity Muscarii, na ten moment nie piję od ośmiu miesięcy.