Sprzedaż rekreacyjnej marihuany w stanie Illinois wzrosła od stycznia do miliarda dolarów

Sprzedaż rekreacyjnej marihuany osiągnęła w Illinois kwotę 1,12 mld dol. w ciągu pierwszych 10 miesięcy bieżącego roku. Dobre wyniki uzyskała też sprzedaż marihuany do celów medycznych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

dziennikzwiazkowy.com
(aos)

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

47

Sprzedaż rekreacyjnej marihuany osiągnęła w Illinois kwotę 1,12 mld dol. w ciągu pierwszych 10 miesięcy bieżącego roku. Dobre wyniki uzyskała też sprzedaż marihuany do celów medycznych.

Według najnowszych danych udostępnionych przez gazetę„Chicago Sun-Times”, sprzedaż rekreacyjnych konopi indyjskich w październiku wyniosła ponad 123 miliony dolarów – jest to druga najwyższa miesięczna sprzedaż od czasu legalizacji rekreacyjnej marihuany w styczniu 2020 r. w stanie Illinois dla osób powyżej 21. roku życia.

W lipcu sprzedaż marihuany osiągnęła rekordową sumę – 127,8 mln dol.

Do wzrostu sprzedaży przyczynili się fani, którzy przyjechali do Chicago na festiwal muzyczny Lollapalooza.

Dobre wyniki uzyskała też sprzedaż marihuany do celów medycznych. W okresie od stycznia do września tego roku sprzedano produkty medycznej marihuany o wartości 300 mln dol. Dane dotyczące sprzedaży medycznej marihuany z zeszłego miesiąca nie zostały jeszcze opublikowane.

Illinois jest jednym z 18 stanów, które zalegalizowały rekreacyjne używanie marihuany, co nadal jest nielegalne na mocy prawa federalnego.

Całkowita sprzedaż w stanie Illinois osiągnęła w zeszłym roku 1,03 miliarda dol., w tym 669 mln dol. ze sprzedaży marihuany rekreacyjnej i ponad 366 mln dol. ze sprzedaży marihuany medycznej.

Oceń treść:

Average: 2 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie

Piątek. 15-02-2013 Godzina 15.00. Dzwoni ziomek z którym umówiliśmy się na palenie słodkiej baczki. Cały uśmiechnięty mimo złej pogody wyszedłem na spotkanie. Chociaż na zewnątrz było bardzo wilgotno i deszczowo w naszych okolicach okazało się być bardzo SUCHO. Zupełnie tak jak by dzień wcześniej cały świat wypalił stuff od wszystkich pobliskich zielarzy . Zdemotywowani tym faktem poszliśmy w strone sklepu celem wypicia napoju gazowanego, z dodatkiem chmielu oraz 6% zawartością etanolu. Po krótkiej przechadzce pomiędzy żelbetonowymi blokami, które rażą swoimi pstrokatymi kolorami wpadłem na pomysł odwiedzenia słodkiej krainy. Udaliśmy się więc do sklepu samoobsługowego, w którym zakupiłem dwa opakowania Indonezyjskiej gałki KAMISIA, oraz bardzo pyszny jogurcik o smaku wielu owoców leśnych. Kilka chwil później siedziałem w swoim cieplutkim pokoju mieszając drinka na wieczór, w proporcjach jedna paczka uśmiechu do połowy szklanki jogurtu. Zjedzenie tego zajęło mi mniej więcej 20 minut, ponieważ ten smak skutecznie mnie odrzuca od tego specyfiku, ale nie dałem się, zjadłem całą paczkę. Została mi jeszcze jedna, którą zalałem wrzątkiem a do kubka wpakowałem dwie saszetki czarnej herbaty. Tym razem wypiłem sam wywar, plus mniej więcej dwa łyki pestkowej mielonki. Smak herbaty dość dobrze zamaskował smutną i gorzką stronę gałki.

Godzina 21:00

Mija druga godzina odkąd wypiłem wywar. Czułem się dużo lepiej niż wcześniej, stawało mi się coraz cieplej na ciele jak i na duszy. Humor znacznie mi się poprawił. Przez cały czas rozmawiam z moim bratem na skype. On też zaczyna zauważać zmiany w moim sposobie mówienia oraz zachowaniu.

Godzina 22:20

  • Inhalanty

Nazwa substancji: klej butapren, butaprem, jakiś ruski;


poziom doświadczenia użytkownika: oj, będą tabletki, gaz ronson, gaz za

2,50, butapren, alkohol, baka i chyba to wszystko;


dawka, metoda zażycia: wdychanie oparów przez torebkę;


Set & setting: zwykły szary dzień, zero doła można powiedzieć, że fajnie

jest.

  • Dimenhydrynat

wczoraj wieczorem zapodalem avio... niezbyt myslalem ze mnie poczesze ale po calym dniu szukania palenia w miescie (od 18 do 23) bylem z qmplem tak zdesperowany ze poszlismy do apteki i qpilismy po 4 paczki na glowe (20 tabletek jakby ktos nie wiedzial)...byla ~23:30...zaczelismy szukac miejscowki aby spokojnie to wtrymsic.w konu padlo na parapet jakiegos odludnego sklepu. okolo 24:00 zaczelismy czuc ze nas czesze...faza jak po kilku maszkach mj...ogolna beka...dziwne przemyslenia..pool godziny po tym postanowilismy sie przejsc...i wtedy to sie stalo.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Trochę zmęczenia, trochę nudy, trochę ekscytacji.

Nocna konsumpcja czerwonego diabła.